Reklama

15 lipca Marsz Autonomii Śląska przejdzie przez Katowcie. Chcą m.in. uznania śląskiej mniejszości etnicznej. Marsz wyruszy w samo południe z placu Wolności. Ulicami Katowic przejdzie już po raz siedemnasty. 

W tym roku do  komitetu organizacyjnego weszli także przedstawiciele innych środowisk: posłanka na Sejm RP Monika Rosa, poseł do Parlamentu Europejskiego Łukasz Kohut, wiceprezydent Rybnika Piotr Masłowski, reprezentanci  stowarzyszeń DURŚ – Demokratyczna Unia Regionalistów Śląskich, Regios,  Ślonsko Ferajna, a także Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców  Województwa Śląskiego.

„To sygnał, że jednoczymy się wokół wspólnych celów, a do nich należy uznanie przez państwo polskie śląskiej mniejszości etnicznej” – mówił Jerzy Gorzelik. To właśnie na postulatach związanych z polityką mniejszościową koncentrują się w tym roku organizatorzy marszu.

„Po raz trzeci państwo w spisie powszechnym zapytało obywateli o narodowość i język, po raz trzeci okazało się, że największą mniejszością etniczną w Polsce są Ślązacy, a język śląski jest językiem półmilionowej rzeszy ludzi. Pora wreszcie wyciągnąć wnioski z tych odpowiedzi” – podkreślał przewodniczący RAŚ. 

Uczestnicy marszu będą mieli okazję złożyć podpis pod obywatelskim projektem uchwały Sejmiku Województwa Śląskiego, zawierającej apel do parlamentarzystów o nowelizację Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym przez dopisanie mniejszości śląskiej. Projekt wsparty przez minimum tysiąc mieszkańców województwa musi trafić pod obrady sejmiku. W uzasadnieniu projektu wnioskodawcy podkreślili, że w województwie śląskim zamieszkuje zdecydowana większość osób deklarujących narodowość śląską w kolejnych spisach, wobec czego to sejmik tego województwa powinien występować w interesie Ślązaków wobec władz centralnych. To także w województwie śląskim w roku 2014 zebrano większość z ponad 140 tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, zakładającym uznanie śląskiej mniejszości etnicznej, odrzuconym w komisji sejmowej głosami posłów PiS i Kukiz 15.

Nie tylko osoby deklarujące narodowość śląską, zdaniem RAŚ są niedostrzegane przez ustawodawcę. W zakończonym niedawno roku szkolnym państwo zredukowało liczbę godzin nauczania języka niemieckiego dla dzieci z mniejszości niemieckiej. Niemcy są jedyną grupą mniejszościową w Polsce, która została dotknięta tymi ograniczeniami.

Bartłomiej Gabryś, reprezentujący posłankę Monikę Rosę, przypomniał o złożonym przez nią projekcie uznania śląskiego za język regionalny, który od dłuższego czasu czeka na rozpatrzenie w sejmie. 

Na konferencji obecny był także poseł do Parlamentu Europejskiego Łukasz Kohut, od lat prowadzący działania na rzecz uznania narodowości śląskiej i języka śląskiego. Europoseł poinformował o planowanym na koniec lipca pokazie wystawianej przez Teatr Korez sztuki „Mianujom mnie Hanka” w Sejmie RP. Spektakl w języku śląskim z powodzeniem prezentowany był w marcu w Parlamencie Europejskim.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.