Samochody w Katowicach / fot. Erdem Yildiz

Tom Tom pochwalił Katowice, a prezydent chwali swoje działania i przywołał inwestycje, które na razie nie przyniosły żadnego efektu. Nie przyniosły bo nie mogły, część się jeszcze realizuje, inne stoją puste. Miasto pochwaliło się dzisiaj wynikami badań firmy Tom Tom i ogłosiło, że „Katowice są najmniej zakorkowanym miastem w kraju”. Ile to ma wspólnego z rzeczywistością? 

Według firmy Tom Tom i badania przeprowadzonego w ciągu ubiegłego roku, aż 40 dni w Katowicach było bez korków. Co oznacza, że średni poziom zakorkowania miasta wynosi zaledwie 16%. Tom Tom brał pod uwagę 12 miast w Polsce.

Najmniej zakorkowanym miesiącem w 2020 roku był kwiecień, a największy ruch samochodowy odnotowano we wrześniu. Największe natężenie ruchu w Katowicach jest w dni robocze, w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Co ciekawe, większe jest po południu niż rano. W całym 2020 roku kierowcy spędzili dodatkowo 59 godzin podczas podróży w godzinach szczytu, czyli 2 dni i 11 godzin. To o 21 godzin mniej, niż rok wcześniej” – wyliczyli katowiccy urzędnicy.

Z tym, że liczące 280 tys. mieszkańców Katowice trudno porównywać do Warszawy (1,7 mln mieszkańców), Łodzi (ponad 700 tys.) czy Wrocławia (ponad 640 tys. mieszkańców). A to właśnie robi w zestawieniu Tom Tom.

Prezydent chwali swoje działania

W sprawie wyników rankingu Tom Tom wypowiedział się prezydent Katowic. Pochwalił działania realizowane przez miasto pod jego kierownictwem, a jeszcze kilka dni temu zapowiadał wzrost cen parkowania, bo za dużo samochodów przyjeżdża do Katowic.

Coroczny raport firmy Tom Tom pokazuje, że działania podejmowane w Katowicach na rzecz zrównoważonego transportu przynoszą wymierne efekty. Wprowadzona w Śródmieściu w 2015 roku strefa Tempo 30, która w latach kolejnych została rozszerzona także na wybrane dzielnice, to jeden z przykładów działań na rzecz płynnego ruchu w Katowicach. Promujemy transport rowerowy, a z każdym rokiem stacji wypożyczania rowerów miejskich przybywa. W ubiegłym roku otworzyliśmy trzy centra przesiadkowe, z których kierowcy na razie mogą korzystać bez płacenia za parkingi. Inwestujemy w infrastrukturę drogową, aby ruch tranzytowy odbywał się sprawnie. W pierwszej połowie tego roku zakończy się przebudowa DK81 w Piotrowicach, a cały czas trwają także prace na DK86 w Giszowcu. To wszystko przekłada się na jakość poruszania po mieście i mniejsze korki” – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Z tym, że je centra przesiadkowe – pomimo tego, że darmowe – stoją puste. Zarówno Brynów jak i Zawodzie. Otwarte wcześniej centrum przesiadkowe w Ligocie – też na chwilę obecną nie powala obłożeniem – raptem parkuje tam kilkanaście samochodów. Więc pomimo wydanych ponad 200 mln zł na razie inwestycje nie przyniosły wymiernego efektu.

Trudno nie zauważyć, że przebudowy DK86 i DK81 obecnie powodują korki, a nie poprawiają sytuacji kierowców w mieście. Zwłaszcza, że DK86 była kompletnie nieprzejezdna przez kilka miesięcy w ubiegłym roku z powodu usterki wiaduktu. Tak naprawdę na owoce z tych inwestycji trzeba jeszcze poczekać.

Rozkładając wypowiedź prezydenta na czynniki pierwsze, wychodzi na to, że Katowice stały się “najmniej zakorkowanym miastem w Polsce” głównie przez strefę “tempo 30” oraz rowery.

„Raport powstaje na podstawie danych gromadzonych z 600 milionów urządzeń na świecie, dzięki czemu jest wiarygodnym źródłem informacji. Swoim zasięgiem obejmuje drogi w 416 miastach z 57 krajów. W globalnym zestawieniu Katowice zajęły 310 miejsce, czyli również daleko od najbardziej zakorkowanych europejskich miast, wśród których przodują Moskwa, Istambuł i Kijów” – zaznacza miasto.

2 KOMENTARZE

  1. Ze względu na swoją lokalizację tj. centrum aglomeracji Śląskiej liczącej około 1,4 milionów mieszkańców, przez Katowice w ciągu dnia przejeżdża zdecydowanie więcej samochodów aniżeli przez Łódź. Trasa pomiędzy Sosnowcem a Katowicami jest najbardziej obciążoną trasą w Polsce przez którą w godzinach szczytu przejeżdża około 100000 samochodów na godzinę zostawiając tym samym trasę Lazienkowska w Warszawie daleko w tyle pod względem obciążenia ruchem.
    Mając to na uwadze oraz fakt, jak wielu mieszkańców aglomeracji pracuje oraz załatwia swoje sprawy w Katowicach, porównanie miasta do Warszawy jest jak najbardziej uzasadnione i tak właściwie jedyne trafne w tym zestawieniu. Niemniej ranking zeszłoroczny nie do końca odzwierciedla rzeczywistość z wiadomych przyczyn a przeprowadzona inwestycja w żadnym stopniu nie przyczyniły się do poprawienia lokalizacji Katowic w tym zestawieniu (czas pokaże co tak się stanie)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
10 − 1 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.