Urządzenie mierzące temperaturę
foto: Kamil Szewczyk

Do szkoły przychodzi wesoły pan z tatuażami i zachęca uczniów, że udział w projekcie gwarantuje zwolnienie ze sprawdzianów i odpytywania. Fajnie, każdy młody człowiek by się ucieszył. Potem demonstruje liczne urządzenia elektroniczne, czujniki i opowiada o dwutlenku węgla i jego wpływie na zdolności kognitywne.

Gdy następują pierwsze pomiary, przestaje być już wesoło, a zwolnienie z kartkówki staje się tylko wspomnieniem. “Klasa miała problemy, ponieważ wnętrze nie zachęcało do nauki, uczniowie byli przeciążeni, a jakość powietrza też słaba” – mówi w nagraniu Hania z Bytomia. “Badając jakość powietrza w naszej klasie, doszliśmy do wniosku, że była zbyt wysoka temperatura, zbyt suche powietrze oraz występowały inne zanieczyszczenia” – dodaje w innym z nagrań Damian z Katowic. Do podobnych wniosków doszli uczniowie z Wojkowic – “Problemem w naszej szkole była zbyt duża ilość CO₂ w powietrzu” – mówi uczeń Wiktor. Paulina i Emilka z Sosnowca dodają, że “są dumne, ponieważ same do tego wszystkiego doszły”.

Na stronie projektu Szkolne Klimaty fundacji Napraw Sobie Miasto oprócz nagrań zadowolonych ze zmian uczniów i uczennic jest również baza wiedzy, webinary i poradniki. W roli nauczyciela z przeróżnymi czujnikami występuje Kamil Szewczyk, aktywista, którego nic nie fascynuje bardziej niż wiedza o klimacie. “Czasami zastanawiamy się, dlaczego nauczyciel usypia dzieci” – podaje pierwszy przykład. To wcale nie musi być wina mało interesujących zajęć, a źle wywietrzonej sali, dwutlenku węgla wpływającego na zdolności do nauki i koncentracji. Jak wskazuje Kamil, w różnych szkołach przyczyny problemów bywają rozmaite. Problemem może być niedziałająca wentylacja, przez co na kratkach wentylacyjnych wiszą pajęczyny lub zapach dzisiejszego obiadu. Czasem chodzi o plastikowe i bardzo szczelne okna, stare i przegrzewające się instalacje, a czasem jest całkiem dobrze. Oprócz wiedzy z fizyki, chemii, biologii czy informatyki przydaje się także to, co można nazwać dążeniem do sprawczości. Dlatego czasem zajęcia przechodzą na tematy związane z budżetami partycypacyjnymi i inicjatywami lokalnymi, gdzie pomysły mieszkańców mogą być realizowane przez miasto i inne instytucje. W ramach warsztatów rozmawia się o tym, kiedy wietrzyć sale, bada natężenie hałasu metodą „kto głośniej krzyknie do decybelomierza”, sprawdza „duchy w ścianach” urządzeniem termowizyjnym. Jest ciekawie nie tylko poprzez same badania, ale także dzięki rozwiązaniom, które poprawiają jakość nauki.

W nagraniach zamieszczonych na stronie projektu uczniowie wskazują na lepsze samopoczucie, większą chęć do nauki, większą aktywność podczas zajęć, wizualnie milsze dla oka klasy — poprzez zastosowanie kilku rozwiązań takich jak rolety, rośliny, oczyszczacze i nawilżacze powietrza oraz czujniki jakości powietrza na zewnątrz budynku. To sami badacze, czyli uczniowie, poprzez analizy dochodzą do wniosków, co będzie im najbardziej potrzebne. Jak przystąpić do projektu fundacji Napraw Sobie Miasto? Kamil wskazuje, że póki co promocja odbywa się tak zwaną drogą pantoflową, jednak jeśli jeszcze nie jest Wam znana, a zależy wam na zmianach w najbliższym klasowym otoczeniu, można po prostu nawiązać kontakt przez stronę internetową projektu. Na razie uczniowie około 50 szkół w około 30 miastach wiedzą, jak odwołać sprawdzian — i to nie dlatego, że wylosowali szczęśliwy numerek lub są nieprzygotowani.

Więcej na stronie projektu: https://szkolneklimaty.pl/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.