/fot. Jerzy Strzelecki / Wikipedia

Mieszkańcy wielu dzielnic Katowic zgłaszają obecność stad dzików w pobliżu zabudowań. Radni Prawa i Sprawiedliwości zapytali władze miasta, jakie działania są podejmowane w celu ograniczenia zagrożenia. Z odpowiedzi magistratu wynika, że Katowice od 2014 roku prowadzą odstrzał redukcyjny, natomiast stosowane wcześniej metody nieinwazyjne okazały się mało skuteczne.

Dziki widywane w wielu częściach Katowic

Interpelację w tej sprawie złożył Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Katowice. Radni powołali się na sygnały mieszkańców dotyczące dzików pojawiających się w Brynowie, Burowcu, Giszowcu, Ligocie, Murckach, na osiedlach Paderewskiego i Tysiąclecia, a także w Podlesiu, Szopienicach, Śródmieściu oraz Wełnowcu.

Radni zapytali, czy w 2026 roku na terenie miasta prowadzony jest odstrzał dzików oraz czy Katowice wykorzystują nieinwazyjne sposoby ograniczania problemu, między innymi specjalne pojemniki na odpady i odpowiednie gospodarowanie śmieciami.

Odstrzał redukcyjny prowadzony od 2014 roku

Wiceprezydent Katowic Maciej Stachura poinformował, że odstrzał redukcyjny dzików jest prowadzony w mieście od 2014 roku. Ma on charakter interwencyjny i służy przede wszystkim zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańców.

Każde zgłoszenie dotyczące obecności dzików jest przekazywane łowczemu, który sprawdza wskazany teren i w miarę możliwości podejmuje działania. Nie zawsze jednak oddanie strzału jest możliwe. Problemem jest przede wszystkim bliskość budynków mieszkalnych i konieczność zachowania bezpieczeństwa.

Łowczy może przeprowadzić odstrzał dopiero po przepłoszeniu zwierząt w miejsce, w którym możliwe jest bezpieczne użycie broni. Patrole odbywają się najczęściej nocą, kiedy dziki są najbardziej aktywne.

Środki zapachowe działają tylko przez krótki czas

Miasto stosowało również preparat zapachowy Wildgranix, który miał odstraszać dziki. Służby zajmujące się zielenią uznały go jednak za mało skuteczny. Zwierzęta po pewnym czasie przyzwyczajały się do zapachu i ponownie pojawiały się na zabezpieczonych terenach.

Podobne efekty przyniosły wcześniejsze próby wykorzystania środków chemicznych i naturalnych, między innymi preparatów naśladujących zapach człowieka, wilka czy kwasu masłowego.

W latach 2008–2014 Katowice usypiały dziki i wywoziły je na tereny leśne. Metoda była jednak kosztowna, wymagała udziału myśliwego, lekarza weterynarii i ekipy transportowej, a zwierzęta często wracały do miasta już po kilku dniach.

Odłownia złapała pięć dzików w ciągu pięciu lat

W Parku Kościuszki próbowano również odławiać zwierzęta za pomocą specjalnej odłowni. Instalacja działała w latach 2012–2017, ale przez pięć lat złapało się do niej zaledwie pięć dzików. Urządzenie było także regularnie niszczone przez wandali, dlatego zrezygnowano z tej metody.

Miasto odniosło się również do kwestii pojemników na odpady. Według magistratu kontenery udostępniane właścicielom nieruchomości spełniają wymagane normy, mają pokrywy, a uszkodzone pojemniki są na bieżąco wymieniane.

Z odpowiedzi władz Katowic wynika, że mimo testowania kilku sposobów ograniczania obecności dzików w mieście, za podstawowe działanie nadal uznawany jest odstrzał redukcyjny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.