Wystawa z ciastami
foto: Grażyna Skrzypkowska
Reklama

Ciasta, ciastka i ciasteczka, a czasem deserek. Jak wygląda słodka część polityki i czym częstuje się gości w Urzędzie Miejskim w Katowicach? Mamy dane na ten temat prosto z przeanalizowanych faktur z lat 2023–2025.

Gości trzeba ugościć – wie to każdy gospodarz czy gospodyni. Kawa, herbata i coś słodkiego to taki tradycyjny już zestaw na odwiedziny. W urzędach wygląda to bardzo podobnie, choć tu zastosowanie ma zazwyczaj jakaś forma „etykiety” podczas spotkań, przyjmowania wizyt i uroczystości. Przebieg, niezależnie od jej charakteru – oficjalnego, roboczego, kurtuazyjnego czy zapoznawczego – jest wyrazem szacunku dla gościa. Spotkania w mniejszym gronie zazwyczaj odbywają się w gabinecie gospodarza, w większym – według określonego porządku pierwszeństwa, starszeństwa, funkcji lub stanowiska. Tu nawet powitanie gościa ma znaczenie. Na tych najwyższej rangi jak najważniejsze osoby w państwie, ambasadorowie obcych państw składających oficjalne wizyty gospodarz oczekuje w holu, albo przed wejściem do budynku.

Jak jest w katowickim urzędzie?
Po pierwsze – dobre zaopatrzenie w cukierki i ciastka. A potem pozostaje już rozeznanie w ofercie lokalnych cukierni i – być może – sugestie gospodarza.
Gościom prezydenta Marcina Krupy podawane są najczęściej: sernik z wiśniami, jabłecznik, placek czeko-śliwka, a także klasyczny sernik, placek z porzeczkami i szarlotka. Zdarzają się też deserki: dubajski, rafaello i truskawka z budyniem.

W progach zastępców prezydenta jest bardziej tradycyjnie. Najczęściej sernik, makowiec i szarlotka. Tu czasem też pojawiają się deserki: rafaello, royal i truskawka z budyniem. Podobnie jest, gdy na spotkania zaprasza sekretarz lub skarbnik miasta.

Dla wyjątkowych gości cukiernicze menu jest bardziej przemyślane. Dla przykładu – na spotkaniu prezydenta z merem Ukrainy w 2023 roku podano placek drożdżowy, owoce w śmietanie, kokosanki, babeczki z owocami i babkę truflową.

Uroczyste spotkania organizowane są w willi Goldsteinów. W wyremontowanym, zabytkowym budynku na rogu placu Wolności przyjmuje się ambasadorów, wojskowych, honorowych konsulów i parlamentarzystów. Poza tym organizowane są tam między innymi uroczyste sesje rady miasta oraz posiedzenia Rady Seniorów. Oprócz tradycyjnych makowca, szarlotki i sernika pojawiają się bardziej wysublimowane wyroby: maślana śliwka, sernik weselny, piernik amerykański, ciasto korzenne z gruszką, piernik z powidłami… Zdarzają się także wyroby z lokalnej manufaktury i pracowni tortów artystycznych.

Skąd te słodkości?
W katowickim urzędzie zakupy świeżych ciast robi się w lokalnych piekarniach i cukierniach. Pracownicy biura prezydenta zaopatrują spotkania najczęściej w Cukierni Sowa, sieci Cukiernie Śląskie na placu Lecha i Marii Kaczyńskich, w którejś z piekarni sieci Społem, a czasem w piekarniach Kłos, Ćmiel, Boryś i Lajkonik.

U wiceprezydentów prym wiodą cukiernie sieci Społem – podobnie jak w przypadku innych spotkań w wydziałowych gabinetach. Nic dziwnego – sąsiadują z urzędem miasta, a takie zakupy lepiej nie nosić daleko, a i asortyment jest wielokrotnie przetestowany.

Czy poczęstunek w tej formie jest niezbędny?
Etykieta dyplomatyczna może przyjmować różne formy – od drobnego poczęstunku po posiłek w restauracji. Niemniej słodki dodatek do kawy lub herbaty dla odwiedzającego buduje pozytywny wizerunek gospodarza. A o to chodzi – aby goście czuli się dobrze. W końcu, jeśli są zaproszeni do miejskiego urzędu, to prezydent pośrednio gości ich także w naszym imieniu.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.