Śląski Ogród Zoologiczny przekazał tragiczną informację o śmierci żyrafy Iroko. Samiec, nazywany przez opiekunów Ignasiem, miał 13 lat. W chorzowskim zoo mieszkał od czterech lat i doczekał się czwórki potomstwa.
Informacja o śmierci zwierzęcia została opublikowana w piątek, 8 maja, w mediach społecznościowych ogrodu zoologicznego. Jak przekazali pracownicy zoo, stan żyrafy nagle się pogorszył.
– Są wiadomości, które bardzo trudno przekazać. Dziś z ogromnym smutkiem informujemy o niespodziewanej śmierci Iroko, naszego samca żyrafy, zwanego przez opiekunów Ignasiem – poinformowało zoo.
Według relacji opublikowanej przez ogród zoologiczny, w nocy zwierzę usiadło i nie było już w stanie samodzielnie wstać. Na miejsce natychmiast skierowano opiekunów i weterynarzy, którzy próbowali ratować żyrafę. Pomimo podjętych działań nie udało się jej uratować.
Iroko był ojcem Layiry, Lilo, Lei oraz Imbira. Jego śmierć poruszyła zarówno pracowników zoo, jak i internautów, którzy w komentarzach publikują słowa wsparcia dla opiekunów zwierzęcia.
– Nie umiemy wyrazić smutku, jaki nam towarzyszy i jak bardzo współczujemy opiekunom żyraf, którzy z Ignasiem byli najbardziej związani – czytamy we wpisie.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci żyrafy. Ogród zoologiczny poinformował, że prowadzone są badania, które mają wyjaśnić okoliczności nagłego pogorszenia stanu zdrowia zwierzęcia.



































