Sala lekcyjna z białą tablicą, mapą Europy i godłem Polski nad tablicą. Na tablicy zapisano temat lekcji dotyczący lektury „Kajko i Kokosz z Kubusiem”.
foto: Infokatowice.pl

Katowice zaostrzają kontrole placówek niepublicznych, szczególnie szkół dla dorosłych. Miasto sprawdza, czy dotacje oświatowe są wypłacane na rzeczywistych słuchaczy, a nie na osoby wykazywane jedynie w dokumentach. Wyniki kontroli weekendowych pokazały duże rozbieżności między deklarowaną liczbą uczniów a faktyczną frekwencją.

Temat kontroli placówek niepublicznych był omawiany podczas posiedzenia komisji rewizyjnej Rady Miasta Katowice. Urzędnicy przedstawili informacje dotyczące działań kontrolnych podejmowanych wobec niepublicznych szkół i przedszkoli, ze szczególnym uwzględnieniem szkół dla dorosłych.

Jak wynika z przedstawionych danych, w 2025 roku w Katowicach zarejestrowane były 233 placówki niepubliczne. Około 65 procent z nich pobierało dotacje z budżetu miasta. Największym wyzwaniem dla urzędników pozostają szkoły dla dorosłych, w których w poprzednich latach wykrywano liczne nieprawidłowości związane z pobieraniem dotacji.

Szkoły dla dorosłych pod lupą miasta

Przedstawiciele urzędu wskazywali, że od 2015 roku liczba dotowanych szkół dla dorosłych w Katowicach wyraźnie spadła. W 2015 roku było ich 55, obecnie jest ich 21. Według urzędników jest to efekt wieloletnich kontroli oraz działań podejmowanych wobec podmiotów, które nieprawidłowo rozliczały środki publiczne.

Od 2015 do końca 2025 roku przeprowadzono 121 kontroli w organach prowadzących placówki niepubliczne. Kwota wskazana do zwrotu po kontrolach wyniosła blisko 30 mln zł. Do budżetu miasta po wystąpieniach pokontrolnych wróciło jednak niecałe 2 mln zł. Pozostałe sprawy są dochodzone m.in. w postępowaniach administracyjnych lub sądowych.

W 2025 roku przeprowadzono 12 kontroli obejmujących 11 organów prowadzących. W pięciu przypadkach nie wykazano nieprawidłowości. W pozostałych stwierdzano m.in. rozliczanie z dotacji wydatków niezwiązanych bezpośrednio z funkcjonowaniem szkoły albo finansowanie kosztów, które nie powinny być pokrywane z miejskich środków.

Kontrole weekendowe pokazały spadek frekwencji

Miasto prowadziło także niezapowiedziane kontrole doraźne, przede wszystkim w szkołach dla dorosłych. Odbywały się one w piątki, soboty i niedziele, czyli wtedy, gdy w tego typu placówkach odbywają się zajęcia.

Podczas kontroli pracownicy urzędu sprawdzali obecność słuchaczy co 45 minut. Celem było ustalenie, ile osób faktycznie bierze udział w zajęciach. Ma to kluczowe znaczenie, bo dotacja przysługuje na słuchacza, który osiąga co najmniej 50-procentową frekwencję.

W jednej z kontrolowanych placówek, szkole policealnej Kopernik nr 1 w Katowicach, po wejściu kontrolerów liczba słuchaczy wykazywanych do dotacji znacząco spadła. W czerwcu spadek dotacji wyniósł 47 procent. Było to istotne również dlatego, że wysokość dotacji za lipiec i sierpień jest powiązana z danymi z czerwca.

Podobne działania przeprowadzono w szkole medycznej policealnej SU Edukacja. Tam po kontroli w grudniu 2025 roku dotacja spadła o 33 procent. Urzędnicy wskazywali, że po zakończeniu kontroli liczby ponownie zaczęły rosnąć, dlatego w 2026 roku zdecydowano się na szersze sprawdzenie dokumentacji za dwa lata.

Problemem są osoby zapisane do kilku szkół

Jednym z narzędzi, które ma pomóc w ograniczeniu nieprawidłowości, jest weryfikacja słuchaczy w Systemie Informacji Oświatowej. Chodzi m.in. o eliminowanie sytuacji, w których ta sama osoba jest wykazywana jednocześnie w kilku szkołach.

Urzędnicy wskazywali, że analiza danych, dokumentów, frekwencji oraz powiązań osobowych między podmiotami pozwala lepiej typować placówki do kontroli. Miasto korzysta także z informacji z Wydziału Edukacji, doniesień prasowych, sygnałów zewnętrznych i mediów społecznościowych.

Trudno zablokować osoby zakładające nowe szkoły

Podczas komisji omawiano również problem osób, które mimo wcześniejszych nieprawidłowości zakładają kolejne placówki oświatowe pod innymi nazwami lub przez powiązane osoby. Przedstawiciele miasta podkreślali, że obecne przepisy prawa oświatowego nie dają możliwości odmowy wpisu do ewidencji tylko dlatego, że dana osoba wcześniej była powiązana z nieprawidłowościami.

Jeżeli wnioskodawca spełnia wymagania formalne, dotyczące m.in. dokumentacji, kadry pedagogicznej i warunków lokalowych, miasto nie może odmówić wpisania placówki do ewidencji. Urzędnicy wskazywali, że w przeszłości zwracali się o zmiany przepisów w tym zakresie, ale postulaty te nie zostały uwzględnione.

Miasto zapowiada dalsze kontrole i analizę ryzyka. Jak podkreślano podczas komisji, celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której dotacje oświatowe będą wypłacane wyłącznie na rzeczywistych uczniów i słuchaczy, a środki publiczne nie będą trafiały do podmiotów zawyżających dane.

Źródło: Komisja Rewizyjna Rady Miasta Katowice

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.