Od lewej: Marcin Krupa prezydent Katowic oraz Jarosław Makowski (KO) / fot. InfoKatowice.pl

Prezydent Katowic chce ratować drzewa w Lasach Murckowskich. Pokazał słabość Komisji Klimatu „Rozegrał to po mistrzowsku” – mówi nam jeden z radnych. Marcin Krupa wczoraj zaapelował do Nadleśnictwa Katowice o utworzenie w Lasach Murckowskich tzw. Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego, aby chronić tamtejsze drzewa przed wycinką. To coś czego na ostatniej Komisji Klimatu nie była w stanie zrobić komisja, choć zajmowała się tym tematem. Po dwóch godzinach dyskusji nie podjęto żadnego apelu, nic. „Przedyskutowaliśmy w bardzo fajny sposób dwie godziny” – mówił na komisji przewodniczący Rady Miasta Katowice. „Ale z całym szacunkiem z tego niewiele wynika” – skwitował. Krupa sprawnie wykorzystał tę możliwość.

W piątek na Komisji Klimatu dyskutowano na temat właśnie Lasów Murckowskich. Pojawiła się strona społeczna, naukowa, był też przedstawiciel Nadleśnictwa Katowice. Pisaliśmy o tym tutaj. Kwestią budzącą duże kontrowersje są zaplanowane wycinki w oddziałach 328 i 329. Tam znajdują się drzewa, które mają powyżej 150 lat. Chodzi dokładnie o 124 drzewa czyli w sumie 15 procent powierzchni we wspomnianych wyżej oddziałach.

„Są to drzewostany, które już wchodzą w okres taki, w którym pojedyncze egzemplarze zaczynają zamierać, przewracać się” – tłumaczył radnym Grzegorz Skurczak z Nadleśnictwa Katowice.  W przeciągu 10 lat Nadleśnictwo ma w planach pozyskać 50 procent zapasu drzewostanu w obu obszarach. Stowarzyszenie „Duchy Lasu” zapowiedziało próbę utworzenia w tym rejonie „obszaru ochronnego” żeby ratować drzewa.

Bezpłodna Komisja Klimatu

Z tym, że po dyskusji na Komisji Klimatu nie było żadnego konkretnego wniosku. Nie było apelu, była jedynie zapowiedź, że coś będzie.

„Cały czas się zastanawiam jakie będą wnioski końcowe z tej dzisiejszej rozmowy. Bo to troszeczkę jest tak, spotkaliśmy się, pogadaliśmy sobie dwie godziny. Strona społeczna i tutaj przedstawiciele środowiska naukowego – pan prof. Rostański, pan prof. Parusel powiedzieli jakby swoje, pan nadleśniczy powiedział swoje, wysłuchaliśmy i rozumiem, że się rozchodzimy?” – dopytywał pod koniec dyskusji na Komisji Klimatu przewodniczący rady Maciej Biskupski (Forum Samorządowe).

„Nie. Kończymy dyskusję panie przewodniczący, mam nadzieję, że bogatsi o tą wiedzę będziemy podejmować dalsze działania” – odpowiedział Jarosław Makowski (KO), przewodniczący Komisji Klimatu. W zdanie wszedł mu wtedy Biskupski. „Panie przewodniczący sorry, to ja mam taki wniosek, żebyśmy przynajmniej dzisiaj z tego spotkania jakiś wniosek wyciągnęli. Żebyśmy  – nie wiem – jako komisja wystąpili oficjalnie do Nadleśnictwa, z prośbą o to żeby jednak zrewidować te plany” – stwierdził Biskupski. „Ja mam takie poczucie, przedyskutowaliśmy w bardzo fajny sposób dwie godziny. Na pewno jako radni dowiedzieliśmy się trochę szczegółów, ale z całym szacunkiem z tego niewiele wynika” – skwitował.

„Ja chciałem żebyśmy potem napisali apel” – tłumaczył się wywołany do tablicy Jarosław Makowski (KO). Treść tego apelu chciałbym najpierw przedyskutować w ramach komisji i na kolejnym spotkaniu poddać go pod głosowanie i przedstawić” – dodał. Posiedzenie komisji odbywa się raz w miesiącu. „Teraz nie jesteśmy w stanie tego apelu przygotować” – tłumaczył Makowski, a wycinkę wstrzymano do maja, więc wydawało mu się, że jest jeszcze czas. Mylił się.

“Klasyczne oranko”

Posiedzenie Komisji Klimatu było w piątek, a w poniedziałek apel wystosował Marcin Krupa, prezydent Katowic.

„W ostatnich tygodniach w naszym mieście toczy się ważna dyskusja dot. Lasów Murckowskich. Ochrona dziedzictwa przyrodniczego Katowic to jedno z naszych najważniejszych zadań. Dlatego zwróciłem się dzisiaj do Nadleśniczego Nadleśnictwa Katowice z propozycją utworzenia w Lasach Murckowskich tzw. Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego (jest to szczególna forma ochrony przyrody – w tym drzewostanów)” – poinformował prezydent Katowic. „Lasy Murckowskie są niezwykle cenne przyrodniczo i zapewne dlatego stały się miejscem rekreacji na łonie natury dla tysięcy katowiczan. Każdy, kto choć raz odwiedził to unikalne miejsce, wie, że zajmuje szczególne miejsce na mapie Katowic. Pisząc o gospodarce leśnej warto pamiętać, że to m.in. dzięki ciężkiej pracy Nadleśnictwa Katowice jesteśmy trzecim najbardziej zielonym miastem w Polsce” – dodał.

„Klasyczne oranko” – komentuje w rozmowie z InfoKatowice.pl jeden z katowickich radnych. „Tu przyznaje miastu zrobili po mistrzowsku Makowskiego” – dodaje. Faktycznie, teraz każde stanowisko Komisji Klimatu to „frytki po obiedzie”.

Przypomnijmy, utworzenie Komisji Klimatu i obsadzenie w niej jako przewodniczącego, to był jeden z elementów nieformalnej umowy „poprawiającej współpracę” między Koalicją Obywatelską a Forum Samorządowym i PiS. Miasto też przestało paraliżować prace Komisji Transportu, której przewodniczył jeden z radnych Koalicji Obywatelskiej (Łukasz Borkowski).

Sami radni KO przestali być konfrontacyjni, a Makowski był jednym z radnych, którzy ostatnio kontrolowali „politykę prezydenta miasta w zakresie wymiany źródeł ciepła oraz funkcjonowania projektu Smogobus”. Jak pisaliśmy, była to fasadowa kontrola, która polegała tak naprawdę na przeczytaniu kilku kartek dostarczonych radnym przez urząd. Nikt z radnych nawet nie zdał w ramach kontroli jednego pytania w urzędzie.

Radny zarzucił kolegom pseudo kontrolę działań prezydenta. Nie zadali żadnego pytania, nie udali się do urzędu

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
3 + 4 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.