Rodzina Grzegorzewskich

– Kiedy mówimy o naszej podróży, wcześniejszych wyprawach czy wydaniu książki, spotykam się z hurraoptymistycznymi reakcjami. Jednak wszystko ma swój koszt i zawiera w sobie całą gamę emocji – mówi Barbara Grzegorzewska współorganizatorka dalekich, rodzinnych podróży, współtwórczyni bloga, książki „Rysunkowa Podróż po Ameryce Południowej”. Prywatnie mama Kacpra, Konrada i Mai…

Często jesteście w Katowicach?

Pochodzimy z Wolbromia (miejscowość między Olkuszem a Miechowem), skąd blisko nam zarówno do Katowic, jak i do Sosnowca czy Dąbrowy Górniczej. Teraz nieczęsto bywamy w Katowicach, wcześniej nam się to zdarzało, bo Katowice to częsta destynacja zarobkowa czy edukacyjna mieszkańców Wolbromia.

Jak to się stało że będziecie się w katowickiej, miejskiej bibliotece?

Miejska Biblioteka w Katowicach to prężnie działająca instytucja. Już w zeszłym roku zorganizowała wystawę fotografii z naszej podróży po Ameryce Południowej – dostaliśmy zapytanie odnośnie wystawy bezpośrednio od Pani Antoniny Szymitowskiej (dział metodyki MBP). W okresie wakacyjnym wydałam książkę z podróży i w związku z tym pojawił się temat spotkania autorskiego połączonego z wystawą grafik i opowieściami podróżniczymi.

Dlaczego akurat Ameryka Południowa?

Podróżowanie z dziećmi zaczęliśmy od 4-tygodniowej podróży po Meksyku z rocznym synkiem. Potem przyszła kolej na Stany Zjednoczone z dwójką dzieci i Singapur oraz Indonezję w oczekiwaniu na trzecie dziecko. Marzyliśmy o długiej, egzotycznej wyprawie, ale ponieważ niedawno wróciliśmy z Azji, szukaliśmy innego kierunku. Nie odważyliśmy się na Afrykę ze względu na realne zagrożenie malarią w wielu miejscach. Za to Amerykę Południową znaliśmy (w czasach tak zwanego panieństwa spędziłam trzy miesiące samotnie podróżując po Ameryce Południowej i Środkowej) oraz znamy język. Potem pozostało wykupienie biletów lotniczych, znalezienie w sobie odwagi i wyruszenie w przygodę!

O co najczęściej pytają rodzice podczas spotkań?

Bardzo często słyszymy pytania „techniczne”: – skąd wziąć pieniądze na wyjazd? na co szczepić dzieci? czy nie baliście się chorób? na co dzieci chorowały. To zrozumiałe pytania, sama je sobie zadawałam i dzięki temu, że nad tym popracowałam (zaszczepiłam, chroniłam przed chorobami, zagospodarowałam budżet na wyprawę) wiele podczas podróży się udało.

Piszecie i mówicie nie tylko o blaskach podróżowania. Dlaczego?

Mam wrażenie, że żyjemy w świecie, gdzie ludzie postrzegają wszystko jako czarno-białe. To konsekwencja współczesnych trendów: albo jesteśmy karmieni wyidealizowanymi obrazami lub historiami z mediów społecznościowych, albo przerażającymi wydarzeniami z newsów telewizyjnych. Kiedy mówimy o naszej podróży, wcześniejszych wyprawach czy wydaniu książki spotykam się z hurraoptymistycznymi reakcjami. Jednak wszystko ma swój koszt i zawiera w sobie całą gamę emocji. Mówię o tym, bo nie godzę się na generalizowanie i idealizowanie. Chcę podróż przedstawić głębiej, bardziej wielowymiarowo, mam nadzieję, że dzięki temu bardziej prawdziwie?

Kiedy spotkanie?

W przyszłym tygodniu. Mile widziane rodziny 🙂

„Kamperem od Równika do Ziemi Ognistej – rodzinna podróż po Ameryce Południowej” odbędzie się 3 lutego (piątek), godz. 17.00 – Miejska Biblioteka Publiczna w Katowicach, Filia nr 16, Katowice-Bogucice, ul. Wajdy 21

www.mbp.katowice.pl

Blog rodziny Grzegorzewskich znajdziecie tutaj: http://3dzieciaki2plecaki.pl

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
16 − 12 =