4 listopada w Katowicach odbędzie się duża akcja protestacyjna organizowana przez przedstawicieli śląskich i zagłębiowskich związków zawodowych. Na ulice wyjdą górnicy, hutnicy i pracownicy innych branż przemysłowych, którzy po raz kolejny chcą zwrócić uwagę na problemy rynku pracy w regionie. Protest przybierze formę tzw. marszu gwiaździstego – uczestnicy wyruszą z różnych punktów miasta, by spotkać się przed gmachem Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Organizatorem wydarzenia jest reaktywowany niedawno Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Komitet wznowił działalność po ponad pięciu latach przerwy, a decyzję o powrocie do aktywności związkowcy tłumaczą pogarszającą się sytuacją w kluczowych branżach gospodarki. Ich zdaniem zarówno górnictwo, jak i hutnictwo stoją dziś w obliczu realnego zagrożenia utraty tysięcy miejsc pracy.
Do współpracy w ramach komitetu przystąpiły największe organizacje związkowe w regionie, m.in. NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Forum Związków Zawodowych oraz WZZ „Sierpień 80”. Przedstawiciele tych organizacji podkreślają, że celem protestu nie jest konfrontacja, lecz wymuszenie na władzach konkretnych działań na rzecz ochrony zatrudnienia i rozwoju przemysłu. Związkowcy chcą również zwrócić uwagę na brak długofalowej strategii dla transformacji Śląska, która nie powinna ograniczać się wyłącznie do likwidacji zakładów, ale stwarzać realne alternatywy dla ludzi pracujących w sektorach tradycyjnych.
– Nasz region potrzebuje planu, który pozwoli utrzymać miejsca pracy i da młodym powód, by tu zostali – mówią związkowcy. Ich zdaniem coraz więcej młodych ludzi opuszcza Śląsk z braku perspektyw zawodowych, a kolejne likwidacje zakładów tylko pogłębiają ten trend.
Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy nie jest nową strukturą. Powstał już w 2012 roku i rok później zorganizował strajk generalny, który objął setki zakładów w całym regionie. W kolejnych latach komitet wielokrotnie wychodził na ulice, gdy decyzje podejmowane w Warszawie uderzały – zdaniem związkowców – w śląski przemysł i bezpieczeństwo pracowników.
Tegoroczny marsz ma być pokojowy, ale jego skala ma pokazać determinację środowisk pracowniczych. Organizatorzy zapowiadają, że ruch w centrum Katowic może być tego dnia poważnie utrudniony. Choć szczegółowy przebieg manifestacji nie został jeszcze podany, wiadomo, że z różnych części miasta wyruszą kolumny protestujących, by połączyć się przed budynkiem urzędu wojewódzkiego.
Związkowcy zapowiadają, że jeśli ich postulaty nie zostaną wysłuchane, nie wykluczają dalszych działań – w tym kolejnych manifestacji i blokad. Jak podkreślają, nie chodzi im o politykę, lecz o przyszłość ludzi i całego regionu.

































