W tym tygodniu Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych opublikował na swoim profilu informację, że Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach skazał mieszkankę Katowic, prowadzącą działalność kosmetyczną i fryzjerską, za przestępstwa związane z publicznym znieważaniem obywateli Ukrainy oraz nawoływaniem do nienawiści na tle narodowościowym. Kobieta została także uznana za winną użycia gazu łzawiącego wobec ukraińskiej rodziny, w tym małoletniego dziecka.
Sprawa dotyczy L.C., wobec której postępowania od kilku lat prowadzone były m.in. po zawiadomieniach składanych przez Fundację Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Organizacja informowała na profilu o wyroku skazującym, jednak nie podawała szczegółów orzeczenia ani informacji o karze. Po naszych pytaniach sąd przesłał wyroki oraz uzasadnienie sprawy.
Napis „Ukraińcom wstęp wzbroniony” i transmisje w internecie
Jak wynika z ustaleń sądu, konflikty między kobietą a ukraińskimi sąsiadami trwały od dłuższego czasu. Jednym z najbardziej nagłośnionych incydentów był napis „Ukraińcom wstęp wzbroniony”, który pojawił się na drzwiach jej zakładu.
Sąd analizował również nagrania publikowane przez oskarżoną w mediach społecznościowych. W uzasadnieniu wskazano, że podczas transmisji na żywo kobieta używała wobec obywateli Ukrainy określeń takich jak „patologia” i „hołota”, a także publikowała adres zamieszkania swoich sąsiadów.
Według sądu oskarżona nawoływała również do działań przeciwko Ukraińcom, mówiąc m.in., że „trzeba zrobić porządek z tą hołotą” oraz zachęcając odbiorców do rozpowszechniania nagrań.
Gaz łzawiący wobec rodziny z dzieckiem
Drugi z procesów dotyczył wydarzeń z 1 lipca 2023 roku. Sąd uznał, że kobieta użyła gazu łzawiącego wobec ukraińskiej rodziny mieszkającej w tej samej kamienicy. Pokrzywdzeni mieli zacząć kaszleć i dusić się, a dziecko wymagało pomocy medycznej.
W uzasadnieniu podkreślono, że zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał na winę oskarżonej, a jej wyjaśnienia sąd uznał za niewiarygodne.
Rok ograniczenia wolności i prace społeczne
W sprawie dotyczącej użycia gazu oraz nawoływania do nienawiści sąd wymierzył kobiecie karę łączną roku ograniczenia wolności. Oskarżona ma wykonywać nieodpłatną pracę społeczną w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Dodatkowo została zobowiązana do zapłaty po tysiąc złotych zadośćuczynienia dla dwojga pokrzywdzonych.
Sąd zdecydował również o podaniu wyroku do publicznej wiadomości poprzez publikację jego treści na stronie internetowej sądu przez trzy miesiące od uprawomocnienia się orzeczenia.
W osobnym postępowaniu, zakończonym w lipcu 2025 roku, kobieta została uznana za winną kolejnych przypadków publicznego znieważania osób pochodzenia wschodniego w internecie. Chodziło m.in. o publikowane w mediach społecznościowych nagrania zawierające wulgarne wpisy odnoszące się do narodowości. Sąd ponownie wymierzył jej karę ograniczenia wolności.
Sąd: działania szczególnie niebezpieczne w internecie
W uzasadnieniu sąd podkreślił, że publikowanie tego typu treści w sieci jest szczególnie groźne ze względu na szybkość rozprzestrzeniania się materiałów i możliwość trafienia na „nieodpowiedni grunt”.
Sędzia wskazał również, że oskarżona działała z „nieuzasadnionej niechęci do obywateli Ukrainy”, a jej zachowanie miało charakter poniżający i motywowany narodowościowo.
































