foto: GKS Katowice

GieKSa bez żadnych problemów pokonała STS Sanok 6:1. Pierwsza bramka meczu padła już w 13 sekundzie.

GieKSa rozpoczęła spotkanie od mocnego uderzenia. Już w 13 sekundzie Spesnego pokonał z bliska Rohtla. 3 minuty później do goście niespodziewanie byli bliscy wyrównania, ale krążek zatrzymał się na słupku. Choć niemal przez całą pierwszą tercję katowiczanie posiadali dużą przewagę na lodzie, nie potrafili jednak zdobyć kolejnej bramki i po 20 minutach było 1:0.

W drugiej i trzeciej tercji Trójkolorowi nie zostawili przyjezdnym żadnych złudzeń, zdobywając kolejne pięć goli. W 46 min., wykorzystując grę w przewadze, jedyne trafienie dla STS-u zaliczył Strzyżowski, który przez kilka lat reprezentował katowickie barwy. Spotkanie zakończyło się zasłużonym, wysokim zwycięstwem GKS-u 6:1.

GKS Katowice – Ciarko STS Sanok 6:1 (1:0, 3:0, 2:1)

1:0 Jesse Rohtla – Patryk Krężołek, Mikael Kuronen (00:13)
2:0 Jesse Rohtla – Jyri Marttinen, Patryk Krężołek (31:04)
3:0 Dominik Nahunko – Filip Starzyński (35:51)
4:0 Mateusz Michalski – Jesse Rohtla, Jyri Marttinen (38:05)
5:0 Kamil Paszek – Mateusz Michalski (42:32)
5:1 Marek Strzyżowski – Jakub Bukowski, Kamil Olearczyk (45:16, 5/4)
6:1 Grzegorz Pasiut – Miika Franssila, Bartosz Fraszko (52:53)

GKS: Šimboch (Miarka n/g) – Kruczek, Krawczyk; Fraszko, Pasiut (2), Wanat – Marttinen (2), Franssila; Krężołek, Rohtla, Kuronen – Andersons, Zieliński; Michalski, Starzyński (2), Nahunko – Schmidt, Paszek; Skrodziuk, Mularczyk (2), Adamus.

STS: Spěšný (Wojciechowski n/g) – Olearczyk, Rąpała; Strzyżowski, Wilusz, Bielec – Kamienieu (2), Piippo; Fus, Viikilä (2), Sihvonen (2) – Demkowicz, Biłas (2); Bukowski, Witan (2), Filipek – Glazer, Skokan; Łyko, Ginda, Dobosz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
17 + 7 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.