Centrum Przesiadkowe Sądowa / fot. InfoKatowice.pl

Katowice otworzyły i oficjalnie uruchomiły kilka tygodni temu Centrum Przesiadkowe Sądowa. Obiekt ma pełnić rolę Międzynarodowego Dworca Autobusowego w Katowicach i faktycznie mógłby, gdyby nie jeden szkopuł. Brakuje tam przewoźników, miasto w czasie przygotowań do otwarcia inwestycji porozumiało się zaledwie z kilkoma firmami  świadczącymi usługi przewozowe. Obecnie po dworcu za 66 mln zł hula głównie wiatr. Zapytaliśmy w magistracie, kiedy dworzec będzie w pełni wykorzystany – według szacunków miasta. Odpowiedziała nam bardzo wymowna cisza. Choć to nie jedyne pytanie, na które w sprawie dworca nie chciało odpowiedzieć miasto.

To miała być część „rewolucji transportowej” za 66 mln zł w Katowicach i koniec wstydu, bo nowy dworzec ma zastąpić ten na ulicy Piotra Skargi, który przypomina nam o czasach słusznie minionych. Niestety na chwilę obecną poza wydanymi pieniędzmi i konferencją prezydenta, na której w tle widać było autobusy, które – co zabawne – nie korzystają z obiektu, niewiele tam się dzieje.

Dopytywaliśmy w urzędzie dlaczego miasto nie zabezpieczyło większej ilości przewoźników w momencie otwarcia dworca oraz kiedy będzie w pełni wykorzystywany. Zapytaliśmy też czy miasto/zarządca obiektu w jakikolwiek sposób ponosiło koszty związane z podstawieniem autobusów przewoźników, którzy nie korzystają obecnie z dworca, na konferencję prasową otwierającą działalność CP Sądowa.

Miasto nie odpowiedziało nam na pytania.

„To jest nieważne, że to nie działa. Tu chodzi o to, żeby powiedzieć, że jest „rewolucja transportowa”, że jest duża inwestycja. Góra żyje w swojej własnej bańce” – mówi nam anonimowo jeden z urzędników.

Najemcy lokali w budynku w CP Sądowa mieli zwrócić się do miasta o obniżenie czynszów. Dopytywany o to przez radnego Dawida Durała prezydent Katowic, w trakcie sesji Rady Miasta Katowice, odpowiedział radnemu, że odniesie się do sprawy pisemnie.

Durał w sprawie dopytywał też pisemnie, ale jak nam powiedział, obecnie ciągle nie ma odpowiedzi ze strony miasta.

Zapytaliśmy w sprawie centrum przesiadkowego też przewodniczącego Komisji Transportu Rady Miasta Katowice, Łukasza Borkowskiego (KO). Radni z komisji też niewiele wiedzą na temat inwestycji.

„W zasadzie wiemy tyle co z przekazów medialnych. Wszyscy czekamy na to, żeby ten dworzec ruszył pełną parą. Po to powstał, żeby pasażerowie mogli stamtąd podróżować. Na razie jest jedno wielkie zdziwienie, wszyscy by woleli z tego dworca korzystać” – mówi nam Łukasz Borkowski.

Centrum Przesiadkowe Sądowa / fot. InfoKatowice.pl

W skład inwestycji wchodzi budynek obsługi pasażerskiej, zespół zadaszonych peronów autobusowych, zadaszony parking rowerowy, zadaszone przystanki komunikacji miejskiej oraz otwarty parking samochodowy dla 55 samochodów.

Budynek oprócz obsługi podróżnych pełni funkcję handlowo-usługową – swoje miejsce znalazł tam kiosk, bistro oraz punkt kasowy. W budynku znajduje się również poczekalnia dla podróżnych oraz pomieszczenie dla kierowców.

Z danych na koniec września wynika, że miasto podpisało umowy z 4 przewoźnikami:

  • UniBus Sp. z o. o. – kierunek Kraków i Gliwice
  • INTER Sp. z o. o. – kierunek Kraków (wspólnie z UniBus) oraz sezonowe Ustrzyki Górne, Łeba, Mielno, Poznań, Szczecin, Zakopane
  • Drabas P i Drabas K – kierunek Jastrzębie Zdrój, Żory
  • BuzzBus – kierunek Zator

2 KOMENTARZE

  1. Jaki jest sens dawania takiego tytułu? Może to Pan redaktor Maciaszczyk wyjaśnić? Bo śmieszne to w ogóle nie jest, a brak bezdomnych to ogromna zaleta. I może kiedyś się Pan redaktor nauczy, że w przypadku rzeczy policzalnych piszemy o “liczbie”, nie “ilości”. Miłego dnia, pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
4 − 3 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.