Nauczycielki ze szkoły podstawowej w Katowicach od kilku lat prowadzą edukacyjny, internetowy konkurs dla dzieci z całego województwa śląskiego. O to na czym polega i co cieszy nauczycieli w tym dodatkowym zadaniu – pytamy Annę Milerską, anglistkę ze Szkoły Podstawowej nr 34 im. Mikołaja Kopernika w Katowicach.

Ewa Waszut: UK is OK. Może Pani opowiedzieć o co chodzi? 

Reklama

Anna Milerska: UK – czyli Zjednoczone Królestwo (United Kingdom). To kraj, wokół którego koncentruje się nasz konkurs i którego dotyczy najwięcej pytań. Najwięcej, bo dorzucamy też zagadnienia związane z pozostałymi krajami angielskiego obszaru językowego, takimi jak Stany Zjednoczone, Kanada, Irlandia, Australia, Nowa Zelandia, czy Republika Południowej Afryki. Sama nazwa konkursu jest nieco przypadkowa. Otóż przed rozpoczęciem pierwszej edycji miałyśmy już, wraz z koleżankami – współorganizatorkami, opracowany regulamin, pytania, słowem – wszystko, poza samym tytułem. Musiało to być coś krótkiego, wpadającego w ucho, łatwego do zapamiętania dla dzieci. Siedziałyśmy nad zaproszeniami, które trzeba było już drukować i rozsyłać do szkół i wiedziałyśmy, że musimy szybko wpaść na jakiś pomysł. Nic nam nie przychodziło do głowy, czas leciał, aż wreszcie jedna z koleżanek w odruchu rozpaczy rzuciła „UK is OK”? I tak zostało.
A pełna nazwa to: Międzyszkolny internetowy konkurs wiedzy o Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej i pozostałych krajach angielskiego obszaru językowego dla uczniów szkół podstawowych województwa śląskiego „UK is OK”. Nikt oczywiście nie jest w stanie takiej nazwy zapamiętać, więc wszyscy używamy po prostu od zawsze „UK is OK”.

Ewa Waszut: To już 9 edycja konkursu! Ilu uczestników wzięło udział do tej pory? Z całego województwa?

Anna Milerska: Tak, dziewiąta. Nie chce mi się wierzyć, że bawimy się w to od tylu lat. Pierwsze trzy edycje przeznaczone były dla uczniów szkół katowickich, ale potem pomyślałyśmy, że – skoro konkurs odbywa się drogą internetową i uczestnicy przybywają do nas jedynie na uroczystość zakończenia i rozdania nagród – możemy właściwie rozszerzyć zaproszenie na całe województwo. Do tej pory we wszystkich edycjach wzięło w sumie udział 528 uczniów, co daje średnio 59 uczestników w edycji. Jednak jeżeli nie weźmiemy pod uwagę poprzedniej, rekordowej edycji (ze 142 uczestnikami z 54 szkół z 29 miejscowości), otrzymamy średnią liczbę 48. W tym roku dołączyło do nas 44 uczniów z piętnastu szkół z jedenastu miejscowości województwa.

Ewa Waszut: Dlaczego taki konkurs? Skąd pomysł?

Anna Milerska: Wielokrotnie jeździłam z moimi uczniami na konkursy organizowane w innych katowickich szkołach, a regularnie rok w rok na dwa: konkurs wiedzy o Skandynawii do Szkoły Podstawowej nr 45 i konkurs wiedzy o Unii Europejskiej do Szkoły Podstawowej nr 47. Organizatorzy tamtych konkursów wielokrotnie w żartach napomykali, że chętnie przyjechaliby do nas ze swoimi uczniami. Postanowiłam więc w końcu coś zaproponować. Najtrudniejsze było wymyślenie ciekawej formuły i tematyki – bardzo wiele szkół w tamtym czasie (na fali zdobywania kolejnych stopni awansu zawodowego przez nauczycieli) organizowało przeróżne konkursy. W pewnym momencie wydawało mi się, że nie ma już dla mnie żadnej luki: konkursy europejskie (zajmuję się w szkole współpracą międzynarodową) były bogato reprezentowane, a językowe (jestem nauczycielką języka angielskiego) – nawet w nadmiarze. Wtedy przypomniał mi się pewien konkurs kulturowy, organizowany wiele lat wcześniej przez Ambasadę Brytyjską, w którym brałam udział, a który polegał na tym, że codziennie pojawiały się na stronie Ambasady pytania i trzeba było do odpowiedniej godziny na nie odpowiedzieć. Ponieważ sama doskonale się w czasie tego konkursu bawiłam, a na dodatek jestem zapaloną anglofilką, pomyślałam, że może to jest właśnie to, co mogę od siebie zaproponować dzieciom. Takie połączenie kulturówki z informatyką i z językiem – trzy w jednym. Skonsultowałam sprawę z koleżankami, uznały, że to dobry pomysł i tak narodziła się nasza inicjatywa.

Konkurs polega na tym, że od pierwszego tygodnia drugiego semestru przez piętnaście tygodni na specjalnej stronie internetowej konkursu zamieszczamy codziennie rano dwa pytania. Zadaniem uczestników jest znalezienie w ciągu dnia odpowiedzi i przesłanie nam jej poprzez formularz kontaktowy do godziny 22.00. Odpowiedzi są następnie przez nas sprawdzane, przyznajemy punkty i wrzucamy je na stronę, tak, że każdy może na bieżąco śledzić swoje postępy. Długość konkursu jest nie lada wyzwaniem (nie tylko dla dzieci – również dla nas), bo pytania ukazują się dzień w dzień – niezależnie od tego, czy to dzień powszedni, weekend czy święta. Nasi uczestnicy muszą więc wykazać się wielką cierpliwością, systematycznością i samozaparciem.

Od ubiegłego roku łączymy uroczystość finałową UK is OK z nowym konkursem, tym razem czytelniczym, stacjonarnym, dotyczącym wybranego twórcy młodzieżowej literatury anglojęzycznej – „Lego Ergo Sum” (czytam więc jestem) – również przeznaczonym dla uczniów szkół podstawowych z naszego województwa. Na oba te wydarzenia przeznaczamy jeden dzień w czerwcu – w tym roku będzie to piątek, 9 czerwca. Przybywają do nas wtedy uczestnicy obu konkursów – UK is OK po to, by się poznać, obejrzeć przedstawienie i odebrać nagrody, a „Lego” – by uczestniczyć w zmaganiach konkursowych (grupowych i indywidualnych), a potem dołączyć do kolegów na rozdaniu nagród.
W zeszłym roku „Lego Ergo Sum” odbywał się pod hasłem „Czytelniczych wędrówek mitologicznych z Percym Jacksonem” i dotyczył cyklu powieści „Percy Jackson i bogowie olimpijscy” oraz mitologii greckiej. W tym roku zaplanowaliśmy „Z Rickiem Riordanem w krainie bogów i faraonów”, czyli cykl „Kronik Rodu Kane” i mity starożytnego Egiptu. Ten z kolei konkurs, „Lego Ergo Sum”, wypływa bezpośrednio z realizowanych u nas w szkole innowacji – ale to już zupełnie inny temat.

Ewa Waszut: Nagrody? największe sukcesy?

Anna Milerska: Zdobycie nagród to dla nas zawsze największe wyzwanie. Szkoła może przeznaczyć jedynie niewielką kwotę na ten cel, a mamy taką zasadę, że każdy uczestnik, który dotrwa do samego końca, jest zapraszany na uroczystość finałową połączoną z poczęstunkiem i rozdanie nagród. Musimy więc mieć upominki dla wszystkich. Dlatego też spędzamy bardzo wiele godzin pisząc prośby do firm, wydawnictw, władz samorządowych, organizacji itp. o przekazanie nam różnych drobiazgów, z których następnie układamy zestawy upominkowe – oczywiście dla zwycięzców są bardziej bogate, dla zdobywców ostatnich miejsc – skromniejsze, ale nikt nie wychodzi z pustymi rękami. Ubiegły rok był wyjątkowo trudny, gdyż konkurs ukończyło dziewięćdziesięcioro dzieci. Nie było nam lekko! Zdarzają się czasem zabawne sytuacje. Na przykład dwa albo trzy lata temu pewna sieć supermarketów z entuzjazmem podeszła do naszej prośby i w zamian za ustawienie w dniu rozdania nagród dużego stojaka reklamowego przekazała sporo napojów, ciastek, czekolad i batoników. Po otwarciu pudeł okazało się, że wszystkie były przeterminowane…

Ewa Waszut: Co Was, nauczycieli cieszy najbardziej w tym konkursie? 

Anna Milerska: Największą radością są dzieci, które do nas wracają. Mieliśmy kilkukrotnie uczestników, którzy zaczynali przygodę z nami w klasie czwartej i nie opuszczali nas przez trzy lata. Zazwyczaj oczywiście w ostatnim roku zajmowali czołowe miejsca, bo mieli już tak duże doświadczenie w wyszukiwaniu informacji i tak świetnie potrafili rozgryzać nasze podstępy, że nie było na nich mocnych. I to właśnie jest zawsze wspaniałe, bo widzimy, że to, co robimy ma sens i że nawet jeżeli jedno dziecko złapie bakcyla to naprawdę warto. Jeden z uczestników, po trzech spędzonych z nami edycjach, będąc już w gimnazjum przesyłał odpowiedzi swojej byłej nauczycielce, bo – jak twierdził – ciężko mu było się odzwyczaić.
Cieszą nas wszystkie sympatyczne maile, które dostajemy od dzieci i ich rodziców, każde podziękowanie sprawia przyjemność, każda prośba o kolejną edycję. Co nie znaczy, że wszystko idzie zawsze gładko. W każdej edycji znajdują się osoby, którym coś nie pasuje – ale tak to już jest. Tych dziewięć lat uodporniło nas na różne nieprzyjemne sytuacje – ostatecznie nie nikt nie jest w stanie wszystkim dogodzić i obrywa się tylko tym, którzy nic nie robią.

Ewa Waszut: Jakie są plany na 10 edycję?

Anna Milerska: Dopiero ruszyłyśmy z dziewiątą, więc jeszcze za wcześnie, żeby o tym myśleć. Nie wiemy też, czy będziemy w takim samym składzie pracować w przyszłym roku – w naszej dzielnicy na fali wygaszania gimnazjów ma powstać kilka nowych szkół podstawowych. Zobaczymy więc, jak to się poukłada. Na pewno trzeba będzie przykręcić śrubę – ostatecznie po raz pierwszy zaprosimy do konkursu uczniów klas siódmych.

Ewa Waszut: Dziękuję za rozmowę.

Anna Milerska: Dziękuję.

Anna Milerska. Polonistka i anglistka. Nauczycielka, od 16 lat pracująca w Szkole Podstawowej nr 34 im. Mikołaja Kopernika w Katowicach. Koordynatorka projektów europejskich – Comenius, Erasmus+, eTwinning i współpracy międzynarodowej. Anglofilka.

Strona konkursu dla uczniów: http://ukkonkurs.wixsite.com/ukisok9

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
28 × 20 =