Odpady w Katowicach / fot. Jacek Waszut-Wójkowski

Poziom selektywnej zbiórki odpadów w Katowicach wyniósł 37,9 proc. – poinformowano podczas posiedzenia Komisji Klimatu i Środowiska Rady Miasta Katowice. Radni dyskutowali także o interwencjach Straży Miejskiej dotyczących spalania odpadów oraz o tym, jak nowy system kaucyjny może wpłynąć na miejską gospodarkę odpadami.

Temat pojawił się podczas omawiania raportu o stanie miasta za 2025 rok. Przedstawiciele urzędu wskazywali działania prowadzone w obszarze ochrony środowiska, gospodarki komunalnej i kontroli związanych z niską emisją.

1170 interwencji Straży Miejskiej

Jednym z omawianych zagadnień były działania kontrolne katowickiej Straży Miejskiej dotyczące spalania odpadów. Jak przekazano podczas komisji, w 2025 roku strażnicy przeprowadzili 1170 interwencji w tej sprawie.

W wyniku kontroli sporządzono 502 protokoły i ujawniono łącznie 101 wykroczeń. Kontrole dotyczyły przede wszystkim podejrzeń spalania odpadów w domowych piecach i instalacjach grzewczych.

Miasto wskazywało także na działania związane z ograniczaniem niskiej emisji. W 2025 roku na wymianę źródeł ciepła przeznaczono ponad 6 mln zł, co pozwoliło na wymianę 692 instalacji. Najwięcej dotacji dotyczyło ogrzewania gazowego, ale mieszkańcy korzystali również ze wsparcia przy ogrzewaniu elektrycznym, przyłączach do sieci ciepłowniczej, biomasie i pompach ciepła.

Selektywna zbiórka na poziomie 37,9 proc.

Podczas posiedzenia podano również aktualny poziom selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. W Katowicach wyniósł on 37,9 proc.

To jeden z kluczowych wskaźników dla miejskiego systemu gospodarki odpadami. Radni pytali jednak, jak na ten wynik oraz na finanse miejskiej spółki może wpłynąć system kaucyjny, który obejmuje m.in. plastikowe butelki i inne wybrane opakowania.

System kaucyjny może zabrać najcenniejsze surowce

W dyskusji zwracano uwagę, że system kaucyjny może oznaczać odpływ części najbardziej wartościowych surowców z miejskiego systemu odbioru odpadów. Chodzi przede wszystkim o opakowania, które dotychczas trafiały do selektywnej zbiórki i mogły być później zagospodarowywane przez spółki zajmujące się odpadami.

Przedstawiciel miasta wyjaśniał, że na razie nie widać jeszcze gwałtownego ruchu w strumieniu odpadów. Pełniejszą ocenę będzie można jednak przeprowadzić dopiero po pierwszym pełnym roku działania systemu kaucyjnego.

Podkreślono, że problem może dotyczyć nie tylko samej wartości surowców, ale także organizacji odbioru. Pojemniki pozostają te same, transport nadal musi być realizowany, a jednocześnie z systemu miejskiego może ubywać część odpadów, które miały wartość rynkową.

Czy miasto może konkurować z kaucją?

Radni zastanawiali się, czy miasto może w jakiś sposób zachęcić mieszkańców do dalszego oddawania surowców do miejskich punktów lub systemu selektywnej zbiórki. W dyskusji pojawiła się sugestia, że mieszkańcy mogliby być motywowani np. niższą opłatą za odpady w zamian za rzetelną segregację.

Argumentowano, że dla części mieszkańców oddawanie butelek do automatów może być czasochłonne i uciążliwe. Z drugiej strony przedstawiciel miasta wskazywał, że system kaucyjny działa w zupełnie innych realiach finansowych niż miejski odbiór odpadów. Kaucja w wysokości 50 groszy za opakowanie oznacza znacznie wyższą wartość w przeliczeniu na masę surowca niż ta, z którą może konkurować system komunalny.

Zwrócono też uwagę, że jeżeli opakowanie objęte kaucją nie wróci do systemu, środki zostają po stronie organizacji odpowiedzialnej za system kaucyjny. Miasto natomiast nadal musi zagospodarować odpady, które trafią do komunalnego systemu zbiórki.

Miasto czeka na pełne dane

Urzędnicy podkreślali, że realny wpływ systemu kaucyjnego na Katowice będzie możliwy do oceny po pełnym roku jego funkcjonowania. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy i jak bardzo zmniejszyły się wpływy ze sprzedaży surowców oraz czy system wpłynął na poziomy odzysku i recyklingu.

Miasto liczy również na dane ze sprawozdań podmiotów odbierających opakowania w ramach systemu kaucyjnego. Mogą one mieć znaczenie przy ocenie poziomów odzysku i ewentualnych kar związanych z niewystarczającym poziomem recyklingu.

Dyskusja pokazała, że system kaucyjny może być wyzwaniem nie tylko dla mieszkańców, ale także dla miejskich finansów i organizacji gospodarki odpadami. Na razie Katowice zapowiadają obserwowanie sytuacji i analizę skutków po pierwszym pełnym roku działania nowych przepisów.

Źródło: Komisja Klimatu i Środowiska Rady Miasta Katowice

1 Komentarz

  1. Szkoda, że tylko kasa ich interesuje, a nie to, że ich usługi są coraz droższe i bardziej uciążliwe dla mieszkańców, którzy ich utrzymują. Kiedy odwołają chorą zasadę, że dziurawe skarpetki muszę odwieźć do PSZOK? Nie można zabierać takich odpadów łącznie z gabarytami?!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.