Marcin Krupa, prezydent Katowice / fot. T. Żak / Urząd Marszałkowski

Jak Katowice pod rządami Marcina Krupy mają zamiar zatrzymać odpływ mieszkańców i przyciągnąć nowych? Miasto opiera się na trzech filarach, które mają pomóc walczyć ze zjawiskiem depopulacji Katowic.

Przypomnijmy, na koniec 2019 roku Katowice liczyły 276 499, natomiast pod koniec ubiegłego roku 272 531 – to oznacza, że w okresie 2019-2020 w Katowicach ubyło 3 968 mieszkańców. Dla porównania w 2008 roku miasto liczyło ponad 310 tys. mieszkańców.

Trzy filary miasta

Katowice opierają się na trzech filarach w walce z negatywnymi skutkami demograficznymi.

„Punktem wyjścia jest zapewnienie dobrze płatnych miejsc pracy. Katowice to silna marka w oczach przedsiębiorców – chętnie tu otwierają swoje biura i przedstawicielstwa, nawet w dobie pandemii. Składa się na to szereg czynników, takich jak dostęp do wykwalifikowanej kadry, doskonała lokalizacja i rozbudowany system wsparcia. Działania te stwarzają naturalny klimat dla przedsiębiorców tym samym tworzą nowe miejsca pracy, nie tylko dla mieszkańców, ale i absolwentów tutejszych uczelni” – tłumaczy Michał Łyczak z katowickiego magistratu.

Drugi filar to baza mieszkaniowa.

„Miasto inwestuje w bazę mieszkaniową, zarówno w ramach TBS-u, programu Mieszkanie Plus, jak i zachęty dla deweloperów do realizowania nowych inwestycji. Ostatnim filarem jest czas wolny – szereg wydarzeń, miejsc i atrakcji dla mieszkańców w każdym wieku. Tylko takie działania mogą sprawić, by młodzi ludzie chcieli po studiach rozpoczynać karierę w naszym mieście, a później zakładać rodziny. Miasto realizuje program benefitów dla mieszkańców Katowic, czego przykładem mogą być pierwszeństwo w rekrutacji do żłobków, czy Karta Mieszkańca, która będzie upoważniała do zniżek m.in. w zakresie dostępu do wydarzeń kulturalnych, organizowanych przez miasto i miejskie instytucje, czy zniżki na miejskie baseny” – tłumaczy Łyczak.

Miasto podkreśla, że suche statystyki nie przedstawiają pełnego obrazu zaludnienia Katowic. Urzędnicy dodają, że studiuje tutaj kilkadziesiąt tysięcy osób, które nie są zameldowane. Powstaje wiele nowych mieszkań, a osoby wprowadzające się z innych miast nie zawsze się meldują.

Z tym, że miasto Katowice nie posiada statystyk, co do wynajmowanych lokali.

„Zakładam, że wprowadzenie Karty Mieszkańca i szeregu benefitów zachęci osoby, które w Katowicach mieszkają, by także się tutaj zameldowały i odprowadzały podatek. Szacujemy, że takich osób może być nawet kilkadziesiąt tysięcy. Odpowiedzią na negatywne trendy demograficzne jest dla nas głównie podnoszenie jakości życia, którą to rozumiemy bardzo szeroko.  Moje dwa programy wyborcze z 2014 i 2018 roku koncentrowały się właśnie na takich zadaniach i były wynikiem rozmów z mieszkańcami. Powstały baseny miejskie ze strefami rekreacyjnymi, centra przesiadkowe, w walce o czyste powietrze jesteśmy regionalnym liderem, zarówno pod względem inwestowanych środków, jak i zakresu działań. Budujemy i modernizujemy parki miejskie, zdecydowaliśmy o kompleksowej rewitalizacji „Doliny 5 Stawów” w Szopienicach i Burowcu, dbamy o nasadzanie nowych drzew, tu jesteśmy klasyfikowani na trzecim miejscu wśród miast wojewódzkich w Polsce. To tylko wycinek działań, służących podwyższeniu standardu życia w Katowicach, które w perspektywie powinny się okazać dobrą odpowiedzią na malejącą liczbę mieszkańców” – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Miasto wyjaśnia, że w Katowicach dochodzi teraz do dużych zmian, odejścia od przemysłu ciężkiego – efekty będzie można oceniać za kilkadziesiąt lat. Zwłaszcza teraz, gdy pandemia mocno ogranicza, a dużej mierze paraliżuje różne obszary jak kultura, sport, czy organizacja wydarzeń, których w Katowicach jest zawsze dużo.

„Nasze miasto zaliczane było do krajowych liderów” – tłumaczą urzędnicy.

5 KOMENTARZE

  1. Taaaa, budowa biurowców szczególnie w centrum miasta z pewnością zachęci do zamieszkania w Katowicach. Aha, już to widzę. Biurowce w centrum to martwa przestrzeń. Po godzinach pracy kompletnie martwa i bez ludzi.

  2. Pomysły to władze mają takie: wcisnąć deweloperów w każdą wolnę dziurę, niech budują bez ładu i składu na każdym osiedlu, zabierając zieleń, parkingi, że o galeriach nie wspomnę. Oczywiście dróg nie przybywa, za to korki gigantyczne. Może Redakcja zobaczy, jak funkcjonalne są te centra przesiadkowe? Przy nowym dworcu najpierw powstał Lidl, bo to było wazniejsze od kas, dla których zrobiono plastikową budę, przypominającą kontener na placu budowy. Liderem Katowice są w wyrzucaniu naszych podatków w błoto płacąc za tytuły miasta muzyki, wydarzeń, ogrodów, i co tam jeszcze. Słomiane kioski za setki tysięcy, zielone ściany z pokrzywami i ususzone drzewa, jarmarki i food tracki na rynku, gazetka z peanami na własny temat w gigantycznym nakładzie – to istotnie zasługuje na tytuł lidera beztroski w wyrzucaniu podatków w błoto.

  3. Takich mamy włodarzy jakich wybiera większość. Mniejszość się wyprowadza, bo nie widzi dalej perspektywy do mieszkania z taką większością. Część przyjeżdża tylko do biurowców popracować i po południu wraca tam gdzie mieszka się im o niebo lepiej. Kolejne wybory tez wygra Krupa. Jest idealnym kandydatem dla większości. Trzeba się z tym pogodzić albo wyprowadzić..

  4. Miasto dba o deweloperow !!! O mieszkancow juz nie !!! Za 10 lat bedzie 200tys. I zobaczymy kto bedzie utrzymywal to wszystko !!! Po co komu jakis tytuly miasta muzyki itp!!! Zwyklemu mieszkancowi to nie potrzebne !!! Zamiast sponsorowac imprezy wszystkiego rodzaju powinno sie wymienic wszyskim piece itp bo smog nas zabija !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
17 − 5 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.