Dworzec w Katowicach i Galeria Katowicka / Infokatowice.pl

Ponad 6,5 tysiąca kontroli przeprowadził w 2013 roku katowicki sanepid, nakładając ponad 250 mandatów. Placówka nakazała ponad 450 razy poprawę stanu sanitarno-higienicznego obiektów w mieście. Rozpatrzyła też 360 skarg ze strony mieszkańców – poinformowała na ostatniej sesji Rady Miasta Jolanta Kolanko, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Katowicach.

Sanepid nadzoruje około 7 tys. obiektów z czego połowa to miejsca gdzie znajduje się żywność jak np. sklepy, restauracje czy firmy zajmujące się produkcją żywności – większość z nich to ciastkarnie i piekarnie.

W mieście jest co kontrolować, bo na terenie Katowic działa ponad 20 super i hipermarketów z branży spożywczej i wiele sklepów sieciowych w tym 55 Żabek i 19 Biedronek. Ponad 80 hurtowni działa przy ulicy Pukowca i 30 przy ul. Bocheńskiego. Pod specjalnym nadzorem sanepidu znajdują się działające w Silesi City Center i Galerii Katowickiej sklepy i obiekty gastronomiczne.

– W 2013 roku przeprowadziliśmy w tych obiektach żywieniowych branży spożywczej ponad 3,5 tys. kontroli, wydaliśmy prawie 100 decyzji i nałożyliśmy 250 mandatów karnych – mówiła podczas ostatniej sesji Jolanta Kolanko, która dodała, że to dobra wiadomość. – Maleje zarówno ilość wydanych przez nas decyzji jak i mandatów karnych wydanych na przedsiębiorców tej branży – dodała.

Co 14 kontrola katowickiego sanepidu kończy się nałożeniem mandatu, a co 36 wydaniem nakazu poprawy stanu sanitarno-higienicznego. Katowiczanie w 2013 roku złożyli do sanepidu niemal 200 skarg na obiekty związane z branżą żywnościową z czego 1/4 okazała się zasadna. – Najczęściej te interwencje dotyczyły złej jakości żywności, jej złych cech organoleptycznych oraz wprowadzania do obrotu przeterminowanej żywności – mówiła Kolanko. Ludzie skarżyli się też na brud w obiektach oferujących jedzenie.

– Niepokoi fakt, że 1/5 prób zmiotek w piekarniach była kwestionowana  ze względu na obecność szkodników zbożowo-mącznych. Cieszy nas natomiast to, że ponad 80 % szkół i ponad 75 % przedszkoli ma nadal własne kuchnie i nie korzysta z cateringu – stwierdziła Jolanta Kolanko, zaznaczając, że sanepid nie miał żadnych zastrzeżeń do działania kuchni w placówkach oświatowych.

Placówki oświatowe

W 2013 roku  PPIS kontrolował szczególnie warunku w jakich spędzają czas najmłodsi czyli dzieci 5 i 6-letnie. Zerówki funkcjonowały w 103 obiektach w mieście z czego 91 w przedszkolach. Tutaj jednak pojawiły się zastrzeżenia. – Właściwą infrastrukturę zapewniono dzieciom w 79 obiektach, natomiast w 13 nie wydzielono placów zabaw dla dzieci młodszych. W 5 krzyżowały się drogi komunikacyjne dzieci starszych i młodszych, w 6 sprzęt i meble nie miały certyfikatów – mówiła Kolanko.

W 2013 sanepid skontrolował prawie 400 obiektów oświatowych wszystkich typów. Średnio w co 12 placówce jest coś do poprawienia.

Obiekty kultury i sportowo-rekreacyjne wypadają dobrze, gorzej przystanki

Ogólnie,  stan sanitarny miasta się poprawia co wcale nie oznacza, że wszędzie jest dobrze. O ile do dworca sanepid nie ma już zastrzeżeń – przed przebudową miał, to ma zastrzeżenia co do przystanków PKP Szopienice i Ligota, które ulegają dewastacji. Problem jest też w przypadku dworca PKS, który jest czynny do 18:00 i nie ma toalety. Działa tam tylko prywatna, za którą podróżni muszą płacić.

Obiekty kulturalne, sportowe i hotele oceniono jako dobre i bardzo dobre. – Nie stwierdziliśmy w nich większych zaniedbań – mówiła Kolanko.  Dobrze oceniono również obiekty rekreacyjne jak parki, skwery i place zabaw. – Były czyste, zadbane, a zieleń była pielęgnowana – stwierdziła szefowa katowickiego sanepidu.  Zastrzeżeń sanepid nie miał także co do basenów odkrytych Bugla i Rolna, Zadole w 2013 roku było nieczynne. Woda w basenach krytych uznana została za dobrą. Kwestionowano tylko 4% spośród około 350 próbek pobranych do badań. Były to krótkotrwałe pogorszenie jakości wody w basenach.

Gospodarka odpadami i woda w mieście

To była jedna z ważniejszych dziedzin badanych przez PPIS w Katowicach. W swoim sprawozdaniu Jolanta Kolanko stwierdziła, że wykonanie “ustawy śmieciowej” przebiegło w mieście prawidłowo.  Pojawił się jednak problem w Śródmieściu ze zbiórką odpadów selektywnych.

W 2013 roku wpłynęło do sanepidu prawie 120 interwencji mieszkańców dotyczącego złego stanu sanitarno-porządkowego w mieście. 3/4 było zasadnych, chodziło m.in. o zalewanie piwnic, lokalizacje pojemników na odpady czy zagrzybienia mieszkań. Nieprawidłowości były usuwane w krótkim czasie.

PPIS stwierdził, że stan wody w mieście jest dobry i że nadaje się do spożycia.

Dopalacze – problem ciągle istnieje

– Mamy na celowniku jeden sklep przy ulicy Plebiscytowej, teraz pojawiło się podejrzenie drugiego w bramie przy 3 maja, ale to już w tym roku – mówiła Kolanko.  Sanepid w asyście policji przeprowadził 6 kontroli w sklepie przy ul. Plebiscytowej. Zamiennie prowadzą tam działalność trzy firmy z Pabianic. – Na każdą z tych firm nałożyliśmy kary administracyjne o łącznej kwocie 80 tys. zł. Wydaliśmy zakaz wprowadzania do obrotu dopalaczy, zatrzymaliśmy produktu, na własne koszt zbadaliśmy produkty. Stwierdziliśmy, że są tam środki zastępcze. Przychodzimy na kolejną rekontrole okazuje się, że jest tam nowa firma i zabawa zaczyna się od początku – mówi Kolanko, która dodała, że nie jest łatwo poradzić sobie ze zjawiskiem dopalaczy przy obecnym stanie prawnym.

W sklepie na Plebiscytowej sprzedawane są dopalacze “pod przykrywką”, tłumaczyła radnym. Oferowane są pośród innych produktów jako np. środki do bidetu czy preparat zmieniający kolor ognia w kominku. Na “towarze” znajduje się ostrzeżenie, że nie należy tego spożywać. – Firmy prowadzące tą działalność na terenie Polski są bardzo sprytne. Zatrudniają bardzo wzięte kancelarie adwokackie. My prowadzimy działania w ramach obowiązującego prawa – mówi Kolanko, która poinformowała radnych, że do Izby Adwokackiej wpłynęło pismo o prześwietlenie prawników, którzy obsługują firmy zajmujące się tego typu działalnością.

Same “przedsiębiorstwa” są poważnie zadłużone przez kary finansowe nałożone przez sanepid. – Zamknięcie tego sklepu nie jest możliwe, ze względu na prowadzenie tam również innej działalności. Nikt się nie narazi na odszkodowania z tytułu zamknięcia sklepu i nieuzyskania odpowiednich dochodów – stwierdziła Kolanko.

Sanepid w 2013 roku wziął pod lupę również branżę medyczną. Podmioty lecznicze jak szpitale, przychodnie czy gabinety dentystyczne, których w mieście jest ponad 800 wypadły dobrze. Nie stwierdzono w nich znaczących uchybień, a ich stan z roku na rok się poprawia.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
13 + 6 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.