Od lewej: Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic i prezydent Marcin Krupa / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Miasto odmówiło udostępnienie informacji o zbiórce kibiców na rzecz Szlachetnej Paczki. Bo przeszło 7 miesięcy temu zdemolowano stadion, a stowarzyszenie tego oficjalnie nie potępiło. Część kibiców zachodzi w głowę, co ma piernik do wiatraka. 

Kibice zebrali pieniądze na portalu Zrzutka.pl na rzecz doświadczonej przez różne trudności życiowe pani Katarzyna. ”

Reklama

Ma za sobą doświadczenia trudnego dzieciństwa, kiedy to trafiła do rodziny zastępczej. Jak się później okazało – rodzina ta nie spełniła swojej funkcji nawet w najmniejszym stopniu – traktowali Panią Katarzynę oschle i surowo, po czym zerwali z nią kontakt z dnia na dzień. Pani Katarzyna została sama. W jej życiu pojawiła się również swego czasu opiekunka, która niestety nie traktowała kobiety z należytym szacunkiem i wykorzystując chorobę intelektualną Pani Katarzyny – nadużyła jej zaufania” – czytamy w opisie publicznej zbiórki. Celem było 8 tys. zł, zebrano ostatecznie przeszło 8,6 tys. zł. W sumie inicjatywę wsparło 151 osób.

Na miasto, kibice jednak nie mogli liczyć. O czym oficjalnie napisali.

„Po 9 dniach, gdy zbiórka kibiców GKS Katowice na Szlachetną Paczkę jest już zakończona, dostaliśmy odpowiedź z UM Katowice, że nie mogą wrzucić o niej informacji w MIEJSKICH mediach społecznościowych, bo… nie potępiliśmy wydarzeń na meczu sprzed ponad 7 miesięcy” – czytamy na profilu GieKSa na Facebooku. To oficjalny profil kibiców klubu, którzy od dłuższego czasu są sporze z władzami GKS-u Katowice. „Odklejenie urzędników trwa” – stwierdzili kibice. 

„Wiceprezydenci Miasta Katowice postawili jasno warunki dalszej współpracy – tj. oczekujemy, by Stowarzyszenie potępiło zdarzenie, które miało miejsce w kwietniu podczas meczu z Widzewem Łódź, kiedy niszczono własny stadion, a także agresywne i niezgodne z prawem postawy kibiców. W sytuacji spełnienia tego warunku chętnie wejdziemy we współpracę w zakresie promowania działań CSR – jak to było w przypadku poprzednich lat – np. akcja w trakcie pandemii covid, czy wcześniejsze edycje Szlachetnej Paczki – gdzie informacje o działaniach Stowarzyszenia były szeroko promowane na kanałach miejskich” – odpisała kibicom Ewa Lipka z Urzędu Miasta Katowice. 

Generalnie kibice nie zostawili suchej nitki na postępowaniu władz miasta, które uzależniają współpracę na jakimkolwiek polu od podpisania przez stowarzyszenie deklaracji „Stop agresji w świecie sportu”. Na ostatniej sesji nawet urządzono PR-ową akcję, w trakcie której wniesiono deklarację na salę sesyjną, a następnie oficjalnie podpisał ją prezydent oraz część radnych. 

Kibice reprezentujący SK1964 poszli w nieco w inną stronę. Między innymi na Rynku rozdawali odblaski z logo stowarzyszenia w ramach akcji #LepiejWidoczni. Co zabawne, robili to pod nosem prezydenta Katowic, który uruchamiał w tym czasie na Rynku choinkę. 

Spór władz klubu i miasta z środowiskiem kibiców ciągle trwa.

Reklama

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
6 + 26 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.