Fraszko i Pasiut czekają na krążek pod bramką Zagłębia. Koło nich bramkarz i obrońcy z Sosnowca
Reklama

GieKSa niespodziewanie przegrała w Satelicie z Zagłębiem Sosnowiec 1:4. Po dwóch pojedynkach w ćwierćfinale Tauron Hokej Ligi jest remis 1:1. Teraz rywalizacja przenosi się do Sosnowca.

W dzisiejszym spotkaniu w drużynie gospodarzy zabrakło dwóch filarów obrony: Macieja Kruczka, który nabawił się kontuzji górnej części ciała oraz Santeri Koponena, który doznał urazu żuchwy. Drugi ćwierćfinałowy pojedynek play-off rozpoczął się źle dla GieKSy, bo już w drugiej minucie z niebieskiej linii strzelił Kozłowski i dał prowadzenie swojej drużynie. W kolejnych minutach niespodziewanie to sosnowiczanie byli bliżsi strzelenia kolejnej bramki. W 11 min. na ławkę kar powędrował Varttinen. Trójkolorowi jednak nie tylko skutecznie się obronili, ale do tego Murray wypatrzył dobrze ustawionego Fraszkę, który znalazł się w sytuacji sam na sam ze Spesnym i wyrównał wynik pojedynku. Od tego momentu przewagę na lodzie uzyskali katowiczanie. Nie udało im się jednak ponownie pokonać bramkarza rywali, a w końcówce nadziali się na kontrę, którą na bramkę zamienił Lindgren.

Reklama

Drugą tercję GKS rozpoczął od gry w osłabieniu, po wykluczeniu Iisakki, z której wyszedł obronną ręką. Potem podopieczni trenera Jacka Płachty atakowali, szukając wyrównującej bramki. Najbliżej tej sztuki był w 23 min. Cook, ale krążek po jego uderzeniu zatrzymał się na słupku. Sosnowiczanie umiejętnie się bronili i czyhali na kontrataki. W 31 oko w oko z Murrayem stanął Niemi i podwyższył prowadzenie. W 36 min. Zagłębie strzeliło po raz kolejny, na szczęście jednak wcześniej została ruszona bramka i arbitrzy gola nie uznali. Minutę później Niemi znów pokonał Murraya i tym razem nie było już żadnych wątpliwości. Katowiczanom do ostatniej syreny nie udało się zaskoczyć Spesnego i po 40 min. przegrywali aż 4:1.

Choć w trzeciej tercji Mistrzowie Polski dwoili się i troili nie udało im się pokonać dobrze dzisiaj dysponowanego Spesnego. Przyjezdni skupili się zaś na obronie korzystnego wyniku, co w pełni im się udało. Ostatecznie więc GieKSa niespodziewanie przegrała z Zagłębiem 1:4 i po dwóch pojedynkach w ćwierćfinale Tauron Hokej Ligi jest remis 1:1. Kolejne mecze odbędą się we wtorek i środę w Sosnowcu.

GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 1:4 (1:2; 0:2; 0:0)

Bramki: Fraszko – Kozłowski, Lindgren, Niemi (2)

GKS Katowice: Murray, Kieler – Delmas, Varttinen, Marklund, Pasiut ,Fraszko – Maciaś, Lebek, Iisakka, Monto, Olsson – Cook, Wanacki, Lehtimaki, Bepierszcz, Hitosato – Chodor, Kovalchuk, Sokay, Smal, Michalski.

Zagłębie Sosnowiec: Spesny, Szczepkowski – Charvat, Saur, Szturc, Tyczyński, Krężołek – Naróg, Kotlorz, Salo, Valtola, Niemi – Andreikiv, Krawczyk, Dostalek, Nahunko, Lindgren – Sikora, Karasiński, Bernacki, Butsenko, Kozłowski.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
12 + 3 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.