foto: GKS Katowice
Reklama

Hokeiści GieKSy nie zwalniają tempa. Dzisiaj pokonali na wyjeździe aktualnych Mistrzów Polski aż 7:4.

Największe emocje w całym spotkaniu miały miejsce w pierwszej odsłonie. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale GieKSa w obu przypadkach po trafieniach Pasiuta i Monto szybko wyrównywała, a na pięć sekund przez końcowym gwizdkiem grę w przewadze wykorzystał Kruczek i to katowiczanie schodzili na przerwę wygrywając 3:2.

Druga tercja to już zdecydowana dominacja podopiecznych trenera Jacka Płachty, którzy zdobyli trzy kolejne bramki, tracąc tylko jedną. Na szczególne uznanie zasługuje czwarty gol zdobyty przez Wanackiego, przy którym niesamowitą asystą popisał się najlepszy dzisiaj na lodzie Grzegorz Pasiut. Warto dodać, że padł on w momencie, kiedy GieKSa grała w osłabieniu, gdyż na ławce kar przebywał Patryk Krężołek.

W ostatniej odsłonie katowiczanie kontrolowali przebieg gry. W 50 min. siódmą bramkę dla przyjezdnych zdobył ponownie Pasiut. W końcówce wynik spotkania na 4:7 ustalił Jarosz. Tym samym trzeci w tym sezonie pojedynek GieKSy z Mistrzami Polski zakończył się trzecim zwycięstwem katowiczan.

JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 4:7 (2:3; 1:3; 1:1)

Bramki: Pavlos, Kalns, Sevcenko A., Jarosz – Pasiut (2), Monto, Kruczek, Wanacki, Fraszko, Michalski

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal (Kieler) – Kamaneu, Sevcenko E,, Urbanowicz, Jarosz, Pelaczyk – Górny, Matusik, Kasperlik, Rac, Kalns – Kostek, Horzelski, Sevceko A., Pavlovs, Razgals oraz Gimiński, Nalewajka R., Nalewajka Ł. i Bashirov.

GKS Katowice: Murray (Miarka) – Rompkowski, Jakimienko, Fraszko, Pasiut, Wronka – Kruczek, Wajda, Mularczyk, Monto, Bepierszcz – Hudson, Wanacki, Krężołek, Lehtonen, Eriksson – Musioł, Valtola, Ciepielewski, Michalski, Prokurat.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
8 + 15 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.