Mateusz Kowalczyk wrócił do Katowic z urazem odniesionym na zgrupowaniu reprezentacji Polski U-21. Wciąż niepewna jest także dyspozycja Adama Zreľáka. Występ obu kluczowych dla GieKSy zawodników stoi pod znakiem zapytania.
Na ostatnie zgrupowanie reprezentacji Polski U-21 powołany został pomocnik GKS-u Katowice Mateusz Kowalczyk. W trakcie meczu z Armenią zawodnik doznał kontuzji, która wykluczyła go z udziału w kolejnym spotkaniu kadry. Jak poinformował oficjalny portal Łączy Nas Piłka, piłkarz doznał urazu mięśnia dwugłowego i opuścił zgrupowanie, wracając do Katowic na dalsze badania.
Badania Kowalczyka i niepewność przed ligą
O aktualny stan zdrowia zawodnika zapytaliśmy w klubie. Rzecznik prasowy GKS Katowice, Michał Kajzerek, przekazał, że kluczowe będą wyniki badań. – Mateusz Kowalczyk dzisiaj ma kolejne badania i kiedy poznamy ich wyniki, powinniśmy wiedzieć więcej na temat jego stanu zdrowia – poinformował. Na ten moment nie wiadomo więc, kiedy jeden z filarów drużyny będzie gotowy do gry.
Co z Adamem Zreľákiem?
Niepewna pozostaje także sytuacja ofensywna GieKSy. Napastnik Adam Zreľák wciąż nie wrócił do pełnych treningów z zespołem. – Adam Zreľák jest wciąż w treningu indywidualnym i pracuje z fizjoterapeutą. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy będzie gotowy do gry na mecz z Wisłą Płock – dodał Kajzerek.
GKS szykuje się do ważnego meczu
Choć oba przypadki różnią się charakterem, łączy je jedno – niepewność przed najbliższym spotkaniem ligowym. Sztab szkoleniowy GKS-u Katowice musi liczyć się z tym, że zarówno Kowalczyk, jak i Zreľák mogą nie być do dyspozycji na mecz z Wisłą Płock. Ostateczne decyzje dotyczące ich występu zapadną po wynikach badań i najbliższych dniach treningów.




































