Policjanci katowickiej drogówki zatrzymali kierowcę prywatnego transportu medycznego, który poruszał się w niebezpieczny sposób drogą krajową nr 86. 58-latek używał sygnałów świetlnych i dźwiękowych, jak pojazd uprzywilejowany, choć – jak się okazało – nie miał do tego żadnych uprawnień. Dodatkowo był pod wpływem alkoholu.
Do zdarzenia doszło we wtorek podczas patrolu prowadzonego przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach w ramach działań grupy SPEED. Policjanci zwrócili uwagę na pojazd prywatnego transportu medycznego jadący drogą krajową nr 86 w Sosnowcu.
Według mundurowych kierowca wykonywał niebezpieczne manewry, zmieniał pasy ruchu bez używania kierunkowskazów i jednocześnie korzystał z sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych, próbując uprzywilejować przejazd.
Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli. Wtedy wyszło na jaw, że 58-letni kierowca nie miał żadnych podstaw do używania sygnałów uprzywilejowania. Badanie alkomatem wykazało również, że miał w organizmie ponad pół promila alkoholu.
Policjanci uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę i zatrzymali mu prawo jazdy. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu do 3 lat więzienia, wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata oraz obowiązkowe świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi ogromne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Alkohol obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji i zaburza ocenę sytuacji na drodze.




































