Czujność i dobre rozpoznanie dzielnicowych doprowadziło do jednoczesnego zatrzymania sprawców włamań do dwóch mieszkań. Jak się później okazało nie były to jedyne przestępstwa złodziei. A wszystko to dzięki telefonowi od mieszkańca Katowic, który zareagował na przestępstwo. Za przestępstwo kradzieży z włamaniem każdemu z podejrzanych grozi teraz kara do 10 lat więzienia.
Do dyżurnego katowickiej komendy zadzwonił mieszkaniec ul Obrońców Westerplatte i powiadomił, że właśnie ktoś się włamuje do jednego z mieszkań. Na miejsce zostali skierowani dzielnicowi z Komisariatu w Szopienicach i choć przed ich przybyciem sprawca zdołał już uciec to dzięki informacjom przekazanym przez zgłaszającego i dobremu rozpoznaniu po kilku minutach namierzyli oni włamywacza, który kilka budynków dalej, na jednym z placów rozbierał skradziony kilka dni wcześniej motorower.
Zatrzymanie złodzieja nie uśpiło jednak czujności dzielnicowych i zainteresowali się hałasami dochodzącymi z pobliskiego budynku, gdzie jak się okazało inni złodzieje kradli właśnie instalację grzewczą. Byli oni mocno zaskoczeni „wizytą” mundurowych. 36 i 24-latek również zostali zatrzymani.
Gdy złodziejami zajęli się śledczy, okazało się, że pierwszy z zatrzymanych 27-letni mieszkaniec Katowic oprócz włamania i kradzieży skutera, ma na swoim koncie jeszcze kilka innych przestępstw. Jak ustalili śledczy włamał się on jeszcze do kilku piwnic i strychu.
Wszyscy usłyszeli już zarzuty, teraz o ich losie zadecyduje sąd. Mogą oni spędzić za kratami nawet 10 lat .
– Jest to kolejny przykład, braku akceptacji na łamanie prawa. Tylko w przeciągu ostatniego tygodnia dzięki reakcji mieszkańców naszego miasta, katowiccy policjanci zatrzymali sześciu złodziei – podkreślają mundurowi.


































