Kibice na trybunach

GieKSa, licząc pucharowy pojedynek z Widzewem, odniosła czwarte z rzędu zwycięstwo. Dzięki temu Katowiczanie awansowali na piąte miejsce w tabeli i mają tylko dwa punkty straty do drugiej Jagiellonii.

Rafał Górak miał przed dzisiejszym spotkaniem duży ból głowy. Z powodu kartek nie mogli wystąpić Arkadiusz Jędrych oraz Alan Czerwiński, ale do tego po raz kolejny kontuzji nabawił się Adam Zrel’ak. W wyjściowej jedenastce pojawili się za nich Marten Kuusk, Borja Galán i Ilya Shkuryn. Jako pierwsi na bramkę rywala w drugiej minucie zaatakowali Trójkolorowi, ale Wdowiak źle przymierzył po dobrym podaniu Nowaka. W 5 min. po szybkiej akcji na strzał zza pola karnego zdecydował się Milewski, ale trafił wprost w Paulsena. W 17 min. dobrą okazję mieli goście, ale Strączek sparował na róg niespodziewane uderzenie Wójtowicza. Dwie minuty później bramkarz GieKSy miał jeszcze więcej pracy po mocnym strzale Kapicia. W odpowiedzi z kontrą wyszli Katowiczanie, ale skończyła się ona fatalnym dośrodkowaniem Wdowiaka. W 31 min. gospodarze znów zaatakowali, tym razem jednak Nowak przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później przed szansą stanęła Lechia. Kurminowskiemu udało się minąć Strączka, ale miał juz zbyt duży kąt i trafił jedynie w boczną siatkę. W 34 min. W dogodnej sytuacji stanął Nowak, ale strzelił zbyt lekko i Paulsen nie miał problemów z obroną. W 39 min. Nowa Bukowa jednak oszalała z radości. Trójkolorowi wyszli z szybkim atakiem i w sytuacji sam na sam z golkiperem gości znalazł się Mateusz Wdowiak, który pewnie wpakował piłkę do siatki. Po 45 minutach Katowiczanie prowadzili więc z Lechią Gdańsk 1:0.

Druga odsłona rozpoczęła się od ładnej główki Klemenza po dośrodkowaniu Nowaka z rzutu rożnego. Potem dużą przewagę na boisku osiągnęli szukający wyrównania Gdańszczanie. W 60 min. z szybkim kontratakiem wyszli jednak gospodarze. Tym razem sam przed bramkarzem stanął Shkuryn i tej szansy nie zmarnował. Od tego momentu mądrze grający Trójkolorowi nie pozwalali rywalom na stworzenie jakiegolwiek zagrożenia pod swoją bramką. W 82. po kolejnej dynamicznej akcji gospodarzy Nowak wypatrzył w polu karnym Shkuryna. Białoruski napastnik znów trafił do siatki, ale z powodu pozycji spalonej gol nie został uznany. Minutę później trener Rafał Górak wystawił do gry Jakuba Kokosińskiego z Akademii Młoda GieKSa, który tym samym w wieku 18 lat zadebiutował w ekstraklasie. Mecz z Lechią Gdańsk skończył się ostatecznie zwycięstwem GieKSy 2:0. Katowiczanie zajmują obecnie piątą pozycję w tabeli i są coraz bliżej miejsc zapewniających grę w europejskich pucharach.

GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)

Bramki: Wdowiak, Shkuryn

GKS Katowice: Strączek – Wasielewski, Klemenz, Kuusk – Jirka, Milewski (83. Rasak), Kowalczyk, Nowak (89. Błąd), Wdowiak (75. Wędrychowski), Galan – Shkuryn (83. Kokosiński)

Lechia Gdańsk: Paulsen – Zhelizko, Cirkovic, Kapić, Diachuk, Vojtko, Wójtowicz (68. Kłudka), Sezonienko (73. Głogowski), Rodin (46. Planna), Kurminowski (64. Viunnyk), Neugebauer (64. Tsarenko)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.