Grupa mieszkańców protestuje na ulicy, trzymając transparenty przeciwko składowaniu odpadów; na pierwszym planie kobieta przemawia przez megafon
foto: Katarzyna Wojtynek
Reklama

Jak włodarze śląskich miast mogą zagospodarować tereny postindustrialne? Sposobów jest wiele – od najbardziej opłacalnej sprzedaży pod tak zwaną mieszkaniówkę, przez budowę centrów handlowych (np. Silesia City Center, Libero), muzeów (np. Muzeum Śląskie) czy hubów gamingowo-technologicznych. A gdy po historycznych zabudowaniach nie ma już śladu? Wówczas jednym z rozwiązań może być dobrze skonsultowany z jego przyszłymi użytkownikami park miejski albo pozostawienie miejsca przyrodzie, aby sama mogła je zagospodarować, a mieszkańcy korzystać z tej bioróżnorodności i dzikości.

Takie marzenia nie są odosobnione wśród aktywistów i społeczników. Mają je również ci z Piekar Śląskich. Formułują wnioski, zgłaszają uwagi do dokumentów planistycznych, manifestują, zbierają podpisy. Wszystko to robią w wolnym czasie, w ramach własnych sił i możliwości – które, jak przyznają, powoli się wyczerpują. Skąd w katowickim medium taki temat? Ponieważ doświadczenia działaczy są podobne w wielu miastach. Można zaryzykować, że są raczej standardem niż wyjątkiem.

– Bolączką mieszkańców dzielnicy Brzozowice-Kamień jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – mówi Sławomir Wojtynek. Plan, podobnie jak w wielu innych polskich miastach, przechodzi obecnie proces zmian i uchwalania. Proponowane modyfikacje w przypadku tej piekarskiej dzielnicy dotyczą około 160 hektarów terenów, m.in. po kopalni KWK Andaluzja, które miałyby zostać przeznaczone pod funkcje usługowo-produkcyjne, z możliwością magazynowania odpadów. – Nasza propozycja jest taka, aby zarówno w planie miejscowym jak i w planie ogólnym tereny te sklasyfikować jako zieleń naturalną, zgodnie z pierwotnymi zapisami Studium Uwarunkowań z 2014 roku – dodaje. Jak wskazują mieszkańcy, wcześniejsze dokumenty planistyczne zakładały bardziej prośrodowiskowy kierunek zagospodarowania tych terenów. Dla niewtajemniczonych warto dodać – studium uwarunkowań określa ogólny kierunek rozwoju, natomiast miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wprowadza konkretne przeznaczenie terenów.

Skąd potrzeba walki o zachowanie terenów zielonych w tej dzielnicy? Po pierwsze – jest ich coraz mniej, zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt, w tym gatunków chronionych, takich jak wybrany Zwierzęciem Roku 2026 w ogólnopolskim plebiscycie, zorganizowanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska chomik europejski. Po drugie – pozostały przykre doświadczenia związane z wieloletnim problemem nielegalnego składowania odpadów w mieście, na co wskazuje Katarzyna Wojtynek. Sprawą zajmowały się różne podmioty – od posłów na Sejm, przez urząd miejski, aż po organy ścigania – już od ponad dekady. Po ujawnieniu procederu i postawieniu zarzutów sprawcom problem w dużej mierze pozostał jednak na barkach miasta, a jego uciążliwości – na najbliższym otoczeniu. Degradacji uległy m.in. rozległe tereny w rejonie ulic Konarskiego, Roździeńskiego, Bednorza i Kędzierzyńskiej. Jak informuje magistrat, ostatnie zawiadomienie Prezydenta Miasta w tej sprawie pochodzi z kwietnia 2026 roku.

Mieszkańcy obawiają się również o inne zadrzewione obszary, m.in. w centrum-Józefce. W zeszłym roku doszło tam do wstępnej wycinki drzew określanych jako „nie wymagające zgody na wycinkę” i „samosiejki”. W miejskich planach są kolejne działania. Jak podaje urząd, w tym miejscu planowana jest inwestycja mieszkaniowa określana jako „TBS”.

– To taka zielona „plomba” w środku osiedla, a teraz ma iść pod wycinkę – martwi się Joanna Stynwak – Są tam drzewa o wymiarach pomnikowych, siedliska różnych gatunków, a dla mieszkańców to po prostu miejsce wytchnienia. Żeby było jeszcze ciekawiej, mamy ekspertyzę urbanistyczną, która nie zostawia suchej nitki na tym pomyśle – jednak nie została ona w ogóle uwzględniona – dodaje. Bloki mieszkaniowe byłyby niewspółmiernie wysokie w stosunku do obecnej zabudowy dzielnicy i, jak wskazuje pani Joanna, obejmowałyby nawet 200 mieszkań w bezpośrednim sąsiedztwie ogródków działkowych ROD Barbara, w kontakcie z już istniejącą zabudową szeregową. Obawiamy się, że większość terenów zielonych i ogródki działkowe zostaną przeznaczone pod infrastrukturę i nową przepompownię ścieków dla budynków – dodaje.

Mieszkańcy w sprawie przyrody w dzielnicy Józefka już kilkukrotnie pikietowali pod urzędem miejskim. Rok temu złożyli petycję podpisaną przez około 700 osób, a ta trafiła do przysłowiowego urzędniczego kosza – podkreśla pani Joanna.

Obawy budzi także planowana budowa spalarni odpadów. Choć w mieście odbyło się w tej sprawie referendum, nie było ono wiążące. Spośród ponad 51 tys. mieszkańców wzięło w nim udział jedynie ok. 6450 osób! Za budową „centralnego źródła ciepła” (interpretowanego jako spalarnia) opowiedziało się 69,7% głosujących (czyli ok. 4500 osób), natomiast pozostałe 30,3% poparło modernizację istniejących ciepłowni. Jak wskazują mieszkańcy, planowana instalacja miałaby przetwarzać prawie dziesięciokrotnie więcej odpadów, niż produkuje samo miasto, co oznaczałoby konieczność ich stałego dowożenia z zewnątrz, obciążenie miejskiej infrastruktury drogowej. To także mogłoby być prawie 30 tysięcy ton stanowiących produkty spalania toksycznych żużli i pyłów rocznie! Przy takich danych trudno nie mieć obaw i wątpliwości.

Jak podkreślają społecznicy, odnoszą wrażenie, że urzędnicy i władze miasta nie mają chęci prowadzenia dialogu. Czują się lekceważeni, krytykowani, a czasem wręcz atakowani w mediach społecznościowych. Spór o przyszłość tych terenów wpisuje się w szerszy problem transformacji obszarów poprzemysłowych na Śląsku oraz zmiany w postrzeganiu mieszkańców – jako partnerów w procesie zmian, a nie przeszkody w ich wdrażaniu.

O komentarz w sprawie zwrócono się do Urzędu Miasta, Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W chwili publikacji oczekujemy na odpowiedzi.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.