Wyszła totalna kompromitacja ze zmarnowanymi pieniędzmi w tle. Miasto Katowice ostatecznie, po trzeciej próbie wyłonienia wykonawcy „designerskich ogródków” – daszków przy pawilonie na Rynku rezygnuje z inwestycji – wynika z doniesień medialnych. Czyli tak naprawdę pieniądze wydane na projekt i jego poprawę zostały po prostu zmarnowane.
Trzeci przetarg na wiaty unieważniono niedawno – wykonawcy chcieli nawet ponad 1,7 mln zł – miasto chciało wydać niespełna milion. Wcześniej wydało na projekt, który trzeba było następnie poprawić.
Za projekt zamówiony w 2016 roku magistrat zapłacił ponad 125 tys. zł. Przygotowała go firma Arsis Atelier. Ostatecznie trzeba go było poprawić. „Projekt budowlano-wykonawczy zamienny” opracowany przez BUDOPROJEKT kosztował 24.600 zł.
– Zakres zmiany ogranicza się wyłącznie do zamiany płyt żelbetowych na konstrukcję stalową – czytamy w dokumentacji.
Ostatecznie z doniesień medialnych wynika, że inwestycja w ogóle nie powstanie – miasto stawia teraz na przebudowę ul. Dworcowej i tam kieruje fundusze. Wcześniej mocno krytykowali „designerskie ogródki” mieszkańcy, a magistrat zapewnił, że to właśnie katowiczanie chcieli „designerskich wiat” przy szalecie. Urzędnicy niestety, nie byli w stanie nam udowodnić tego stwierdzenia.
Ostatnio w sieci rozpoczęła się również zbiórka podpisów przeciwko inwestycji. Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta Katowice, czy to był jeden z powodów rezygnacji z inwestycji. Na odpowiedź czekamy.








































Kogo pociągnie się do odpowiedzialności ? Proponuję Tuska !!!
Oczywiście,że to wina Tfuska,bo przyzwyczaił urzędasów do rozpasania w wydawaniu kasy…a przy okazji,zawsze coś mozna uszczknąć dla siebie🤪
[…] Wyszła totalna kompromitacja ze zmarnowanymi pieniędzmi w tle […]