W pełnych emocji derbach Śląska GieKSa pokonała na wyjeździe Górnika Zabrze 3:2. Wszystkie bramki dla Katowiczan zdobył Ilya Shkuryn. 

W poprzednim spotkaniu GieKSa na Nowej Bukowej wygrała z Wisłą Płock 5:0. Nie może więc dziwić, że trener Rafał Górak zdecydował się tylko na jedną zmianę w wyjściowej jedenastce. Nie mogącego cały czas złapać optymalnej formy Marcina Wasielewskiego zastąpił na prawym wahadle Erik Jirka. Gospodarze przystąpili do meczu z kompletem zwycięstw w trzech rozegranych pojedynkach. Katowiczanie w czterech spotkaniach zdobyli sześć punktów, dwukrotnie wygrywając na własnym stadionie i również dwa razy przegrywając na wyjazdach. Już w drugiej minucie Zabrzanie byli blisko objęcia prowadzenia. Po uderzeniu Urbańskiego piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i minimalnie przeleciała obok słupka. W 11 min. z szybką kontrą wyszła GieKSa. Rajdem prawą stroną popisał się Markovic. Jego strzał obronił Schulze, ale przy dobitce Shkuryna nie miał już żadnych szans i to Katowiczanie otworzyli wynik spotkania. W odpowiedzi Kobylaka chciał zaskoczyć z dystansu Khlan, ale golkiper GKS-u był na posterunku. W kolejnych minutach przewagę osiągnęli gospodarze, ale to goście w 25 min. mieli kolejną dobrą okazję, jednak Markovic strzelił w sam środek bramki. Zabrzanie groźnie zaatakowali w 29 min, ale pomimo dużego zamieszania w polu karnym, obrońcy GieKSy zdołali wyjaśnić sytuację. W 40 min. w starciu z rywalem ucierpiał Galán, który musiał zejść z boiska. Na lewej stronie zastąpił go Mateusz Wdowiak. Dwie minuty później w pole karne Trójkolorowych wpadł Janža, na szczęście nie udało mu się celnie dobrać do kolegi i cała sytuacja skończyła się na strachu. W końcówce pierwszej połowy z kolejną szybką akcją wyszła GieKSa. Piłka trafiła do Jirki, który huknął z całych sił i Schulze znów musiał wyciągać piłkę z siatki. Niestety wcześniej była pozycja spalona i gol nie został uznany. Po 45 minutach było więc jednobramkowe prowadzenie gości. 

Od początku drugiej odsłony, jak się można było spodziewać, przewagę uzyskał szukający wyrównania Górnik, który długo jednak nie potrafił znaleźć sposobu na obronę GieKSy. W końcu jednak w 74 min. w olbrzymim zamieszaniu w polu karnym Jędrych sfaulował Prekopa i arbiter podyktował jedenastkę, którą na bramkę zamienił Urbański. Chwilę później wznowieniu gry gospodarze znów zaatakowali i Kobylak ponownie musiał skapitulować, tym razem po uderzeniu Josemy. Tak więc Zabrzanie odwrócili wynik spotkania zaledwie w ciągu dwóch minut. Katowiczanie jednak nie zamierzali składać broni. W doliczonym czasie gry Ilya Shkuryn wykorzystał najpierw podanie Nowaka, a potem Czerwińskiego, zdobywając swoją drugą i trzecią bramkę. Pełne emocji wielkie derby Śląska skończyły się więc ostatecznie zwycięstwem GieKSy, która tym samym przełamała passę wyjazdowych porażek.

Górnik Zabrze – GKS Katowice 2:3 (0:1)

Bramki: Urbański, Josema – Shkuryn (3)

Górnik Zabrze: Schulze – Bernardo (60. Antiste), Prekop (84. Dietz), Sadilek (60. Kubicki), Federico (90+5. Ikia Dimi), Josema, Janicki, Khlan, Sacek, Janża, Urbański.

GKS Katowice: Kobylak – Jirka (89. Wasielewski), Klemenz (90+7. Czerwiński), Jędrych, Resta, Galán (40. Wdowiak) – Markovic (89. Bartlewicz), Wolski (90+7. Łukasiak), Kowalczyk, Nowak – Shkuryn.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.