Jarosław Makowski i Waldemar Bojarun / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Radni zablokowali uchwałę o ustaleniu 216 drzew pomnikami przyrody w Lesie Murckowskim. Chcieli tego mieszkańcy, którzy przygotowali uchwałę i przedłożyli ją radzie pod głosowanie. Według inicjatorów to jedyna gwarancja, że drzewa nie zostaną wycięte. Miasto natomiast porozumiało się z Nadleśnictwem Katowice i wdrożyło inną ochronę drzew, która ma być mniej kosztowna. Strona społeczna – jak zaznacza – nauczona doświadczeniem – nie ufa leśnikom, a jedną gwarancją ochrony drzew przed wycinką ma być ustanowienie pomników przyrody. 

To uchwała obywatelska, którą przygotowała strona społeczna w oparciu o pomoc ekspertów. Chodzi o drzewa, które mają od 118-178 lat. Podpisało się pod nią 478 mieszkańców. Wiceprezydent Katowic, Jarosław Makowski w piśmie odnośnie przygotowanej uchwały zwrócił uwagę, że trzeba wykonać dokładne badania drzew. Częściowe badania, które wykonano to za mało. 

Reklama

„Stan fitosanitarny drzew jest różny, a u niektórych z nich potwierdzono obecność zgnilizny w tkankach miękiszowych pni, co jest procesem postępującym i potęgującym zagrożenie dla otoczenia”- podkreślił w piśmie. Dodał również, że w razie ustanowienia pomników przyrody miasto musiałby oznakować drzewa specjalnymi tabliczkami urzędowymi i było odpowiedzialne za okresowe wykonanie zabiegów ochrony czynnej. 

„Należy mieć zatem na uwadze, że objęcie 216 sztuk drzew ochroną prawną pociągnie za sobą wysokie koszty związane z ich utrzymaniem, które nie zostały zaplanowane w budżecie gminy. Celem przybliżenia wysokości opisanych wyżej kosztów informuję, że w ubiegłych latach wydatkowano następujące kwoty na utrzymanie drzew (kwoty brutto): – 250zł/szt. ocena wizualna, – 890zł/szt. ocena wizualna z tomografem ultradźwiękowym, – 1750zł/szt. ocena metodą Elasto Inclino, – ok. 20z1/szt. zakup tabliczki znakującej, – ok. 1836zł/szt. za przeprowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych (usunięcie posuszu, założenie wiązań, usunięcie nadmiaru bluszczu, grzybów itp. – w zależności od potrzeb)” – czytamy piśmie. 

Wiceprezydent zaproponował odstąpienie od projektu objęcia ich ochroną prawną i pozostawienie jako drzewa biocenotyczne. Są to drzewa wadliwe, które są pozostawione w lasach celem zwiększenia bioróżnorodności. 

Społecznicy chcą ochrony, nie ufają leśnikom

„Wiemy, że jedynie prawnie skutecznym rozwiązaniem ochrony dla starodrzewia w Lasach Murckowskich jest ustanowienie pomnikami przyrody lub utworzenie rezerwatu. Ani zaproponowany przez Lasy Państwowe i Urząd Miasta zespół przyrodniczo-krajobrazowy ani użytek ekologiczny nie chronią przed ewentualną wycinką. Każdego kto twierdzi, że stanowi to wystarczającą ochronę, zapraszam do przetrzebionego przez Lasy Państwowe zespołu krajobrazowo-przyrodniczego „Źródła Kłodnicy” i tam można zobaczyć jak w praktyce wygląda ten rodzaj ochrony” – mówiła na sesji Rady Miasta Katowice, Grażyna Szczurkowska, która przemawiała w imieniu inicjatorów. Stwierdziła, że faktycznie jest nowy rząd, ale stary plan urządzania lasów. „Zakładających do 2029 roku konkretne ilości drzew do wycinki. Wiceprezydent Makowski dzisiaj ufa Lasom Państwowym, pod starym kierownictwem. My tego zaufania nie mamy. Dwa lata prac w zespole z leśnikami daje nam do tego prawo” – dodała. 

Jeszcze przed głosowaniem radnych skrytykował Dawid Durał, radny i kandydat na Urząd Prezydenta Miasta Katowice. 

„Teraz kiedy to mieszkańcy po raz kolejny walczą o ochronę naszych lasów, to państwo odwracacie się od nich plecami i udajecie, że problemu nie ma, bo Lasy Państwowe teraz stały się waszymi sojusznikami” – mówił do zebranych radnych. 

Łukasz Borkowski (KO) zapytał Durała, co ten robił przez te kilka lat w obronie lasów, bo obecnie jesteśmy miesiąc przed wyborami samorządowymi. Zaznaczył, że to wiceprezydent Jarosław Makowski, miesiąc po objęciu funkcji porozumiał się z Lasami w sprawie ochrony drzewostanu. Wszystkie drzewa z uchwały zostały oznaczone literką „E” jako biocenotyczne i mają nie zostać wycięte. Uzgodniono też formy ochrony powierzchniowej – dla flory i fauny na wyznaczonych obszarach, a największe z drzew staną się pomnikami przyrody. 

„Bez porozumienia z Lasami, które są administratorami tego terenu, żadna forma ochrony nie będzie skuteczna” – podkreślił Łukasz Borkowski.

Głos w sprawie zabrał też wiceprezydent Jarosław Makowski, który podkreślił, że nikt się nie zgadza na wycięcie buków w Lesie Murckowskim. 

„216 buków, które zostało przedstawione w uchwale w miesiąc udało się zabezpieczyć i ochronić” – stwierdził Makowski. „Z Lasów Państwowych mamy absolutne zabezpieczenie i z tego będziemy ich rozliczać” – mówił o oznaczonych literką „E” drzewach, które zgodnie z ustaleniami nie mogą zostać wycięte. Z tych 216 drzew 30 stanie się pomnikami przyrody. 

Makowski stwierdził, że nie jest w pełni zadowolony z ochrony jaką udało się ustalić, ale zapowiedział dalsze starania o ochronę drzew w mieście. Omawiane 216 buków nie będzie wycięte, co podkreślał kilkukrotnie. 

„Dzisiaj rozmawiamy nie czy wycinać drzewa, ale jak je skutecznie chronić” – zaznaczył Jarosław Makowski i dodał, że obecnie miasto ma partnera do współpracy w postaci Nadleśnictwa Katowice (po zmianie rządu -red.). 

Uchwałę strony społecznej odrzucono większością głosów – za byli tylko radni Dawid Durał i Patrycja Grolik. 

Reklama

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
6 + 30 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.