Prawie 100 tys. sztuk nielegalnych papierosów z ukraińskimi banderolami zatrzymali funkcjonariusze śląskiej Służby Celnej. Właściciel kontrabandy zainstalował w aucie specjalne skrytki konstrukcyjne do przemytu papierosów. Teraz grozi mu nawet 3 lata pozbawienia wolności.
– Śląscy celnicy zatrzymali do rutynowej kontroli samochód osobowy typu van. Autem kierował niespełna 40-letni mieszkaniec Podkarpacia. Wewnątrz samochodu celnicy znaleźli torbę, zawierająca kilkanaście paczek ukraińskich papierosów znanych marek, bez polskich znaków akcyzy. Na pozór wyglądało to na drobny przemyt, ale wyraźnie podłogą samochodu zainteresował się pies śląskiej Służby Celnej, specjalnie wyszkolony do wykrywania wyrobów tytoniowych. I jego nos się nie pomylił. Okazało się, że w podłodze auta zostały zainstalowane specjalne skrytki konstrukcyjne, a w nich ukryte tysiące sztuk papierosów – czytamy w komunikacie śląskiej Służby Celnej.

W sumie celnicy znaleźli 99 100 sztuk papierosów znanych marek, które zostały przemycone zza wschodniej granicy. Wartość papierosów mundurowi oszacowali na prawie 60 tys. zł. Tylko w tym jednym przypadku straty budżetu państwa, wynikające z niezapłaconych ceł i podatków, wynoszą ponad 90 tys. zł.
Właścicielowi akcyzowej kontrabandy grozi surowa kara grzywny lub nawet kara pozbawienia wolności do 3 lat. Na poczet kary został zajęty samochód, w którym zamontowano specjalne skrytki do przewożenia nielegalnych papierosów. O wysokości kary zdecyduje sąd.



































