Ulica Warszawska w Katowicach / fot. InfoKatowice.pl

Dzisiaj protest przeciwko islamskiemu terrorowi. Nawet 150 osób weźmie udział w proteście „Ślązacy przeciwko islamskiemu terrorowi”, który odbędzie się dzisiaj w Katowicach. W trakcie wydarzenia, które startuje o godzinie 11.00 i potrwa do około godziny 14.30 zostanie wręczona petycja w Urzędzie Miasta Katowice, natomiast w Centrum Kultury Islamu na ulicy Warszawskiej, protestujący chcą wręczyć notę uznającą Ligę Muzułmańską za organizację niepożądaną. „Nie chcemy Waszego tak zwanego pokoju, Waszej kultury i Waszej wiary” – czytamy w nocie.

Dzisiejszy protest w Katowicach organizuje Obóz Narodowo Radyklany. O godzinie 11.00 zbierane będą na Rynku podpisy pod petycją do prezydenta Katowic. Około godziny 12.00 uczestnicy pikiety wybiorą się pod Centrum Kultury Islamu, gdzie wręczą notę uznającą Ligę Muzułmańską za organizację niepożądaną.

Treść dokumentów katowicki ONR zamieścił na facebookowym profilu wydarzenia.

„Kierownik Centrum Kultury Islamu w Katowicach
Abdelwahab Bouali

Panie Bouali, zwracamy się do Pana jako do osoby odpowiedzialnej za Centrum Kultury Islamu w Katowicach afirmowanego bezpośrednio przez Ligę Muzułmańską w RP; Zwracamy się jako obywatele Polski, mieszkańcy Śląska i Katowic, jako Polacy uznający jednoznacznie chrześcijański rodowód naszej kultury i cywilizacji. Zwracamy się z odezwą wyrażoną w prostym słowie: Odejdźcie. Chcemy na powrót spokoju o przyszłość naszej wielkiej ojczyzny, jaką jest Europa. Chcemy rzeczywistości bez zamachów, szariatu, bez wymuszonej politycznej poprawności realizującej islamskie interesy. Mówicie, że nie każdy Muzułmanin to terrorysta, że ci, którzy ponoszą odpowiedzialność za ataki wykonywane w imię Allaha, nie są prawdziwymi Muzułmanami. To samo jednak oni mówią o Was; frakcje i odłamy w Islamie przerzucają się nawzajem określeniami, kto poprawnie wyznaje wiarę Mahometa, mydląc oczy opinii publicznej i stwarzając iluzję braku związku pomiędzy waszą wiarą a złem, które przynosicie wszędzie tam, gdzie zjawiacie się w dużych liczbach. Używacie wybiórczo „miłych” cytatów z Koranu, przemilczając te jednoznacznie nawołujące do agresji; Wykorzystujecie brak stałej i jednoznacznej wykładni swej świętej księgi do słownej ekwilibrystyki, która ma na celu uśpienie naszej czujności. Sami przyznajecie, że Waszym celem jest szerzenie Islamu. My jednak widzimy, że im więcej wyznawców Proroka stąpa po europejskiej ziemi, tym więcej zła i zniszczeń ona doświadcza. Nie chcemy Waszego tak zwanego pokoju, Waszej kultury i Waszej wiary. Mówimy z całą stanowczością: dopóki Islam sam nie rozwiąże swoich problemów, nie będzie tu dla Was miejsca. Dopóki nie odrzucicie kultury i wiary pojmowanej w sposób, który każe Wam mordować, prześladować, gwałcić i żerować na naszym dorobku – nie będzie tu dla Was miejsca. Dopóki Islam nie zyska jednego oblicza, które nie będzie miało nic wspólnego z jakkolwiek pojmowanym Dżihadem – Nie będzie tu dla Was miejsca. Odejdźcie, byśmy mogli żyć bez nienawiści, która albo złośliwie za Wami kroczy, albo którą niesiecie na sztandarach – w końcu i tak dobierzecie odpowiednią mądrość Koranu, która naiwnym da wytłumaczenie, a Wam – pole do działania”.

Poniżej prezentujemy również petycję do prezydenta Katowic.

„Do Prezydenta Katowic
Sz.P Marcina Krupy
oraz Rady Miasta Katowice

Z wielkim niepokojem obserwujemy wzrost aktywności organizacji skupionych we FIOE (Federation of Islamic Organizations in Europe), w tym Ligi Muzułmańskiej w RP, organizacji znajdujących się pod silnym ideologicznym wpływem Bractwa Muzułmańskiego. Zauważamy, iż nie towarzyszy temu faktowi należny rozgłos medialny, tak by nie wzbudzać niepokoju obywateli. Z jednej strony organizacja FIOE (Federation of Islamic Organizations in Europe) publikuje artykuły i książki mające rozwijać dialog między islamem a Zachodem, z drugiej rozpowszechnia prace Sajida Qutba i „Risalet al-Ichwan” („Przesłanie Braci”) – organ medialny Braci Muzułmanów. W działalności zwraca uwagę niezwykła dbałość FIOE o budowę poprawnego wizerunku organizacji zaangażowanej w dialog międzyreligijny i integrację Europejczyków z muzułmańskimi mniejszościami. ‘’W wielu przypadkach są to jednak tylko pozory, mijające się z rzeczywistymi celami działalności” – czytamy w artykule Krzysztofa Izaka opublikowanym w „Przeglądzie Bezpieczeństwa Wewnętrznego” (nr 3, 2011 rok). Artykuł ten dostępny jest na oficjalnej stronie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z oficjalnej strony ABW dowiadujemy się o związkach Ligi Muzułmańskiej z Bractwem Muzułmańskim „Liczyć się należy ze wzrostem aktywności organizacji skupionych we FIOE (Federation of Islamic Organizations in Europe): centrów islamskich, stowarzyszeń i tzw. instytutów, w tym Ligi Muzułmańskiej w RP, a więc organizacji znajdujących się pod silnym ideologicznym wpływem Braci Muzułmanów’’. Przynależność Ligi Muzułmańskiej do radykałów z Bractwa potwierdziła wcześniej prestiżowa organizacja badawcza PEW Global Research. W tym kontekście nowego znaczenia nabierają słowa arabisty, Bogusława Zagórskiego, który nazwał łączenie Ligi Muzułmańskiej RP z Bractwem Muzułmańskim „pomówieniem”. Lansowany przez media analityk nigdy w publicznej dyskusji nie przyznał, że środowisko związane z Ligą Muzułmańską wpływa na radykalizację nastrojów wśród polskich muzułmanów, karmiąc ich radykalną myślą teologów muzułmańskich. Fundamentaliści muzułmańscy w Polsce rozwijają swoją działalność. Wydają pisma radykałów islamskich, utrzymują kontakty ze światowymi organizacjami, których prawdziwym celem jest islamizacja Zachodu, budują meczety i „centra kultury” po to, by głosić ideologię wrogą demokracji i wolnościom europejskim. A co martwi, wszystko odbywa się przy poparciu wielu wpływowych środowisk – naukowców, dziennikarzy i polityków. Jednym z wydawanych autorów jest Sayid Qutb, w przeszłości główny ideolog Bractwa Muzułmańskiego. W Polsce od blisko dwudziestu lat do obiegu czytelniczego wprowadza się pisma muzułmańskich fundamentalistów. Wydaje je Stowarzyszenie Studentów Muzułmańskich w Polsce, a wielu członków tego Stowarzyszenia działa obecnie w strukturach Ligi Muzułmańskiej RP. W kwietniu 1995, przy wsparciu finansowym Międzynarodowego Domu Wydawniczego I. I. P. H. z siedzibą w Arabii Saudyjskiej, ukazały się pisma Sayyida Qutba. Qutb był głównym ideologiem Bractwa Muzułmańskiego, współtworzył teoretyczne podstawy dla terroryzmu i fundamentalizmu islamskiego. Jego słowa prowadzą do walki członków Al-Kaidy. Zarówno Osama ibn Laden, jak i jego prawa ręka Zawahiri, wyrastali w kulcie Qutba, „nazywanego Leninem dżihadu”. Qutb, po tym, jak został powieszony na rozkaz egipskiego prezydenta, w oczach fundamentalistów islamskich stał się ikoną radykalizmu i uświęconym męczennikiem. Wielkim uznaniem darzą radykała jego polscy wydawcy. Nie tylko nazywają go „wybitnym znawcą islamu i wielkim autorytetem w tej dziedzinie” („Islam religią przyszłości”, kwiecień 1995, s. 5), ale także wyrażają następujące życzenie: „Niech Allah ma w swojej opiece Qutba, a Muzułmanów niech obdaruje jego dobrami i cennymi głębokimi myślami.” Apologeta Qutba – Falsal Mawlawi, zastępca przewodniczącego Europejskiej Rady ds. Analiz i Wydawania Fatw, przyznaje natomiast, że obecnie żyjący muzułmanie powinni „dążyć do zbudowania społeczeństwa muzułmańskiego i państwa muzułmańskiego. Sam Mawlawi gościł w naszym kraju na zaproszenie Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich w 1995 r., kiedy to prowadził wówczas obóz edukacyjny „Kształtowanie wzorcowej osobowości islamskiej”. Na polskim rynku pojawiły się również trzy książki pakistańskiego fundamentalisty Ala Maududi. W jednej z publikacji znajdziemy takie o to słowa: „Dżihad jest największym poświęceniem na drodze ku Allahowi, ponieważ człowiek ofiarowuje nie tylko swoje życie i majątek, ale w pewien sposób poświęca także innych ludzi i to, co oni posiadają”. Islamiści wybrali strategię przystosowania się do warunków państw demokratycznych, wręcz czerpania z ich dobrodziejstw. Zarówno chodzi o elementy wsparcia socjalnego, ale jak i o przenikanie do struktur politycznych i zdobywanie reprezentacji w organach ustawodawczych. Usypiając opinię publiczną, stając się pełnoprawnymi członkami społeczności, torują sobie drogę do życia publicznego, do czego w demokracji mają prawo, z czego doskonale zdają sobie sprawę. W kontrowersyjnym wywiadzie z polskim imamem Nezarem Sharifem dowiadujemy się, że pieniądze na działalność muzułmanów w Polsce, mają swoje źródło w Arabii Saudyjskiej. Jest to kraj wahabicki, wahabizm natomiast to najbardziej radykalna odmiana islamu na świecie. Sponsoring dotyczy między innymi budowy meczetu w Warszawie. Ta sprawa jak w soczewce pokazuje, że Muzułmanie mają tendencję do koloryzowania rzeczywistości. Samir Ismail, przewodniczący Ligi Muzułmańskiej w wywiadach opowiadał jakoby „wszystkie przelewy od sponsorów były kontrolowane przez MSWiA”. Podobną informację kolportował w programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” inny przedstawiciel LM. Tymczasem rzecznik ministerstwa stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. ‘’Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie posiada i nie gromadzi danych na temat źródeł finansowania budowanego przez Ligę Muzułmańską w RP Centrum Kultury Islamu w Warszawie ‘’– mówił rzecznik. Odżegnujący się oficjalnie od Bractwa Muzułmańskiego szef Ligi Muzułmańskiej Samir Ismail zasiadał w kierownictwie jednej ze struktur FIOE wspólnie z Abu Shawaribem. W tym czasie przeciwko Abu Shewaribowi i Ibrahimowi El-Zayatowi (przywódcy Islamskiej Wspólnoty w Niemczech (IGD) i członka FIOE) toczyło się śledztwo w sprawie finansowania organizacji terrorystycznych. „Der Spiegel” określał Shewariba jako szefa Hamasu w Niemczech. Broniąc Ligi Muzułmańskiej w RP jej przewodniczący Samir Ismail zawsze przypomina o przyjęciu przez nią rezolucji, w której dobry muzułmanin jest także dobrym obywatelem. Również w trakcie ubiegłorocznych wyborów wzywał do partycypacji w procesie demokratycznym. Powoływał się przy tym na autorytet wspomnianych Qaradawiego, Faisala Mawlawiego czy Taha Jabera Al-Alwaniego. To grono autorytetów potwierdza tylko opinię ABW o pozorach ukrywających realizację innych celów. W odniesieniu do informacji zawartych na oficjalnej stronie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Rzeczypospolitej Polskiej odnośnie związku Ligi Muzułmańskiej z Bractwem Muzułmańskim, wyrażamy jako społeczeństwo kategoryczny sprzeciwi jakiejkolwiek formie finansowania Ligi Muzułmańskiej ze środków publicznych. Funkcjonowanie w naszym kraju Ligi Muzułmańskiej jako kuźni myśli fundamentalizmu islamskiego powiązanego z Bractwem Muzułmańskim, niesie za sobą katastrofalne zagrożenie zarówno dla poszanowania prawa w naszym kraju, jak i całej państwowości. Zaważamy, iż działalność Ligi Muzułmańskiej stanowi naruszenie między innymi art.256 KK w kontekście promocji i szerzenia ustroju totalitarnego, 258 KK, jak i wielu innych. Sama zaś wykładnia ideologii islam, głoszona w Centrum Kultury Islamu w Katowicach na ul. Warszawskiej 50a, oparta na zapisach Koranu, hadisów, jak i wynikającego z nich prawa szarijat, legitymizuje takie zjawiska jak morderstwa, mowę nienawiści, niewolnictwo, gwałty, pedofilie, okaleczanie zarówno dzieci, jak i dorosłych czy brak równouprawnień kobiet i mężczyzn. Z całą odpowiedzialnością twierdzimy, że islamiści usypiając opinię publiczną obrali strategię przystosowania się do warunków państw demokratycznych, by w ten sposób osiągnąć proces islamizacji wpisany w doktrynę dżihadu. Doskonale rozumiemy charakter prezentowanego publicznego pietyzm islamu, a jeszcze bardziej ukryta doktrynę nienawiści tej ideologii. Z uwagi na powyższe, jeszcze raz podkreślamy całkowitą dezaprobatę dla finansowania Ligi Muzułmańskiej ze środków publicznych. Tym samym wzywamy Urząd Miasta Katowice, do natychmiastowego zaprzestania wspierania Ligii Muzułmańskiej, jak i pokrewnych organizacji.

Z Wyrazami Szacunku Organizatorzy”

 

5 KOMENTARZE

  1. „Światu grozą trzy plagi, trzy zarazy.
    Pierwsza – to plaga nacjonalizmu.
    Druga – to plaga rasizmu.
    Trzecia – to plaga religijnego fundementalizmu.
    Te trzy plagi mają te samą cechę, wspólny mianownik – jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność.
    Do umyslu porazonego jedną z tych plag nie sposób dotrzec. W takiej glowie pali się święty stos, który tylko czeka na ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklaracje. Żebyś mu przytaknął, przyznal rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzedzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi – jest sprawa”.
    Ryszard Kapuściński „Imperium”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
1 + 6 =