Sedes w szalecie na Rynku / fot. InfoKatowice.pl

Całodobowy szalet w centrum Katowic był potrzebny, nie miejmy tutaj żadnych wątpliwości. Zresztą wystarczyło się przejść momentami nie tyle po Śródmieściu, co po Rynku i można było nosem wyczuć problem. Zresztą ciągle można. Wykonanie… cóż pozostawia wiele do życzenia. Wiele problemów też objawiło się przy samym szalecie – to m.in. mieszkańcy, przede wszystkim pijani, bezdomni i młodzież.

Pawilon C4, który mieści szalet za ponad milion złotych – ten swojego czasu określiliśmy mianem „majestatycznego” – przypomina nieco kontener załadunkowy, choć ładnie wypolerowany. Jednym się podoba, inni mówią, że nie tylko szpeci Rynek, to jeszcze zasłania Spodek.

Sam swojego czasu złapałem się na tym, że chciałem dostrzec Spodek z placu Kwiatowego, ale coś mi przeszkadzało. Po pewnym czasie zorientowałem się, że to „oberkibel” wraz z przybudówką, która ma w przyszłości karmić katowiczan.

W sumie to trudno sobie wyobrazić coś bardziej niepasującego w tym miejscu, choć urzędnicza wyobraźnia nieopodal zaserwowała nam wiaty tramwajowe, które następnie dwa razy trzeba było poprawiać, a i tak daleko im do perfekcji.

Szalet już odniósł pierwsze widoczne rany. Sedes najwyraźniej nie wytrzymał presji całodobowego użytkowania, ale innych większych uchybień brak. Brzydko pachnie, ale trudno, żeby całodobowa ubikacja pachniała przez cały czas znośnie.

Faktycznie jest problem w nocy. Ruch wtedy jest duży i często w tym rejonie interweniuje Straż Miejska. Od początku kwietnia na Rynku, w tym także w rejonie szaletu, a nawet w samym przybytku, interweniowano przeszło 40 razy. Głównie w stosunku do osób pijanych, były też interwencje wobec bezdomnych.

– Dobrze spisuje się system monitoringu miejskiego – powiedział nam Jacek Pytel, rzecznik Straży Miejskiej w Katowicach. Reaguje nawet, gdy ktoś śmieci. Jak powiedziała nam jedna z osób zajmujących się nadzorem nad funkcjonowaniem toalet, nocna zmiana jest wyjątkowo ciężka i robi się coraz gorzej.

Nie jest jednak tak źle, jakby można się było spodziewać. Bójek nie było, szalet jest raczej w dobrym stanie technicznym, a jest co niszczyć, w końcu kosztował ponad milion złotych.

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
27 − 13 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.