Zmienili plan dla Katowickiego Parku Leśnego. Aparthotele nie powstaną, ale będzie można budować – m.in. restauracje czy obiekty sportowe. To nie jest to czego chcieli radni opozycji, którzy mówili o szantażu na sesji, głośno wybrzmiał też głos oburzonej mieszkanki. – Zakładam, że ci którzy będą głosować za przyjęciem tej uchwały, będą również umieli wytłumaczyć się swoim wyborcom z decyzji jaką podjęli – mówiła Maria Zubek, mieszkanka Katowic.

Ostatecznie o kształcie planu tego terenu zdecydowało Forum Samorządowe i PiS. Radni opozycji odmówili głosowania. Co istotne, prezydent Katowic Marcin Krupa nie był obecny na sesji Rady Miasta Katowice.

W czwartek 30 maja radni przyjęli uchwałę określającą plan miejscowy dla Katowickiego Parku Leśnego znajdującego się w Dolinie Trzech Stawów. Chodzi o 28 ha terenu w rejonie ulicy Francuskiej. Plan to wynik skandalu, który wybuchł w zeszłym roku w trakcie kampanii wyborczej. Jak się okazało inwestor chciał budować na podstawie wcześniejszego planu z 2016 roku – na tym terenie zielonym obiekty typu aparthotelowego.

Burza przed wyborami

Reklama

W ramach inwestycji – jak informowaliśmy w zeszłym roku – planowano budynki kompleksu hotelowego o maksymalnej wysokości 9,79 m. W sumie 4 dwukondygnacyjne obiekty (w tym dwa podwójne) z garażami podziemnymi. To właśnie wokół nich miały powstać siłownie plenerowe, place zabaw i parkingi. W sumie naziemnych miejsc parkingowych planowano 69.

Architekci z Genius Loci mówili o 130 apartamentach, które mogą mieć powierzchnię od 40 do 150 m. kw. każdy. W planach jest około 280 miejsc parkingowych. Gdy o temacie zrobiło się głośno przestała działać strona biura, na którym była widoczna wizualizacja inwestycji, nagranie zniknęło też z serwisu YouTube. Miasto natomiast wydało pozytywną decyzję środowiskową do tej inwestycji, w wyniku czego prezydent Katowic zwolnił z pracy naczelnik Wydziału Kształtowania Środowiska, która nie zrobiła nic złego, bo wydała decyzję zgodnie z obowiązującymi przepisami. Następnie miasto za pośrednictwem Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów zaskarżyło swoją decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, co samo w sobie jest groteskowe, ale wskazuje też na desperację magistratu przed wyborami. Oczywiście SKO odrzuciło skargę miasta na miasto w skrócie podnosząc, że urząd sam na siebie nie może się skarżyć.

Aparthotel : Plan rozmieszczenia budynków A-D. Na czerwono ścieżka rekreacyjna / fot. InfoKatowice.pl

– Zakładam , że ci którzy będą głosować za przyjęciem tej uchwały będą również umieli wytłumaczyć się swoim wyborcom z decyzji jaką podjęli – mówiła Maria Zubek, mieszkanka Katowic. – Proponowany nowy plan miejscowego zagospodarowania miał odnosić się właśnie do wniosków mieszkańców oburzonych inwestycją i możliwością jakiejkolwiek zabudowy w tym terenie. Przedstawiony nowy plan zagospodarowania jest przykładem czystej manipulacji naszym zdaniem, bazujący na tym, że większość mieszkańców co jest zrozumiałe nie umie czytać planów i nie rozumie ich zapisów. Prezydent zwyczajowo i bezrefleksyjnie odrzucił wszystkie uwagi mieszkańców, co jakby w pełni obrazuje jego stosunek i brak szacunku do obywateli tego miasta ich zdania i potrzeb. Przedstawiony PZP (plan zagospodarowania przestrzennego) dopuszcza wznoszenie nowych obiektów na terenie Parku Leśnego Muchowiec, mimo tego iż prezydent przed wyborami obiecywał, że nie dopuści do zabudowy Muchowca – mówiła mieszkanka.

– Nie będzie można aparthoteli w tym rejonie miasta wybudować – deklarował wiceprezydent Waldemar Bojarun opisując nowy plan. – Wcześniejsze zapisy planistyczne umożliwiały realizację takich obiektów, bowiem była to infrastruktura towarzysząca szeroko rozumianym usługom sportu. Ponieważ pozostawienie możliwość zabudowy dotyczy takich obiektów jak gastronomia, jak same urządzenia sportowe czyli obiekty, które wzbogacają samą ofertę Katowickiego Parku Leśnego – tłumaczył wiceprezydent Katowic.

Z nowego planu wyeliminowano usługi turystyczne i dla kultury, które mogły generować „nadużycia”. Nie mogą powstać mieszkania czy hotele, ale korty tenisowe już tak. Zwiększono wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej.

Szantaż moralny

Wiceprezydent Bojarun zaznaczył, że gdyby radni nie przyjęli nowego planu, to istnieje możliwość wprowadzenia w życie inwestycji aparthotelu. – Taki zagrożenie istnieje – mówił. To właśnie takie postawienie sprawy radni opozycji odebrali jako stawienie pod ścianą.

– Państwo, co potwierdziła pani przewodnicząca, naprawiają swój błąd. Błąd z roku 2016 i to jest pierwsza uwaga. Druga uwaga, jeżeli naprawiamy ten błąd, to moim zdaniem, naszym zdaniem powinniśmy być bardziej radykalni i uwzględnić głosy mieszkańców, w większym zakresie tak aby chronić Park Leśny – mówił Jarosław Makowski z Koalicji Obywatelskiej. – Część z państwa ma radość, że jest tutaj uprawiany swego rodzaju szantaż moralny, że jeżeli my będziemy przeciw, czyli nie będziemy popierać tego, co państwo proponują – a więc naprawiając swój błąd, to jesteśmy za budową mieszkaniówki? Oczywiście, że nie. My jesteśmy bardziej radykalni, jesteśmy po stronie mieszkańców żeby ten teren, panie przewodniczący, miał jeszcze większą ochronę. Tylko tyle i aż tyle – dodał Jarosław Makowski.

Waldemar Bojarun podkreślił, że jest „coś takiego jak ciągłość planistyczna” i że zapisy o usługach sportu na tym terenie były od dawien dawna. – Proszę nie udawać, że ktoś nagle popełnił błąd, nagle coś naprawia, bo to jest skrót myślowy, który pan używa, żeby cokolwiek komuś przeciwstawić – powiedział wiceprezydent Katowic.

Ostatecznie radni opozycji tj. Koalicji Obywatelskiej nie wzięli udział w głosowaniu, uchwała przeszła 15 głosami za (FS, PIS). Jedna osoba się wstrzymała.

2 KOMENTARZE

    • @Greta
      Pani Komentarz potwierdza niestety fakt, że zdecydowana większość Polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem… Szczególnie fragmentu, w którym mówi Makowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
21 − 12 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.