Od lewej Marcin Krupa, prezydent Katowic i Tomasz Szpyrka, dyrektor w Katowickich Wodociągach / fot. InfoKatowice.pl

Po naszych pytaniach sprawa trafia do prokuratury. W tle radny-dyrektor i niedziałający system, który miał być chlubą Katowic, a jest kompletną porażką. Po pytaniach o uszkodzenie niedziałającego do tej pory systemu detekcji utonięć, Katowickie Wodociągi, które zarządzają basenami Brynów i Burowiec kierują sprawę do prokuratury. Twierdzą, że system uszkodziła firma, która weszła na teren basenów. Z tym, że jak twierdzi firma Oderon, została wezwana do usterki przez właśnie Katowickie-Wodociągi. Podczas usuwania usterki stwierdzono możliwe naruszenie warunków gwarancji – ktoś miał „grzebać” przy kamerach umieszczonych w niecce basenu. Kilka dni później dyrektor zajmujący się basenami, Tomasz Szpyrka, radny Forum Samorządowego i Marcin Krupa, próbował pozbawić Katowickie Wodociągi gwarancji na praktycznie nowy system detekcji utonięć. Wysłał w tej sprawie pismo do firmy, która zajmuje się systemem. Z tym że firma nie świadczy gwarancji dla Katowickich Wodociągów, tylko dla NDI, które budowało baseny. Ostatecznie po naszych pytaniach o uszkodzenie systemu Katowickie Wodociągi skierowały sprawę do prokuratury.

Jak informowaliśmy wcześniej, system detekcji utonięć w katowickich basenach nie działa, bo z jakiegoś powodu kupiono tylko sprzęt, a oprogramowania już nie. Jak działa system prezentowano w czerwcu ubiegłego roku, podczas otwarcia basenu Burowiec. Ten wtedy działał na oprogramowaniu rozruchowym i jak powiedział InfoKatowice.pl producent, funkcjonowała tylko jedna kamera. Od tego czasu system nie działał w żadnym z basenów.

„Aby system funkcjonował Użytkownik musi zakupić do niego licencję. Firma NDI SOPOT S.A. zrealizowała zadanie w zakresie w jakim zostało ono zlecone. Testy systemu zostały wykonane w lutym 2020 roku na wersji demonstracyjnej oprogramowania. Zamawiający lub Użytkownik musi zaś zakupić – zgodnie z ustaleniami – licencję na oprogramowanie” – wyjaśnia Magdalena Skorupka-Kaczmarek z NDI, które budowało baseny w Katowicach. To właśnie Oderon instalowała system dla NDI i tej firmie świadczy gwarancje.

Taki system to nie jest prosta sprawa. Ten katowicki został przygotowany pod oprogramowanie koreańskiego producenta. Jego przedstawicielem na Europę jest firma Oderon z Sosnowca. Na świecie jest tylko kilka przedsiębiorstw zajmujących się podobnymi systemami – to m.in. odpowiedni komputer, kamery i oprogramowanie.

W końcu chcieli kupić oprogramowanie

W czerwcu ubiegłego roku otwarto baseny w Burowcu i Brynowie. W Ligocie ciągle się buduje – tam też ma być instalowany system. W lutym tego roku spółka Katowickie Wodociągi ogłosiła postępowanie na oprogramowanie do systemu detekcji utonięć. Dla firmy Oderon, która wydaje się, że jako jedyna może dostarczyć oprogramowanie – przy współpracy ze swoim koreańskim dostawcą oprogramowania – było to zaskoczenie. Po dłuższym czasie nagle ogłasza się postępowanie. Z terminem realizacji 28 dni. Dla firmy nie było to możliwe do wykonania. Nie wzięła udziału w postępowaniu. Nikt nie wziął. 5 marca je unieważniono.

„Dostawców systemu detekcji utonięć jest kilku na świecie, my jesteśmy jedynym przedstawicielem koreańskiego producenta na Europę. Przy tego typu inwestycji, sprzęt jest przygotowywany pod oprogramowanie konkretnego producenta” – tłumaczy Tomasz Darmoliński z firmy Oderon. „W przetargu ogłoszonym przez Katowickie Wodociągi istnieje zapis mówiący o udostępnieniu obrazu  z kamer podwodnych. Mnie ciekawi, których. Katowickie Wodociągi nie mają dostępu do kamer, które są zabezpieczone hasłem i stanowią element całości rozwiązania, które zostało dostarczone podczas budowy basenu. Jakakolwiek ingerencja w system – łącznie z zewnętrznym oprogramowaniem – stanowi naruszenie warunków gwarancji” – dodaje.

Trudny 5 marca i uszkodzony system

Tego samego dnia, 5 marca, firma Oderon wraz z podwykonawcą pojawiła się na terenie basenu Brynów. Jak wyjaśnia Tomasz Darmoliński, firma została wezwana przez Katowickie Wodociągi do usterki. Chcieli zareagować szybko i pojawili się na obiekcie z pominięciem NDI – firmy, dla której świadczą gwarancję.

Tomasz Szpyrka / Sesja Rady Miasta Katowice / fot. InfoKatowice.pl

“Wejście na obiekt 5 marca było ustalone z dyrektorem Tomaszem Szpyrką, ja osobiście rozmawiałem z nim w tej sprawie. O godzinie 13.00 spotkałem się z dyrektorem twarzą w twarz. Wcześniej, około godziny 9.00 rozmawiała z nim uprawniona z ramienia firmy Oderon osoba. Prace były prowadzone w obrębie jednej kamery, usterkę zgłosiły nam Katowickie Wodociągi. Na miejscu okazało się, że była ingerencja w sprzęt” – tłumaczy Darmoliński. „Podczas prac, do których wezwały nas Katowickie Wodociągi okazało się, że nasi technicy nie mają obrazu z pozostałych 3 kamer i w ten sposób doszli do tego, że dokonano ingerencji w system” – dodaje. Tomasz Szpyrka to radny Forum Samorządowego i Marcin Krupa. To właśnie prezydent Katowic miał mu zaproponować pracę w Katowickich Wodociągach.

Przebywający na miejscu (5 marca) pracownicy serwisujący system byli nadzorowani przez pracowników Katowickich Wodociągów. 8 marca, czyli trzy dni po wizycie firmy na obiekcie, dyrektor Tomasz Szpyrka wysłał pismo do właściciela firmy. Chciał kodów dostępu i haseł do kamer, zrzekał się w tym piśmie gwarancji na de facto nowy system.

Pismo wysłane przez dyrektora Tomasza Szpyrkę /

Z tym, że jak wcześniej pisaliśmy, Oderon świadczy gwarancję nie dla Katowickich Wodociągów, a dla NDI.

Po dłuższym oczekiwaniu Katowickie Wodociągi odpowiedziały na nasze pytania w sprawie sytuacji z 5 marca. Kompletnie zignorowano pytania odnośnie pisma dyrektora Szpyrki wysłanego do firmy Oderon. Mimo tego, że je ponowiliśmy.

„W dniu 05.03.2021r. pracownicy Firmy Oderon wraz z pracownikami swojego
podwykonawcy – Firmy SPMF pod pretekstem usunięcia stwierdzonej przez
tegoż podwykonawcę SPMF usterki dotyczącej nieszczelności jednego z
batyskafów i zalania kamery, weszli na teren obiektu Basen Brynów –
Katowice, ul. Kościuszki 104 i dokonali fizycznej i logicznej ingerencji
we wszystkie cztery kamery podwodne systemu DPS. Konsekwencją tego
działania jest brak dostępu Użytkownika Katowickich Wodociągów S.A. do
obrazu z tych kamer, czyli do podstawowej ich funkcjonalności jako
elementu zrealizowanej inwestycji przez Miasto Katowice. W związku z powyższym w dniu 16.03.2021r. Zarząd Katowickich Wodociągów S.A. złożył do Prokuratury Rejonowej Katowice Zachód zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa” – poinformowała InfoKatowice.pl Agnieszka Jaszkaniec, rzecznik Katowickich Wodociągów.

Kilka wątpliwości

Tutaj warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze, Katowickie Wodociągi, według firmy Oderon, nigdy nie miały dostępu do podglądu z kamer. W odpowiedzi do nas twierdzą, że miały. Z drugiej strony dyrektor Tomasz Szpyrka trzy dni po rzekomym uszkodzeniu systemu przez firmę pisze do niej, że chce dostępu do kamer i godzi się na utratę gwarancji. To co najmniej dziwne zachowanie w kontekście zgłoszenia później sprawy do prokuratury. Po trzecie, zgłoszenia do prokuratury dokonano 11 dni po zdarzeniu, dopiero po naszych pytaniach w sprawie systemu, a na miejsce nawet nie wezwano policji.

Dla jasności, dopytaliśmy dlaczego nie wezwano policji, gdy nagle na terenie basenu pojawił się ktoś, kto według Katowickich Wodociągów miał niszczyć system należący do miasta. Na to pytanie już nam nie odpowiedziano.

„Katowickie Wodociągi S.A. nie ingerowały w system DPS (detekcji utonięć – red.). Jedyną fizyczną ingerencję w/w systemu wykonywała firma ODERON” – podkreśla Agnieszka Jaszkaniec, rzecznik spółki.

Obecnie z udziałem NDI trwa wyjaśnianie kwestii gwarancji na system.

„Nasz podwykonawca (Oderion – red.) przesłał do nas pismo z informacją o możliwej utracie gwarancji dla obiektu przy ul Kościuszki po stwierdzeniu „…naruszenia plomb gwarancyjnych oraz zresetowaniu kamer i odwróceniu obiektywów w stosunku do pozycji w jakiej znajdowały się po zakończeniu ich instalacji. Weryfikujemy to, ponieważ w piśmie z 10.03 Wodociągi Katowickie S.A. wyjaśniają, iż nie dokonały żadnej nieautoryzowanej fizycznej ingerencji w urządzenia systemu” – mówi Magdalena Skorupka-Kaczmarek z NDI.

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
23 − 17 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.