Dym z komina w Katowicach / fot. Erdem Yildiz

Choć do rozpoczęcia sezonu grzewczego zostało jeszcze trochę czasu, to w dalszym ciągu jesteśmy świadkami wymiany zdań pomiędzy środowiskiem handlarzy węglem, samorządem a aktywistami walczącymi o poprawę jakości powietrza.

Na początku kwietnia tego roku Sejmik Województwa Śląskiego przyjął „uchwałę antysmogową”. Radni jednogłośnie opowiedzieli się za wprowadzeniem zakazu stosowania paliw w postaci mułów i flotokoncentratów węglowych oraz za potrzebą modernizacji pieców węglowych w gospodarstwach domowych. Tym samym, zaraz po województwie małopolskim, Śląsk stał się drugim regionem w Polsce, w którym zdecydowano się na wprowadzenie tego typu rozwiązań. Nowo przyjęte normy spotkały się jednak z ostrym sprzeciwem ze strony Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Stanowisko handlarzy węglem

Reklama

Na początku sierpnia Izba zrzeszająca handlarzy węglem rozpoczęła akcję zbierania podpisów pod petycją skierowaną do wszystkich sejmików wojewódzkich, które przyjęły uchwałę antysmogową. Jak zaznaczają inicjatorzy petycji „Nie dla smogu, tak dla węgla” – nowo wprowadzone prawo doprowadzi do pogłębienia zjawiska ubóstwa energetycznego. W opinii handlarzy nie ma potrzeby modernizacji instalacji grzewczych do tak wyśrubowanych norm jak te, które zostały określone w uchwale. Ceny zakupu nowych kotłów spełniających normy ekologiczne oraz zakup dostosowanego do niego paliwa – w opinii Izby – będzie miał znaczące odzwierciedlenie w kosztach ponoszonych przez odbiorców. Przedstawiciele Izby kładą główny nacisk na to, iż problem smogu nie jest powodowany poprzez spalanie w gospodarstwach domowych węgla, lecz jest wynikiem spalania śmieci. Prezentując swoje stanowisko bronią między innymi możliwość zakupu miałów węglowych, argumentując iż nie są one aż tak szkodliwe jak muły i floty i nie mogą być objęte zakazem sprzedaży. Postulują także o wycofanie zakazu sprzedaży kotłów “zasypowych”.

Zdaniem aktywistów

W odpowiedzi na działania Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego podjęli polemikę ze stanowiskiem handlarzy. W swoim oświadczeniu wypunktowali oni postulaty zawarte w petycji skierowanej do sejmików. Jak zaznaczają środowiska organizacji walczących o poprawę jakości powietrza, wprowadzenie nowych norm nie spowoduje wzrostu cen eksploatacji instalacji grzewczych. Zastosowanie bardziej wydajnych kotłów spełniających normy, przyczyni się do oszczędniejszego spalania paliwa oraz doprowadzi do lepszego komfortu cieplnego. Jak zaznaczają obrońcy uchwał antysmogowych, petycja stworzona przez Izbę Gospodarczą Sprzedaży Węglą nie jest wyrazem troski o klientów, lecz jest próbą obrony jej własnych interesów. Sprzedaż paliw do kotłów 3 klasy (uchwała antysmogowa obliguje do instalacji kotłów 5 klasy) jest dla osób handlujących węglem najbardziej opłacalna, bo to właśnie na niej da się wypracować największą marżę – argumentują.

O wypowiedź w tej sprawie poprosiliśmy koordynatora Katowickiego Alarmu Smogowego Patryka Białasa: – My nie jesteśmy antywęglowi. Mamy świadomość, że nie da się z dnia na dzień przejść na inne źródła energii bez udziału węgla. Gra toczy się o paliwa podłej jakości, które niejednokrotnie są odpadem węglowym, zakazanym w krajach Unii Europejskiej. Zabiegamy o to, aby wprowadzić normy jakości na paliwa stałe i wyeliminować ze sprzedaży odpady węglowe. Stawką jest tutaj zdrowie i życie ludzkie. Jak dodaje – Według danych GUS-u w styczniu tego roku zmarło o 11 000 ludzi więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku – nie mam wątpliwości, że do znacznej części tych zgonów przyczynił się zły stan powietrza. Czy musi dojść do takiej tragedii, jak w Londynie w 1952 (Wielki Smog Londyński, 12 tysięcy ofiar), aby podjąć radykalne kroki na rzecz ochrony zdrowia i życia ludzkiego?

Wspólny mianownik?

Pomimo sprzecznych interesów obu grup, można zauważyć też pewien wspólny cel. Zarówno środowiska handlarzy węglem, jak i aktywiści popierają rozwiązania mające na celu wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży najbardziej emisyjnych paliw węglowych, do których zalicza się: muł, flot, oraz węgiel brunatny. Wszyscy są zgodni, co do tego, że paliwa te nie powinny być spalane w instalacjach do tego nieprzystosowanych.

Co dalej?

Jak potoczą się dalsze losy związane z poprawą jakości powietrza? Na razie nic nie jest pewne. Kolejne województwa podjęły już pracę nad przygotowaniem uchwał antysmogowych. W obliczu pojawiającego się sprzeciwu ze strony środowisk handlujących węglem, pozostaje pytanie czy w ramach prowadzonych prac legislacyjnych istnieje szansa na to, że zostaną uwzględnione ich postulaty? Zdaniem Patryka Białasa wprowadzenie rozwiązań postulowanych przez Izbę do nowo powstających uchwał, może negatywnie wpłynąć na ich efektywność i realizację celu jakim jest ochrona zdrowia ludzkiego i ograniczenie niskiej emisji

 

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
23 + 23 =