Od lewej Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic, Marek Szczerbowski, prezes GKS-u Katowice / fot. UM Katowice
Reklama

Litania problemów z GKS-em Katowice. Karnety poszły do góry, marketing leży – pisze kibic. Do InfoKatowice.pl dotarł list otwarty kibica GKS-u Katowice. „Nie mogę patrzeć na to, jak zarząd i właściciel niszczą klub” – pisze do nas mieszkaniec Katowic, który od 27 Lat kibicuje GKS-owi Katowice. Jego zdaniem pod prezesurą Marka Szczerbowskiego jest coraz gorzej z klubem i jego podejściem do kibiców. Poniżej list przesłany do naszej redakcji. 

„GieKSa wygrała swój pierwszy mecz w nowym sezonie. Nasza drużyna zwyciężyła w Łodzi z ŁKS-em 2:0 i już po pierwszej kolejce dopisała sobie trzy punkty, a mimo to trudno się jakoś przesadnie cieszyć. Niestety ale ostatnie działania zarządu klubu mi, jako kibicowi z 27-letnim, regularnym stażem odebrały radość z potencjalnych wizyt na Bukowej, ale i z tej naiwnej, dziecięcej radości oczekiwania na nowy sezon. 

Reklama

Na całym świecie czas między sezonami to z jednej strony czas odpoczynku dla zawodników i kibiców, a z drugiej przeniesie emocji z boiska do klubowych gabinetów, zwłaszcza tych w których zapadają decyzje dotyczące transferów i marketingu. W Polsce od kilku dobrych lat kluby świetnie zdają sobie z tego sprawę. Specjalne kampanie karnetowe, nieszablonowe promocje nowego sezonu, prezentacje nowych wyczekiwanych strojów, nowe kontrakty sponsorskie, ciekawe letnie prezentacje zespołu czy wreszcie transfery. Tym wszystkim kibice żyją każdego dnia przerwy pomiędzy sezonami. Niestety mam wrażenie, że w GKS-ie wszystkim wydaje się, że kibice wraz z ostatnim meczem sezonu zapominają o klubie i przypominają sobie o nim dopiero w dzień meczowy pierwszej kolejki nowego sezonu. Nie Panowie, tak to nie działa. 

Spójrzmy tak na szybko, z pamięci, jak wyglądały ostatnie tygodnie w innych zespołach: Korona Kielce dała swoim karnetowiczom możliwość zapisania dziecka do meczowej eskorty wyprowadzającej piłkarzy przed meczem, Raków Częstochowa promował się wraz ze swoim sponsorem technicznym w większości miast swoich ligowych rywali, Górnik Łęczna zorganizował kibicom przed sezonem piknik rodzinny połączony z meczem przyjaźni z Motorem Lublin, Garbarnia Kraków ogłosiła nowego sponsora, którym została firma bukmacherska, Górnik Zabrze przygotował specjalne koszulki meczowe nawiązujące do legendy klubu oraz miasta Zabrze, które w tym roku obchodzi swoje 100-lecie. Słowem – gdzie nie spojrzeć, coś się dzieje. 

A jak to wyglądało tego lata w Katowicach? 

Karnety – ich cena została znacząco podniesiona, mimo iż Prezes Klubu zapowiedział, że celem drużyny piłkarskiej jest walka o utrzymanie. Za podwyżką cen karnetów nie poszła żadna realna zmiana dla kibiców, żadne podniesienie standardów – dalej nie ma gdzie zjeść posiłku gdy pada, dalej nie ma gdzie umyć rąk po skorzystaniu z “toalety”, nie zrobiono nic by powiedzieć: “musicie płacić więcej, ale w zamian przygotowaliśmy dla Was to i to”. Warto podkreślić, że cena karnetów na mecze GKS-u w pierwszej lidze jest wyższa niż cena karnetów na mecze Górnika Zabrze w Ekstraklasie, na nowym stadionie…

Jeśli chodzi o promocje nowego sezonu, tutaj znów kibice zostali potraktowani mało poważnie – Prezes klubu oraz trener zapowiedzieli, że celem jest walka o utrzymanie. Naprawdę ciężko zachęcić nawet wiernych kibiców do zakupu karnetu gdy słyszy się kolejny raz, że klub nie stawia żadnych ambitnych celów. 

Jeśli chodzi o nowe stroje, tych w GKS-ie… nie będzie. Klub nie dość że nie prowadził w ostatnich latach własnej sprzedaży koszulek meczowych, to jeszcze nie wypuszcza na zbliżający się sezon nowego kompletu strojów. Taka decyzja z pewnością zostałaby zrozumiana przez fanów, gdyby była zapowiedziana rok temu. Osobiście nie denerwowałbym się aż tak gdyby Klub powiedział: “robimy trzy koszulki na ten sezon i wszystkie trzy komplety zostawiamy na dwa sezony z takich i takich powodów”. Niestety komunikacja na linii Klub – Kibice leży całkowicie i zamiast konstruktywnego dialogu mieliśmy lakoniczny komunikat wydany w… komentarzu na Facebooku: “(…)Uważamy, że są bardzo ładne, dobrej jakości i nie zostały wykorzystane w wystarczającym stopniu. Dlatego podjęto decyzję o tym, by zespół nadal z nich korzystał.”

Widać wyraźnie że w Klubie nikt nie rozumie że w piłkarskim świecie walka nie toczy się tylko na boisku, ale i w przestrzeni medialnej, marketingowej. A już na pewno nikt nie rozumie tego, że na Śląsku dzieje się to 24 godziny na dobę i trzeba codziennie robić wszystko, by być krok przed konkurencją. GKS nie pozyskał latem żadnego nowego sponsora. I o ile z jednej strony mnie to nie dziwi – bo ciężko znaleźć sponsora gdy odpycha się od klubu kibiców, to jednak z drugiej naprawdę nie rozumiem tego, jak taki Klub jak GKS może nie współpracować nawet z żadnym bukmacherem i nie dążyć do wsparcia firm niebędących miejskimi spółkami. Idźmy jednak dalej, mimo iż dalej kolorowo nie będzie. Napięcie przed nowym sezonem oraz zainteresowanie kibiców budują oczywiście transfery. W GKS-ie pożegnano się bez należytego szacunku z idolem trybun – Arkadiuszem Woźniakiem by jednocześnie sprowadzić do klubu zawodników jednoznacznie kojarzących się z naszym największym rywalem zza miedzy. Oczywiście – piłkarzy będziemy oceniać po tym jak grają, jednak w dyskusji o budowaniu zainteresowania klubem przed sezonem, takie ruchy nie przynoszą kompletnie nic dobrego, bo ciężko się kibicom identyfikować z piłkarzem, który w przeszłości na facebooku zamieszczał grafiki wychwalające kryminalny świat. Myślę że klub powinien się jednoznacznie od takich zachowań odciąć. 

Kibice nie doczekali się również prezentacji nowego zespołu, mimo kilku transferów do klubu. Całe lato to tak naprawdę jeden filmik promujący karnety, jeden mem i jeden gif. Niestety ale to zdecydowanie za mało, i nawet nabijanie darmowych karnetów dla rodziców dzieci z akademii tego  nie zmieni. 

Piszę o tym wszystkim ponieważ autentycznie mnie to już denerwuje. Nie rozumiem jak Prezes Szczerbowski może tego/nie chce tego nie widzieć. Jego własne ambicje i wyobrażenia o tym jak powinien wyglądać klub sportowy nie mogą przekładać się na niszczenie tego, co było budowane przez prawie 60 lat. Społeczność klubu jest, trzeba nauczyć się z nią współpracować a nie próbować zmieniać według własnego “widzimisię”. To się nie uda. 

Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze wypowiedzi miejskich urzędników, którzy próbują stawiać się w roli arbitrów tego co jest słuszne i jak powinni zachowywać się kibice. To śmieszne, ponieważ oni na te mecze nie chodzą, nie doświadczali przez lata porażek, zaprzepaszczonych awansów, przegranych derbów i tak dalej. W mojej opinii nie mają moralnego prawa by mówić, że kibice nie powinni krytykować Prezesa a marketing jest niepotrzebny. Zamiast walczyć z tymi którzy ten Klub wspierają niezależnie od wszystkiego od lat, zacznijcie Panowie działać, by razem na linii Miasto-Klub-Kibice zbudować coś wielkiego. Jedno lato już przespaliśmy, nie powtarzajmy więcej tego błędu. 

Łukasz, kibic GieKSy od 27 lat”.

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Szczerbowski nauczyciel z wykształcenia i wszystko jasne!! Kolesiostwo w Katowicach to zmora tego miasta.
    Nic tego nie zmieni współczuję kibicom Gieksy.
    Pozdrawiam

  2. Szczerbowski to zwykły politykier nie zna się kompletnie na sporcie i w żadnym komercyjnym klubie nie byłby prezesem przez chociażby 2 dni

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
26 + 5 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.