W pierwszej kolejce Tauron Hokej Ligi GieKSa pokonała na własnym lodowisku STS Sanok Sokół 4:0. Jedną z bramek zdobył wracający do drużyny po kilku latach Patryk Krężołek.
W inauguracyjnej kolejce Tauron Hokej Ligi GieKSa zmierzyła się na własnym lodowisku z STS-em Sanok Sokół. W drużynie aktualnych wicemistrzów Polski jak co roku nastąpiło wiele zmian, ale trzon drużyny się nie zmienił. Kibice wciąż więc będą mogli oglądać m.in. Pasiuta, Wronkę, Fraszko, Monto czy Andersona. Z nowych zawodników warto odnotować powrót będącego od kilku lat w świetnej formie strzeleckiej Krężołka. Z drugiej strony dużym osłabieniem będzie na pewno odejście do Zagłębia Sosnowiec jednego z filarów GKS-u w poprzednim sezonie Jeana Dupuy.
Rywale Trójkolorowych pod koniec ubiegłego sezonu wycofali się z ligi i wydawało się, że w tym roku już ich na najwyższym szczeblu rozgrywek nie zobaczymy. Ostatecznie działaczom udało się podpisać porozumienie z Sokołem Kijów i uratować w ten sposób istnienie sanockiego hokeja. Nie może więc dziwić, ze o sile tej drużyny stanowią zawodnicy z Ukrainy, którzy wspierani są przez głównie młodych Polaków.
Samo spotkanie rozpoczęło się dość sennie, ale z czasem zgodnie z oczekiwaniami inicjatywę przejęli faworyzowani Katowiczanie. Na pierwsze trafienie trzeba było czekać do 14 min. kiedy grę w przewadze na bramkę zamienił strzałem z bulika Englund. Kolejne dwa gole dla Trójkolorowych także padły podczas gry w przewadze. W obu w głównej roli wystąpił Anderson, który najpierw w 19 min. świetnie obsłużył Krężołka, a następnie w 28 min. sam pokonał golkipera gości. W 33 min. uderzeniem pomiędzy parkanami bramkarza popisał się Jonasz Hofman I po dwóch tercjach było już czterobramkowe prowadzenie gospodarzy.
W pierwszych minutach trzeciej odsłony niespodziewanie zaatakowali Sanoczanie. Z czasem spotkanie się wyrównało i obie drużyny miały po kilka okazji na zmianę wyniku. W końcu ta sztuka udała się w 55 min. STS-owi. W sytuacji sam na sam z debiutującym między słupkami GieKSy Kanadyjczykiem Connorem LaCouvee znalazł się Zacharow i strzałem pod poprzeczkę zdobył honorowe trafienie. Trójkolorowi odpowiedzieli trzy minuty później golem Fraszki, który wykorzystał podanie Wronki i ostatecznie pojedynek skończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy 5:1.
GKS Katowice STS Sanok Sokół 5:1 (2:0, 2:0, 1:1)
Bramki: Englund, Krężołek, Anderson, Hofman Jo.,Fraszko – Zakharov
GKS Katowice: LaCouvee, Kieler – Lundegard, Englund, Bremer, Wronka, Fraszko – Sredl, Cap, Hofman Jo., Anderson, Krężołek – Maciaś, Huttula, Forslund, Monto, Ruokonen – Chodor, Hornik, Hofman Ja., Centkowski, Kosmęda. Trener: Jacek Płachta
STS Sanok Sokół: Vitols, Buczek – Truschenko, Ratushnyi, Sydorenko, Zakharov, Borodai – Noworyta, Yanishevskyi, Cherdak, Mazur, Oliinyk – Sysak, Starościak, Krzyżek, Karnas, Lisowski – Dyrih, Tymchenko, Sawicki A., Sawicki R., Bożerockij. Trener: Oleg Shafarenko
































