Jarosław Makowski / fot. InfoKatowicepl

Jarosław Makowski pisze list otwarty do Metropolity katowickiego. Chce wstrzymania, a nawet rezygnacji z planów budowy Panteonu Górnośląskiego. „Panteon, który na starcie różni, będzie dzielił zapewne także po tym, gdy już zacznie funkcjonować” – pisze katowicki radny.

Poniżej pełna treść listu w sprawie inwestycji opiewającej na niespełna 50 mln zł.

List otwarty do Metropolity katowickiego, 

Reklama

Księdza Arcybiskupa Wiktora Skworca

Czcigodny Księże Arcybiskupie, 

Piszę te słowa w przekonaniu, że tak należy. Bo są sytuacje, kiedy człowiek robi nie to, co wypada, ale to, co trzeba. Takiej postawy nauczyłem się czytając księgę, która zarówno dla Księdza Arcybiskupa, jak i dla mnie jest jedną z najważniejszych ksiąg: Biblię.

W poczuciu tej odpowiedzialności za dobro wspólne piszę do Księdza Arcybiskupa nie tylko jako syn Kościoła, ale jako radny miasta Katowice. Rzecz dotyczy projektu budowy Panteonu Górnośląskiego, który ma być projektem współpracy czterech instytucji: Ministerstwa Kultury, Archidiecezji Katowickiej, Miasta Katowice oraz samorządu województwa śląskiego. Została podpisana umowa, która opiewa na kwotę blisko 50 mln zł. 

Zacznę od kwestii związanej z finansami. Jako radny miasta Katowice jestem pytany przez mieszkańców, czy w obecnej kondycji finansowej, rozsądnym jest, by miasto przeznaczyło na budowę Panteonu kwotę 3 milionów złotych. Sumienie mówi podpowiada, że nie. Tak, jak miałem wcześniej wątpliwości związane z budową Panteonu, tak mam je i teraz, kiedy miasto liczy każdy publiczny grosz, a może będzie musiało rezygnować z projektów, które od lat czekają na swoją realizację – myślę choćby katowickim Centrum Nauki czy tramwaju na Południe. Mam nadzieję, że i Ksiądz Arcybiskup będąc na moim miejscu, czy miejscu mieszkańców Katowic, stawiałby sobie pytanie o zasadność wsparcia finansowego kolejnego muzealnego projektu w naszym mieście.

Po drugie, wiemy, że historia Górnego Śląska to kwestia delikatna i złożona. Wiemy, że – aby Panteon łączył, a nie dzielił ludzi – potrzeba roztropności, delikatności i dialogu. Dziś, kiedy w mediach pojawiają się kolejne listy proponowanych nazwisk, które miałby się znaleźć w Panteonie, widać, że decyzje zapadają arbitralnie i przypadkowo. Jakie więc ostatecznie zostaną przyjęte kryteria, które zdecydują o tym, kto znajdzie się w Panteonie? Czy wyobrażamy sobie, by nie było w nim Jerzego Ziętka czy Kazimierza Kutza? Panteon, który na starcie różni, będzie dzielił zapewne także po tym, gdy już zacznie funkcjonować jako placówka muzealna. A taki obród sytuacji, jak wierzę, nie jest intencją również Księdza Arcybiskupa.

Po trzecie, Urząd Marszałkowski poinformował, o czym pisały media, że zakończył się proces konsultacji społecznych w sprawie nadania statutu Panteonowi. Muszę przyznać, że ze zdumieniem notuję, iż jakieś konsultację miały miejsce. A nawet jeśli, to podczas gdy my, mieszkańcy miasta, zmagaliśmy się z koronawirusem, Urząd Marszałkowski rozpisał konsultacje. Znów: trudno oprzeć się wrażeniu, że zarządzono je właśnie w czasie, kiedy mieszkańcy Katowic, jak i całego województwa, byli zajęci czymś tak oczywistym jak walka o miejsca pracy, albo, walka o to, by nie dopuścić do zamknięcia przedsiębiorstw. Nie mówiąc już o trosce o zdrowie i życie. Konsultacje przeprowadzone w takich okolicznościach to farsa. I trudno mi siebie wyobrazić, że Ksiądz Arcybiskup mógłby swoim autorytetem firmować ten proces.

Po czwarte, i Ksiądz Arcybiskup i ja wiemy, że środki przeznaczone na budowę Panteonu to jedynie kwota początkowa. Potem Panteon będzie musiał ktoś utrzymać, bo będzie to kolejna placówka kultury na terenie miasta Katowice. Trzeba będzie powołać dyrektora, zespół i zatrudnić pracowników. To będą kolejne stałe koszty, które – jak się łatwo domyśleć – będzie musiało ponieść miasto Katowice i województwo śląskie. Bo przecież jak przeznaczymy prawie 50 milionów na remont części muzealnej Archikatedry Chrystusa Króla, to potem nie można sobie pozwolić na luksus, by Panteon zamknąć z braku pieniędzy na codzienne funkcjonowanie. 

Czcigodny Księże Arcybiskupie piszę do ten list, bo wiem, że apele do Pana Marszałka czy Prezydenta Miasta Katowice spotkają się z milczeniem. Nie posądzam ich zresztą o złą wolę. Wiem za to, że to Ksiądz Arcybiskup jednym słowem może sprawić, że projekt Panteonu Górnośląskiego zostanie wstrzymany. Może trzeba poczekać na lepszy dla realizacji tego projektu czas. A może, jeśli nadchodzący kryzys będzie wymuszał na nas radykalną zmianę priorytetów, zrezygnować nawet z budowy. A środki finansowe trzeba będzie przeznaczyć dla tych mieszkańców naszego miasta i regionu, którzy dziś – w dobie szalejącego koronawirusa – najbardziej ich potrzebują. Myślę choćby o borykającej się z brakiem pieniędzy służbie zdrowia i pracownikach medycznych, którzy każdego dnia narażają swoje życie i zdrowie, by ratować nasze. Decyzja, by na pierwszym miejscu stawiać człowieka a nie beton i stal, byłaby zgodna z tym, czego uczył nas św. Jan Paweł II w swojej pierwszej encyklice „Redemptor hominis”, pisząc, że to „człowiek jest drogą Kościoła”.

Z wyrazami szacunku,

Jarosław Makowski,

Radny Miasta Katowice 

2 KOMENTARZE

  1. Dawajcie im dalej, wciskajcie pieniądze czarnym wronom, oni i tak Was mają w D… Mam nadzieję, że dożyję lat jak nowy Putin się z nimi rozprawi. Glupcy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
28 − 27 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.