Sesja Rady Miasta / fot. Erdem Yildiz

Marcin Krupa powołał zespół, którego zadaniem jest koordynowanie działań zwalczających m.in. faszyzm, ksenofobię i dyskryminację. W skład zespołu weszli urzędnicy i dwóch przedstawicieli uczelni wyższych. Przedstawicieli NGO (organizacji pozarządowych) do zespołu nie zaproszono, ale jak deklaruje magistrat nowy twór, będzie chciał współpracować ze społecznikami. W trakcie wczorajszej sesji Rady Miasta Katowice zadeklarował to prezydent Katowic, ale na pytanie o obcięte funduszy na edukację antydyskryminacyjną już nie odpowiedział.

Zespół to na razie zdaje się twór widmo, obecnie istnieje jedynie na papierze. Nie wiadomo kiedy i jak często będzie się zbierał. Nie wiedzą tego nawet w Urzędzie Miasta.

Reklama

–  Działania uzależnione są od potrzeb, także częstotliwość spotkań i tryb pracy także będzie uzależniony od potrzeb – wyjaśnia nam Ewa Lipka z katowickiego magistratu. Sprawdza się stara maksyma, że potrzeba jest matką wynalazku, z tym, że urząd potrzeb zdaje się nie przeanalizował.

„Zespół do spraw koordynacji działań mających na celu przeciwdziałanie propagowaniu faszyzmu i innych ustrojów totalitarnych oraz dyskryminacji i ksenofobi” został powołany przez Marcina Krupę 11 maja, czyli 5 dni po tym jak prezydent Katowic rozwiązał „Marsz Powstańców Śląskich”, którego organizatorami byli narodowcy.

Organizacje pozarządowe mile widziane

Miasto, po protestach organizacji pozarządowych jednoznacznie zadeklarowało, że zespół, który może się zebrać lub nie, będzie współpracował z NGO. – Podobnie jak w innych sferach życia miasta – takich jak polityka rowerowa, pomoc bezdomnym czy organizacja ruchu drogowego – również ten zespół będzie współpracować z chętnymi organizacjami NGO – mówi Ewa Lipka.

-– Wiedzieliśmy z informacji medialnych, że taki zespół będzie powołany. Ja jako członek Powiatowej Rady Pożytku Publicznego, zgłosiłem oficjalnie chęć udziału w jego pracach przed ogłoszeniem składu zespołu. Nikt się ze mną nie skontaktował w tej sprawie, nawet nie zapytano o pomysły. Ostatecznie dostałem jedynie informację, że nic się nie da zrobić, bo prezydent podjął już decyzję – mówił nam kilka dni temu Tomasz Kołodziejczyk ze Stowarzyszenia „Tęczówka”.

Zarówno „Tęczówka” jak i inne organizacje pozarządowe wystąpiły do magistratu z pytaniami odnośnie kwalifikacji osób wchodzących w skład zespołu. Na 11 osób aż 9 to urzędnicy, dwójka to przedstawiciele Akademii Wychowania Fizycznego i Uniwersytetu Śląskiego.

Dziwi powołanie w skład zespołu np. dyrektora biura rektora AWF.

– W zespole są przedstawiciele poszczególnych komórek organizacyjnych urzędu, które odpowiedzialne są za edukacje, sport, kulturę i przestrzeń społeczną. Dodatkowo w sferze edukacji, aby poszerzyć swoje działanie zaproszono także UŚ, natomiast w sferze sportu AWF – dowiedzieliśmy się w magistracie.

Potrzeba obcięta finansowo

Walka z dyskryminacją chyba jeszcze kilka miesięcy temu nie była priorytetem dla urzędników Marcina Krupy. Miasto drastycznie obcięło niewielkie środki na edukację antydyskryminacyjną w katowickich szkoła. Z 30 tys. w 2017 roku do 10 tys. zł w 2018 roku.

Właśnie o zmniejszenie tych pieniędzy m.in. pytał na sesji Rady Miasta Katowice Marek Nowara z Ruchu Autonomii Śląska. Prezydent Katowic nie odpowiedział na to pytanie. Zapewnił natomiast, że będzie współpraca z NGO.

– Zespół będzie zapraszał i dopraszał organizacje pozarządowe – zadeklarował Marcin Krupa.


Posłuchajcie pytania radnego Marka Nowary i odpowiedzi prezydenta Katowic Marcina Krupy:


 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
8 + 23 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.