Samochód policyjny / fot. Artur Maciaszczyk / InfoKatowice.pl
Reklama

Mieszkaniec Katowic zgłosił na policję kradzież samochodu – chodziło o audi A4 warte około 6 tys. złotych. Do kradzieży miało dojść gdy mężczyzna przebywał poza domem. Wygląda na to, że 27-latek nie przemyślał sprawy do końca, bo złożone przez niego zeznania szybko obalili policjanci, a „ofiara” kradzieży szybko stała się sprawcą kolizji z dodatkowymi zarzutami.

Funkcjonariusze prowadzący sprawę uznali, że zgłoszenie jest bardzo podejrzane. – Szybko ustalili, że mężczyzna nie mówi prawdy i zebrali niezbite dowody, że do kradzieży pojazdu w ogóle nie doszło. Zatrzymany 27- latek przyznał się do winy. bojąc się odpowiedzialności za spowodowaną kolizję zgłosił jego kradzież. Tłumaczył, że bał się odpowiedzialności za spowodowanie zdarzenia drogowego. Gdy kilka godzin wcześniej w Pawłowicach, prowadził swoje audi, stracił panowanie i uderzył w volkswagena T4. Samochód porzucił i uciekł – informuje Jacek Pytel z katowickiej policji.

Za zawiadomienie o przestępstwie, które nie miało miejsca i fałszywe zeznania, grozi mężczyźnie 3 lata pozbawienia wolności.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.