Interwencja policji i strażaków / fot. Policja

Weszli do mieszkania w centrum Katowic i uratowali mężczyznę. To była wyjątkowo nietypowa historia, w której główną rolę odegrała troska o drugiego człowieka, którego losem zainteresowali się pracownicy stacji dializ. Mężczyzna nie zgłosił się na leczenie.

Pracownicy stacji dializ z Siemianowic Śląskich powiadomili katowickich policjantów, że na leczenie nie zgłosił się jeden z pacjentów, który regularnie przychodził na zabiegi. Sytuacja ich mocno zaniepokoiła. Jak się okazało, pacjent mieszka w Centrum Katowic. Policja nie podaje konkretnej ulicy.

Reklama

„Poproszono policjantów o sprawdzenie co dzieje się z pacjentem, gdyż wymaga stałej opieki lekarskiej. Do mieszkania mężczyzny natychmiast skierowano dzielnicowego, który próbował wejść do mieszkania, jednak drzwi były zamknięte a telefon mężczyzny nie odpowiadał. Natychmiast podjęto decyzję o wezwaniu straży pożarnej, z którą siłowo policjant wszedł do mieszkania. W środku okazało się, że mężczyzna potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej” – informuje Łukasz Kloc z katowickiej policji.

Do czasu przyjazdu karetki pogotowia policjant i strażacy udzieli mu pomocy przedmedycznej i nadzorowali jego funkcje życiowe. Dzięki szybkiej reakcji i współpracy służb, mężczyźnie nie zagraża niebezpieczeństwo.

Mieszkaniec Katowic trafił do szpitala.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
28 − 5 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.