Komisja Edukacji Rady Miasta Katowice wróciła do tematu sposobów ustalania oceny zachowania w szkołach. Radni dyskutowali o wnioskach z analizy statutów ponad 80 katowickich placówek i zgodzili się, że w wielu szkołach obowiązujące zasady są zbyt skomplikowane, nieprzejrzyste, a czasem także budzą wątpliwości prawne.
W trakcie posiedzenia przedstawiono m.in. przykłady tzw. systemów punktowych, które – jak wskazywano – funkcjonują w dużej części szkół. W niektórych przypadkach skala oceniania jest skrajnie rozbudowana: mówiono o rozwiązaniach sięgających nawet 500 punktów oraz o statutach, w których kryteriów dotyczących zachowania naliczono aż 160. Uczestnicy dyskusji zwracali uwagę, że takie modele mogą tworzyć „pozór obiektywizmu” i prowadzić do sytuacji, w których zachowanie ucznia sprowadza się do rachunku punktów, zamiast realnej, wychowawczej informacji zwrotnej.
Wskazywano też na konkretne problemy: pojawiające się w statutach uzależnianie oceny zachowania od średniej ocen z przedmiotów, brak czytelnego uwzględniania opinii innych uczniów i samego ocenianego, a także wątpliwości, czy w praktyce zawsze bierze się pod uwagę zaburzenia i dysfunkcje ucznia. Podkreślano, że szkoły mają autonomię w tworzeniu statutów, ale ta autonomia nie oznacza „wolnej amerykanki” – przepisy prawa wyznaczają ramy, których należy przestrzegać.
Radni rozmawiali również o tym, na ile taki temat może być skutecznie „ruszony” na poziomie samorządu, skoro miasto nie ma prawa narzucać szkołom konkretnych zapisów. Z drugiej strony podkreślano, że głos Rady Miasta może stać się impulsem do przeglądu i korekt, a sama dyskusja już dziś pokazuje, że problem dotyczy zarówno uczniów i rodziców (np. wpływ oceny zachowania na stypendia czy rekrutacje), jak i nauczycieli, którzy później muszą swoje decyzje uzasadniać.
Ostatecznie Komisja Edukacji pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały–apelu do dyrektorów katowickich szkół, nauczycieli, rodziców i uczniów o weryfikację obowiązujących systemów oceniania zachowania – pod kątem przejrzystości, zgodności z prawem i tego, czy rzeczywiście spełniają funkcję wychowawczą.






































Nie wiem dlaczego Rada Miasta Katowice debatuje nad czymś co wykracza poza jej kompetencje. Ocenę zachowania ucznia wystawia WYCHOWAWCA klasy i jest ona niepodważalna. Tak stanowi rozporządzenie w sprawie oceniania i klasyfikowania uczniów. Wychowawca powinien oczywiście zasięgnąć opinii innych nauczycieli (i po to są rady pedagogiczne, fora wychowawców itp) oraz innych uczniów i samego zainteresowanego (i po ta są lekcje wychowawcze). Uczeń, ani jego rodzice nie mogą odwołać się od oceny, jedynie od procedury. Ciekawa jestem czy skala takich odwołań jest w Katowicach taka duża. Pracuję w szkole 30 lat, raz miałam do czynienia z odwołaniem. Po przeanalizowaniu procedury, ocena została utrzymana w mocy.