Reklama

Od 1 lipca mieszkańców Katowic czekają podwyżki. Radni głosowali

A. Maciaszczyk

Sesja Rady Miasta Katowice / fot. Erdem Yildiz / InfoKatowice.pl
Reklama

Radni podnieśli opłaty za odbiór odpadów. Przegłosowali podwyżkę na ostatniej Sesji Rady Miasta Katowice. Ile będzie wynosić opłata za odbiór odpadów? 26,30 zł za odbiór odpadów segregowanych oraz 52,60 za odpady niesegregowane. Nowa opłata wchodzi w życie od 1 lipca.

W listopadzie 2019 roku radni zdecydowali, że od stycznia 2020 mieszkańcy będą płacić więcej za odbiór odpadów, z 14 zł za odpady segregowane miasto podnosi cenę do 21,30 zł. Teraz odbiór odpadów poszedł jeszcze bardziej do góry. Uchwała przegłosowana przez radnych wskazuje ostatni przetarg na odbiór odpadów, gdzie wpłynęła tylko jedna oferta od spółki miejskiej MPGK. Cena, którą zaproponowała to ponad 317 mln zł.

„Wobec powyższego dotychczasowe, uchwalone w 2019r. wysokości opłat są niewystarczające do pokrycia obecnych kosztów funkcjonowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Aby obsłużyć rosnące zapotrzebowanie rozwijającego się społeczeństwa, niezbędny jest wydajny i zbilansowany system” – czytamy w uchwale.

W Śródmieściu śmieci zalegają i wysypują się z koszy

Radny Łukasz Borkowski narzekał w trakcie sesji na jakość usługi odbioru śmieci w Katowicach. Mówił, że skoro mamy płacić więcej, to jakość usługi powinna być lepsza.

Reklama

„Ja zapraszam na spacer, po to żeby przejść się ulicami centrum miasta i zobaczyć jak często mamy problem z wywozem odpadów. Sytuacje, że kubły ze śmieciami stoją na ulicach przez wiele dni, zdarzają się notorycznie. Często zdarza się, że te odpady wysypują się z kubłów. Śmieci, odpady wielkogabarytowe zalegają przez wiele dni na ulicach” – mówił Łukasz Borkowski radny Koalicji Obywatelskiej. „To jest jednak centrum miasta, wizytówka Katowic, serce Metropolii” – dodał.

„MPGK oni bardzo ładnie sprzątają, oni sobie dają rady, czyste miasto jest, to ja nie wiem w czym tu jest problem” – stwierdził radny Józef Zawadzki z Forum Samorządowego.

“Nie ma takiej możliwości”

Prezydent Katowic zaznaczył, że radni powinni zwracać uwagę wspólnotom mieszkaniowym, aby stosowały się do harmonogramu wywozu śmieci. Zaznaczył, że nie ma możliwości, żeby na każdy tapczan czy lodówkę wyrzuconą przez mieszkańców, wysyłać ekipę odbierającą odpady. „Nie ma takiej możliwości” – mówił Marcin Krupa.

„Zachowania naszych mieszkańców czasami bywają wręcz denerwujące, o ile by nie użyć ostrzejszego słowa” – skwitował zaśmiecanie miasta Krupa.

Radny Dawid Durał (Mieszkańcy dla Katowic) pytał nad jakimi programami pracuje miasto, żeby opłaty nie były podnoszone w przyszłości. „Na chwilę obecną widzę, że jedynym remedium jest podnoszenie opłat mieszkańcom naszego miasta” – stwierdził.

Marcin Krupa podkreślił, że Katowice mają jeden z najlepszych systemów gospodarki odpadami w kraju. „Nie ma lepszego, nawet w Polsce bym się pokusił o takie stwierdzenie” – mówił prezydent. „Mamy system dobrze zbudowany, tylko my jako społeczeństwo chyba musielibyśmy trochę jeszcze dorosnąć żeby potrafić z niego skorzystać” – podkreślił Krupa i zaznaczył, że większa częstotliwość odbioru odpadów oznacza większe opłaty dla mieszkańców.

Coraz więcej opadów

W 2013 poziom recyklingu w Katowicach to było 12 procent. W 2020 roku 61 procent (wymagany to 50 proc.). Jak poinformował wiceprezydent Katowic, 441 kg śmieci rocznie odbieranych jest od mieszkańca w Katowicach.

„Odpadów na mieszkańca jest coraz więcej, jesteśmy społeczeństwem żyjącym coraz bardziej konsumpcyjnie” – powiedział Mariusz Skiba, wiceprezydent Katowic.

Ostatecznie radni głosami Forum Samorządowego i PiS przegłosowali podniesienie opłat.

Za byli: Maciej Biskupski, Dawid Kamiński, Krzysztof Kraus, Dariusz Łyczko, Barbara Mańdok,Wiesław Mrowiec, Krystyna Panek, Krzysztof Pieczyński, Piotr Pietrasz, Borys Pronobis, Krystyna Siejna, Adam Skowron, Damian Stępień, Tomasz Szpyrka, Bartosz Wydra, Józef Zawadzki,

Przeciw: Beata Bala, Patryk Białas, Łukasz Borkowski, Dawid Durał, Patrycja Grolik, Adam Lejman-Gąska, Jarosław Makowski, Adam Szymczyk, Andrzej Warmuz, Magdalena Wieczorek, Barbara Wnęk-Gabor.

Reklama

1 Komentarz

  1. Szkoda, że nikt nie pomyślał o tym, żeby przy okazji kolejnego przerzucania części tej usługi na mieszkańców zracjonalizować te chore harmonogramy wywozów śmieci. Przy segregacji to 5 różnych kubłow, wywożonych w odmiennych terminach, zwykle 2 razy w miesiącu. Każda wspólnota musi wystawić kubeł na chodnik, inaczej jaśnie państwo nie wywiozą. Kiedy zadzwoniłam do UM, że emeryci nie są w stanie tego robić i pilnować terminów przez 10 dni w miesiącu, pani powiedziała, że mamy sobie kogoś wynająć, bo płatność jest obowiązkowa(!) bez względu na to, czy wywiozą… to tyle w temacie tego świetnego systemu, panie Krupa i szanowni radni. A wystarczyło wymóc na MPGM sensowniejszy harmonogram, jakby tego samego dnia nie mogły jeździć dwa samochody, od plastiku i makulatury? No, ale urzędnicze pensje nie są za myslenie, jak widać, tylko za bycie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
11 + 11 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

css.php
Ładowanie