Nowoczesny system detekcji utonięć na katowickich basenach nie działa. Nigdy nie działał. Jak się okazało z jakiegoś powodu, gdy budowano baseny zamówiono tylko sprzęt, ale oprogramowania od koreańskiego producenta wtedy nie kupiono. Efekt? Nowoczesny system, którym chwaliły się Katowice nie działa, choć był prezentowany podczas otwarcia basenów w czerwcu ubiegłego roku.

Baseny w Burowcu, na Brynowie oraz obecnie ciągle nieskończony obiekt na Zadolu to były sztandarowe projekty Marcina Krupy, prezydenta Katowic. Ten uznał, że będą lepszym rozwiązaniem niż budowa parku wodnego w Katowicach. Baseny miały być wyposażone w nowoczesny system detekcji utonięć – ten składa się m.in. z kamer umieszczonych w niecce basenu, bardzo wydajnego komputera i oprogramowania na licencji.

Reklama

Jak działa system prezentowano w czerwcu ubiegłego roku, podczas otwarcia basenu Burowiec. Ten wtedy działał na oprogramowaniu rozruchowym i jak powiedział InfoKatowice.pl producent, funkcjonowała tylko jedna kamera. Od tego czasu system nie działał w żadnym z basenów.

„Aby system funkcjonował Użytkownik musi zakupić do niego licencję. Firma NDI SOPOT S.A. zrealizowała zadanie w zakresie w jakim  zostało ono zlecone. Testy systemu zostały wykonane w lutym 2020 roku na wersji demonstracyjnej oprogramowania. Zamawiający lub Użytkownik musi zaś zakupić – zgodnie z ustaleniami – licencję na oprogramowanie” – wyjaśnia Magdalena Skorupka z NDI, które budowało baseny w Katowicach.

Jak zaznacza, system działał, ale tylko na chwilę żeby sprawdzić czy prawidłowo funkcjonuje.

„System został uruchomiony do weryfikacji w trakcie trwania odbiorów, następnie został wyłączony. Jego ponowne uruchomienie leży w gestii Użytkownika” – dodaje. W czerwcu prezentowano jak działa system detekcji utonięć na basenie Burowiec, w trakcie konferencji prasowej w sprawie otwarcia obiektu.

Katowickie Wodociągi, które zarządzają basenami, próbowały kupić oprogramowanie, ale na razie im się to nie udało.

„Na software został ogłoszony przetarg przez Katowickie Wodociągi S.A., w którym nie
wpłynęła żadna oferta. Trwają prace nad zleceniem zakupu takiego oprogramowania” – tłumaczy Agnieszka Jaszkaniec z Katowickich Wodociągów.

W czerwcu minie rok od czasu otwarcia basenów Brynów i Burowiec – część tego czasu baseny nie były dostępne dla mieszkańców z powodu pandemii. Do sprawy będziemy jeszcze wracać.

6 KOMENTARZE

  1. w katowicach nic nie dziala !!!! miastem zarzadzaja deweloperzy a nie pan Krupa !!!!!!!!!!!!! wycinka drzew w kazdym mozliwym miejscu smog brud isyf na porzdku dziennym !!!! nie ma sie co dziwic ze co roku prawie 4 tys ludzi ucieka z tego miasta !!!!!! bo one nic nie daje mieszkanca poza praca !!!!!!!!!!!! a do pracy mozna dojechac z innego miasta wiec po co zyc w brudzie korkach !!!

  2. przecież to było po to, żeby popchać kasę pod stołem – nikt nigdy nie planował tego uruchomić, a próba zakupu oprogramowania koreńskiego producenta poprzez ogłoszenie przetargu na stronie urzędu tego dowodzi.
    A ratownicy na dywanik. Wiem, że praca na takim basenie krytym, to najnudniejsza robota świata, ale co zrobić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
15 − 5 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.