Kazimierz Kutz / fot. arch. BP Tomasz Żak / Urząd Marszałkowski

W Katowicach chcą upamiętnienia Kazimierza Kutza. Radny pisze do prezydenta, aby stworzyć festiwal i stypendium imienia zmarłego w 2018 roku reżysera. Chce też powołania gremium, które zajmie się przygotowanie obchodów upamiętniających urodzonego w Szopienicach Kutza. Muzeum Śląskie natomiast w sprawie upamiętnienia słynnego reżysera nie mówi “nie”, ale w grę wchodzi tylko wystawa czasowa.

W Katowicach kilka dni temu do prezydenta miasta z tematem upamiętnienia reżysera zwrócił się radny Jarosław Makowski z Koalicji Obywatelskiej. W 2019 roku Makowski chciał aby w Katowicach ogłosić „Rok Kazimierza Kutza” w związku z jego 90. urodzinami.

„Wtedy moja propozycja nie znalazła akceptacji. Ale może teraz jest ten moment, by zastanowić się, jak postać Kazimierza Kutza wpisać w żywy krajobraz kulturalny naszego miasta – tak, aby nie ograniczać się tylko do miejsca w muzeum (co jest oczywiste), nazwania ulicy, placu lub wyznaczenie szlaku imienia Kutza (co jest oczywiste, przede wszystkim w Szopienicach), ale by pamięć o Kutzu uczynić żywą” – podkreślił radny i zaproponował prezydentowi Katowic powołanie Rady Społecznej, która przygotuje program obchodów upamiętniających reżysera.

Wśród propozycji Makowskiego znalazł się festiwal filmowy sygnowany imieniem reżysera, stworzony we współpracy z Instytucją Filmową Silesia Film i Wydziałem Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego.

„Prezydent Miasta Katowice mógłby ufundować stypendium imienia Kazimierza Kutza dla młodych filmowców, którzy nawiązywaliby w swojej pracy artystycznej do Katowic i Śląska. Byłaby to nietuzinkowa promocja miasta Katowice i regionu” – zaproponował Makowski. Radny stwierdził, że to Katowice powinny być miejscem, gdzie „troszczymy się o pamięć o Kutzu”.

Miasto jeszcze nie odpowiedziało na interpelację radnego.

Sporo zamieszania medialnego ostatnio zrobiło się w kwestii upamiętnienia słynnego reżysera w Muzeum Śląskim. To chce upamiętnić Kazimierza Kutza wystawą czasową. Dary po reżyserze chciała przekazać jego rodzina.

„Muzeum Śląskie nie posiada możliwości sprostania oczekiwaniom rodziny w zakresie ekspozycji pamiątek. Jednoznaczne oczekiwanie odtworzenia dwupokojowego gabinetu reżysera w formie wystawy stałej nie jest możliwe do zrealizowania – czytamy w komunikacie Muzeum Śląskiego. – „Podczas rozmowy z p. Iwoną Świętochowską – Kutz proponowaliśmy rozwiązania, które są wartościową formą upamiętnienia wybitnego Ślązaka w formie wystaw czasowych. Na najbliższe kwartały zaplanowane zostały nawet wydarzenia artystyczne – m.in. wystawa czasowa poświęcona Kazimierzowi Kutzowi współtworzona przez Transatlantyk, Silesia Film i Muzeum Śląskie w ramach Festiwalu Filmowego Transatlantyk. Aktualnie nasza instytucja czeka na decyzję od p. Iwony Świętochowskiej – Kutz, co do dalszych losów pamiątkowych darów i zakresu ich ekspozycji” – podkreśla w komunikacie placówka.

Kazimierz Kutz zmarł w 2018 roku w wieku 89-lat. Wyreżyserował ponad 20 filmów, a częstym tematem jego twórczości było życie na Górnym Śląsku.

Kutz urodził się w 1929 roku w miejscowości Szopienice, która dzisiaj jest dzielnicą Katowic. Sławę i uznanie przyniósł mu w latach 60-70 tzw. tryptyk śląski czyli “Sól ziemi czarnej”, “Perła w koronie” i “Paciorki jednego różańca”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
14 + 29 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.