Sesja Rady Miasta Katowice / fot. InfoKatowice.pl

W trakcie marcowej sesji Rady Miasta Arkadiusz Godlewski, radny PO pytał czy prezydent Katowic nie widzi konfliktu interesów w pełnieniu przez Piotra Uszoka funkcji doradcy prezydenta ds. inwestycji i jego jednoczesnej pracy w prywatnej firmie na stanowisku wiceprezesa. Prezydent Katowic był wtedy na wyjeździe służbowym i odpowiedź na piśmie zapowiedział zastępca Marcina Krupy. W trakcie kwietniowej sesji radny PO ponowił swoje pytanie, ponieważ odpowiedź którą otrzymał uznał za niepełną. Tym razem prezydent Katowic z miejsca nie potrafił odpowiedzieć radnemu. 

W pisemnej odpowiedzi, którą otrzymał Godlewski od wiceprezydenta Katowic Bogumiła Sobuli czytamy: “Doradca Prezydenta nie jest uprawniony do podejmowania działań władczych wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych podmiotów, jego rola ma wyłącznie charakter wspierający” (…) “Ponieważ doradca nie jest stanowiskiem urzędniczym, nie mają zastosowania przepisy odnoszące się do stanowisk urzędniczych (…) ustawy o zakazie wykonywania zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy”

Niewygodne pytanie

Reklama

[quote_right]- Muszę przeanalizować wszystkie możliwości – mówił Marcin Krupa, prezydent Katowic.[/quote_right]

Radny Godlewski w trakcie sesji zapytał prezydenta wprost. – Dostałem niezwykle długą odpowiedź prezydenta Sobuli, w której nie znalazła się odpowiedź na moje pytanie – mówił radny PO. – Pytanie brzmiało, czy pan prezydent dostrzega bądź nie, konflikt interesów między faktem, że pański pracownik równocześnie pracuje w firmie prywatnej, realizującej zlecenia dla Urzędu Miasta? – pytał Godlewski.  W odpowiedzi usłyszał od prezydenta Katowic, że ten odpowie pisemnie. – Muszę przeanalizować wszystkie możliwości. Z tego co wiem, firma ta nie prowadzi żadnych działań inwestycyjnych w naszym mieście – mówił Krupa.

Czytaj również: Piotr Uszok nie wie, że jest wiceprezesem. Miasto też nie wie. Chaos w magistracie?

My natomiast pytając o konflikt interesów otrzymaliśmy 16 marca następującą odpowiedź z Urzędu Miasta Katowice:

[quote_box_center]Kwestia konfliktu interesów reguluje ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 roku „o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne” w szczególności art. 7 ust.1 który mówi że „osoby wymienione w art. … (prezydent miasta) nie mogą, przed upływem roku od zaprzestania zajmowania stanowiska lub pełnienia funkcji, być zatrudnione lub wykonywać innych zajęć u przedsiębiorcy, jeżeli brały udział w wydaniu rozstrzygnięcia w sprawach indywidualnych dotyczących tego przedsiębiorcy …” Ten przypadek nie ma miejsca. Jeżeli chodzi o potencjalne pełnienie tych funkcji równocześnie konflikt mógłby powstać gdyby firma Carboautomatyka ubiegała się o zamówienie w Urzędzie Miasta a to dotychczas nie miało miejsca.[/quote_box_center]

Chaos w urzędzie i PR-owy problem magistratu

Sytuacji nie poprawia fakt ułomnego działania biura prasowego katowickiego magistratu i asystentki prezydenta Katowic do spraw relacji z mediami. Wioleta Nizołek-Żądło, gdy po raz pierwszy poruszaliśmy ten temat na początku marca, nie była w stanie skontaktować się z przebywającym na wyjeździe służbowym prezydentem – jak nas poinformowała rozmowa telefoniczna nie wchodzi w grę (prezydent przebywał aż w Poznaniu – red.).

Postanowiliśmy więc nasze pytania zadać w biurze prasowym. 16 marca otrzymaliśmy odpowiedź, która delikatnie mówiąc mijała się z prawdą. – Pan Piotr Uszok poinformował mnie, że bierze udział w konkursie na stanowisko v-ce prezesa Carboautomatyki. Poinformował mnie również, że w przypadku wygrania konkursu podejmie decyzję w kwestii pozostania doradcą – odpowiedział na Dariusz Czapla z biura prasowego. Gdy poprosiliśmy o wyjaśnienia nieprawdziwej informacji, urząd odmówił udzielenia nam odpowiedzi.

Warto tutaj przypomnieć, że Piotr Uszok od 23 lutego jest wpisany w dokumentach sądowych spółki jako wiceprezes, a prezes Carboutomatyki Henryk Stabla już 5 marca wypowiadał się w mediach, że Uszok wygrał konkurs, co jest sprzeczne z odpowiedzią udzieloną przez miasto.

3 KOMENTARZE

  1. Zawsze czułem, że Krupa to ciapowaty przydupas Uszoka. Nawet na bezpośrednią odpowiedź mu odwagi nie starczyło.
    Panie Prezydencie, a może to właśnie z konfliktu interesów wynika brak inwestycji tej firmy? A może mówimy o przyszłych inwestycjach? Konflikt interesów to jest coś innego niż już urzeczywistniona korupcja i chodzi właśnie o to, by do niej nie doszło.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
28 − 27 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.