Maseczki ochronne / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Radni chcą żeby miasto kupiło mieszkańcom maseczki. Od dzisiaj trzeba zakrywać nos i usta. Kto musi? Nowe obostrzenia zapowiedziane przed tygodniem dzisiaj wchodzą w życie. Nie wszyscy jednak muszą nosić maseczki, czy musimy to robić w pracy? W Katowicach jeden z klubów radnych wystąpił do miasta żeby zakupiło maseczki dla mieszkańców.

Od 16 kwietnia rusza obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Nie musi to być maseczka, może być np. chusta lub jakikolwiek inny materiał. Maseczki trzeba nosić na zewnątrz, ale także w komunikacji miejskiej – pociągi, autobusy, tramwaje, trolejbusy czy busy.

Maseczki nie trzeba nosić w samochodzie jeżeli poruszamy się w nim sami lub z osobą, z którą na co dzień mieszkamy. Obowiązek dotyczy wszystkich, którzy znajdują się na ulicach, w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług oraz zakładach pracy. Wyjątkiem są osoby, które bezpośrednio nie obsługują interesantów.

Dzieci do lat 4 nie muszą zakrywać ust i nosa.

Do władz Katowic zwrócił się miejski radny Jarosław Makowski w imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej, aby miasto zakupiło maseczki ochronne dla mieszkańców. Wspierając przy tym lokalne firmy. Nawet podali ewentualne źródło finansowania zakupu.

 „Miasto mogłoby zamówić takie maseczki u naszych lokalnych zakładów krawieckich, a tym samym wspomóc katowickich przedsiębiorców. Co więcej, pieniądze na maseczki dla katowiczan można przenieść ze środków przeznaczonych już na wydawanie gazety “Nasze Katowice” – w obecnych warunkach, jak przekonuje sanepid, kolportowanie takiej gazety jest raczej niewskazane, gdyż wiąże się z zagrożeniem zdrowia mieszkańców. Jesteśmy przekonani, że mieszkańcy Katowic powinni liczyć w tym względzie na pomoc miasta – napisał Jarosław Makowski w imieniu klubu KO do prezydenta Katowic Marcina Krupy.

Odpowiedzi radny jeszcze nie otrzymał, miasto ma 2 tygodnie na ustosunkowanie się do sprawy.

Przypomnijmy, miasto Katowice jest największym wydawcą w Katowicach jeżeli chodzi o gazety. Przed wyborami samorządowymi w 2018 roku podniesiono liczbę kolportowanych do mieszkańców gazet z 40 tys. do 140 tys. egzemplarzy. Obecnie jest to już ponad 150 tys. gazet miesięcznie, z czego większość (ponad 143 tys.) jest dostarczana do skrzynek mieszkańców.

Na gazetach, ulotkach reklamowych czy innych periodykach w czasie pandemii może znajdować się patogen wirusa. Więcej na ten temat tutaj. Sanepid radzi korzystać z wersji elektronicznych.

– Jeżeli nie musimy tego brać, to lepiej tego nie brać. Korzystajmy z formy elektronicznej – słyszymy w sanepidzie.

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Proponuję by Radny ze swoich pieniędzy zakupił, uszył i rozprowadził 280000 szt. maseczek bo tylu mamy mieszkańców. W obecnym czasie masa ludzi pomaga bezinteresownie innym, niech pokarze że też potrafi coś zrobić bezinteresownie dla innych a nie tylko paluszkiem pokazywać i dyrygować.

  2. Tylko maski klasy FFP2 oraz 3 stanowią realna ochronę. Wydanie z publicznych pieniędzy na „szmacianki”, które kompletnie nie sa w stanie zatrzymać aerozolu po 7 zl sztuka (koszt produkcji to grosze) to wyrzucenie publicznych pieniędzy w błoto i naganianie wybranym firmom zerujacym na sytuacji klientów. Marza kilkaset procent, przy masowym zakupie z Chin tysięcy niemal przezroczystych pseudo masek. Rownie dobrze mozna chusteczkę nosić a papierowa będzie skuteczniejsza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
21 − 17 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.