Fotopułapka

„Pytanie, czy w oczach zwierzęcia można zobaczyć ból i cierpienie? Chyba można, a na pewno w oczach tego jenota. Spójrzcie, jak choroba go załatwiła — skóra aż popękała do krwi. Widać, że cierpi to zwierzę, ale jak mu pomóc? On już może być całkowicie gdzie indziej, więc nawet odłowić go nie ma jak” — pisał ze współczuciem i przejęciem na swoim profilu Marek, pasjonat przyrody i fotograf dzikich zwierząt. Pod postem komentarze: „o rany”, „biedaczek”, ale też „prawo buszu”, „świerzbowiec”…

Chore zwierzę nagrało się na fotopułapkę, nieświadome tego, że jest obserwowane. Wyraźnie widać deformacje na jego skórze, prawdopodobnie także kleszcze w uszach. Jest niespokojne, trzęsie się — straszny obraz. Zaraz z naszego ludzkiego serca pojawia się pytanie: czy przeżyje? Aż chce się mu od razu pomóc, wyleczyć, zabrać do jakiegoś tak popularnego w social mediach ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Czy to aby na pewno dobry pomysł?

Jak podkreśla Wydział Kształtowania Środowiska katowickiego urzędu miasta, nie każda choroba dzikiego zwierzęcia oznacza konieczność interwencji człowieka. Świerzb nie znajduje się wśród chorób zwalczanych z urzędu, a ingerencje podejmowane „z dobrego serca” mogą zaburzać naturalne procesy zachodzące w populacjach dzikich zwierząt. Urzędnicy zwracają też uwagę, że dokarmianie czy oswajanie chorych osobników może zwiększać ryzyko przenoszenia chorób bliżej ludzkich osiedli i zwierząt domowych.

Najbardziej trafna w tej sytuacji odpowiedź brzmi: nie, tak się nie postępuje w przypadku dzikich zwierząt, szczególnie chorych. Jak zatem można się zachować?

Odpowiedź z Wydziału Kształtowania Środowiska katowickiego urzędu miejskiego brzmi: nie podejmować żadnych działań. „W przypadku gdy zwierzę nie stanowi zagrożenia dla otoczenia, co może objawiać się m.in. nienaturalnymi zachowaniami, drgawkami, ślinotokiem, brakiem bojaźni itp., nie należy podejmować żadnych działań”.

Zgodnie z ustawową definicją* zwierzęta dzikie to zwierzęta nieudomowione, żyjące w warunkach naturalnych, nawet jeżeli okresowo pojawiają się na terenach zurbanizowanych, a wszelkie ingerencje z zewnątrz mogą w negatywny sposób oddziaływać na naturalne procesy zachodzące w obrębie populacji. Samoregulacja populacji dzikich zwierząt to proces naturalny, w którym liczebność gatunku utrzymuje się w granicach pojemności środowiska dzięki mechanizmom wewnątrzgatunkowym i międzygatunkowym, takim jak choroby, dostępność pokarmu, drapieżnictwo czy terytorializm.

Jednocześnie, w przypadku możliwego kontaktu z chorym dzikim zwierzęciem, konieczne jest zachowanie podstawowych środków bezpieczeństwa, jakimi są:
• zachowanie dystansu,
• niedotykanie zwierzęcia gołymi rękami (nawet jeśli wygląda na ranne),
• niezabieranie podejrzanych osobników do domu,
• niepojenie i niedokarmianie zwierząt (może to spowodować, że będą przenosić ogniska chorobowe bliżej osiedli ludzkich i zwierząt hodowlanych),
• unikanie gwałtownych ruchów i hałasu, które mogą dodatkowo zestresować zwierzę,
• w przypadku stwierdzenia padłych osobników — bezwzględne ich niedotykanie.

Jeżeli zwierzęta domowe, np. psy, miały kontakt z osobnikiem chorym lub zwłokami zwierząt, wobec których istnieje podejrzenie zakażenia chorobami zakaźnymi, należy zabezpieczyć podopiecznego przez odciągnięcie go od chorego osobnika lub zwłok i ewentualnie skontaktować się z lekarzem weterynarii w celu podjęcia działań profilaktycznych.

Interweniować należy przede wszystkim wtedy, gdy zwierzę wykazuje objawy mogące świadczyć o chorobie zakaźnej stanowiącej zagrożenie — np. brak lęku przed ludźmi, ślinotok, drgawki czy agresję — albo gdy znalezione zostanie martwe zwierzę.

W przypadku podejrzenia choroby zwalczanej z urzędu (m.in. wścieklizny, ASF itp.) u dzikiego zwierzęcia lub znalezienia padłego zwierzęcia należy ten fakt zgłosić Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii właściwemu dla danego terenu, pod numer alarmowy 112, policji, straży miejskiej bądź urzędowi miasta, który poinformuje o tym fakcie odpowiednie służby.

Katowickie Nadleśnictwo odbija piłeczkę: „Proszę dzwonić do pana Jacka Wąsińskiego” — odpisuje. Może warto wpierw zadzwonić pod któryś z numerów alarmowych, nim z dobrego serca popełnimy błąd.

*Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2023 r., poz. 1580 ze zm.)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.