Radni miejscy Aleksander Uszok i Marek Nowara wystosowali interpelację do prezydenta Marcina Krupy, w której pytają o powody upamiętniania osób w żaden sposób niezwiązanych z Katowicami i regionem, poprzez nadanie ich imion ulicom i placom w mieście. Ma to związek z niedawną propozycją upamiętnienia w centrum Katowic Marii i Lecha Kaczyńskich, która wzbudziła ogromne kontrowersje wśród mieszkańców. Podobny trend pojawił się w innych miastach w regionie, a w Starachowicach jedna z ulic będzie nosiła imię Jadwigi Kaczyńskiej – matki Lecha i Jarosława Kaczyńskich.

Radni miejscy z RAŚ – Aleksander Uszok i Marek Nowara – swoją interpelację wystosowali 26 października, po kontrowersjach wokół pomysłu nazwania ulicy lub placu w centrum Katowic imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich. W interpelacji radnych znalazł się apel o nazywanie ulic nazwiskami osób, zasłużonych dla Górnego Śląska i związanych z regionem i miastem. Za przykład radnym posłużył pierwszy przewodniczący rady miejskiej, jeden z „ojców założycieli” miasta – Richard Holtze, który według nich nie jest należycie upamiętniony. Jednocześnie Uszok i Nowara zaapelowali, by nie „importować bohaterów”, którzy nie mają nic wspólnego z regionem (nawiązanie do Kaczyńskich).

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Organizacyjnej (we wtorek 25 października)  radni miejscy z koalicji PiS-u i Forum Samorządowego prezydenta Krupy bez szemrania zaakceptowali i przegłosowali wniosek o upamiętnienie Kaczyńskich w centrum Katowic („za” było sześciu radnych: Krystyna Siejna, Jerzy Forajter, Maciej Biskupski, Piotr Pietrasz, Krystyna Panek, Marek Chmieliński, od głosu wstrzymał się jedynie radny PO – Witold Witkowicz).

Teraz to prezydent Marcin Krupa ma wskazać jakiej ulicy lub jakiemu skwerowi w centrum Katowic będą patronować Kaczyńscy. Na ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Katowic był nieobecny więc radni nie mieli możliwość zapytać prezydenta Krupę o tą sprawę.

Poniżej pełny tekst apelu radnych Uszoka i Nowary:

[…] W naszym mieście wielu patronów ulic, placów czy skwerów nie jest związanych w żaden sposób z Katowicami czy regionem. Jest to negatywne zjawisko, w sytuacji gdy nasze miasto oraz region mogą poszczycić się wieloma zasłużonymi mieszkańcami, którzy wnieśli swój wkład w rozwój Katowic i Śląska we wszystkich obszarach życia. Nie ma zatem potrzeby, by „importować” bohaterów, którzy nie mają nic wspólnego z naszym regionem. Można zrozumieć, że część nazw została nadana wiele lat temu i trudno teraz byłoby dokonywać zmian, które dodatkowo pociągają za sobą koszty dla mieszkańców. Jednak zupełnie niezrozumiałe są działania władz miasta, które dla nowych ulic, czy placów proponują patronów, którzy nic nie mają wspólnego z naszą historią. Tym bardziej, gdy wciąż czekamy na to, aż jeden z ojców założycieli naszego miasta – Richard Holtze będzie patronem reprezentacyjnej ulicy czy placu w centrum miasta. W sytuacji, gdy takie postaci jak Holtze nie są należycie uhonorowane, dziwią, a nawet oburzają kolejne uchwały, które ustanawiają patronów, którzy oderwani są od naszej historii i tradycji. Na szczęście są także pozytywne przykłady działań mających na celu przywrócenie należytego miejsca wybitnym mieszkańcom naszego miasta. Apelujemy do Pana Prezydenta by władze miasta, na czele których Pan stoi na patronów ulic, skwerów i placów proponowały osoby oraz wydarzenia, które mają związek z naszą historią. Świadome, odpowiedzialne proponowanie patronów jest także elementem edukacji regionalnej, nie tylko najmłodszych mieszkańców. Dzięki takim działaniom możemy przypominać między innymi o wyjątkowych postaciach, które stworzyły dzisiejsze Katowice. Przykład Richarda Holtzego jest najbardziej symbolicznym i smutnym znakiem nieobecności zasłużonych mieszkańców Katowic w przestrzeni naszego miasta. Tymczasem znów opinię publiczną wzburzyła informacja, iż planowane jest uhonorowanie kolejnych osób niezwiązanych z naszym miastem. Dlaczego władze podejmują takie decyzje? Dlaczego wciąż Richard Holtze nie jest patronem ulicy czy placu w centrum miasta, tymczasem planowane jest uhonorowanie innych osób w śródmieściu, które nie posiadają żadnych zasług dla naszego miasta. Jednocześnie w imieniu naszego środowiska deklarujemy pomoc w zaproponowaniu adekwatnych patronów, co niejednokrotnie już czyniliśmy […].

Na odniesienie się do sprawy władze Katowic mają niespełna miesiąc. Warto przypomnieć, że przytaczany przez radnych RAŚ Richard Holtze jest już patronem skweru w rejonie ul. ks. K. Damrota i ul. Przemysłowej (w sąsiedztwie Biblioteki Śląskiej), a także ma popiersie na budynku dawnej Łaźni Miejskiej przy ul. A. Mickiewicza 5 (dziś gmach PZU).

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
17 − 12 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.