Piłkarki GKS Katowice nie obronią w tym sezonie mistrzostwa Polski, ale końcówkę rozgrywek mogą uznać za udaną. Drużyna trener Karolina Koch sięgnęła dziś po drugi w historii Puchar Polski, pokonując po emocjonującym finale Czarni Sosnowiec 5:2 po dogrywce.
Na stadionie w Tychach kibice zobaczyli prawdziwy rollercoaster emocji. W regulaminowym czasie gry to sosnowiczanki dwukrotnie obejmowały prowadzenie, jednak katowiczanki za każdym razem potrafiły odpowiedzieć. W 25. minucie wynik spotkania otworzyła Patrycja Sarapata, dając prowadzenie Czarnym. GieKSa odpowiedziała dziesięć minut później, gdy do siatki trafiła Aleksandra Nieciąg.
Po przerwie emocji nie brakowało. W 69. minucie ponownie prowadzenie drużynie z Sosnowca dała Klaudia Miłek i wydawało się, że to właśnie Czarne są bliżej końcowego triumfu. Katowiczanki nie zamierzały jednak składać broni. Tuż przed końcowym gwizdkiem wyrównała Amelia Bińkowska, doprowadzając do dogrywki.
Dodatkowe 30 minut należało już zdecydowanie do „Trójkolorowych”. Najpierw na listę strzelczyń wpisała się Klaudia Maciążka, a później dwa kolejne ciosy wyprowadziła Aleksandra Nieciąg. Dzięki temu zawodniczka GKS-u skompletowała hat-tricka, stając się bohaterką finału. Ostatecznie katowiczanki wygrały 5:2 i sięgnęły po krajowy puchar.
Dla katowiczanek to drugi triumf w historii rozgrywek o Puchar Polski. Poprzedni raz GieKSa sięgnęła po to trofeum dwa lata temu, gdy w finale rozegranym w Lublinie pokonała Śląsk Wrocław 3:0.
Czarni Sosnowiec K – GKS Katowice K 5:2 (2:2)
Bramki: Sarapata, Miłek – Nieciąg (3), Bińkowska, Maciążka






























