Bezpieczne przejście nad Rawą w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 31 w Katowicach to inwestycja miejska wykonana przez Zakład Zieleni Miejskiej. Budowę poprzedzał szczegółowy projekt jednej z pracowni architektonicznych, często realizującej takie przedsięwzięcia.
Jak podaje w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej Zakład Zieleni Miejskiej, kryteria oceny bezpieczeństwa i dostępności inwestycji dla osób z niepełnosprawnościami zostały spełnione i potwierdzone protokołem z posiedzenia Powiatowej Rady ds. Osób Niepełnosprawnych. Jedyna uwaga z posiedzenia z 14 maja 2025 roku do zatwierdzenia projektu dotyczyła oznaczenia pierwszych i ostatnich stopni schodów. Wykonawca prac wskazuje, że zaprojektowano szeroki, wygodny chodnik o dopuszczalnym nachyleniu podłużnym, pozwalający na przedostanie się na drugą stronę bez pokonywania śliskich, glinianych skarp. Dokonano korekty projektu z powodu ujawnienia podczas prac przygotowawczych kabli teletechnicznych na głębokości innej niż wymagana przepisami; problemem okazały się też włazy studzienek kanalizacyjnych.
Szczegółowych opisów w odpowiedzi z Zakładu Zieleni Miejskiej nie brakuje, jest ich nawet aż za dużo, by wszystkie przytaczać. Można powiedzieć, że nowe przejście dla pieszych faktycznie jest bezpieczne i dostosowane do osób z różnymi potrzebami — przynajmniej zgodnie z obowiązującymi przepisami i na przysłowiowym papierze. Jak jest naprawdę?
Nowy chodnik przetestował Krzysztof Wostal, osoba z niepełnosprawnością, niewidoma. Sam przyznaje, że zastosowano tu odpowiednie rozwiązania — podjazdy zamiast schodów — oraz potwierdza fakt, że chodniki właśnie tak się buduje. Jednak, przemieszczając się z jednej strony bulwarów Rawy na drugą, zauważył kilka niebezpieczeństw. Główne z nich to brak barierek w newralgicznych punktach, drobne nierówności terenu wyczuwalne przy pomocy białej laski oraz schody — pozostawiona część placyku, którą połączono kostką betonową.
Ulgą dla osoby widzącej jest to, że — jak mówi Krzysztof Wostal — niewidomi nie chodzą na spacery. Bez barierek przy skarpach z jednej i drugiej strony istnieje możliwość zachwiania się, utraty równowagi i upadku z wysokości. Balustrada oddzielająca koryto rzeki Rawy od gruntu również pozostawiają wiele do życzenia. Bynajmniej nie chodzi tu o odpadającą farbę, lecz o wystające elementy metalowe. Zakład Zieleni Miejskiej podaje, że w tej sprawie doszło do spotkania z przedstawicielami katowickiego Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów. Balustrada jest częścią infrastruktury drogowej i planuje się jej naprawę lub wymianę w trakcie prac remontowych, w ramach posiadanych środków. Naprawa miałaby dotyczyć również zniszczonej elewacji. Niestety równe podłoże z kostki betonowej nie może objąć dalszej części przedeptów stworzonych przez mieszkańców, ponieważ właściciel terenu nie wyraził na to zgody.
Czy przejście dla pieszych w okolicach budynku szkoły przy ulicy Marcinkowskiego jest potrzebne? Oczywiście, że tak — postulowali o nie od wielu lat sami mieszkańcy katowickiej dzielnicy Zawodzie. Natomiast mimo dopełnienia wszystkich urzędowych formalności, projektów i planów czegoś zabrakło — tak po ludzku, rozsądku.




































Pani Grażyno, działki wzdłuż ulicy Bagiennej, nie w miejscu przedeptu, tylko bliżej arterii, są Miasta Katowice lub Skarbu Państwa. Tam można by było pociągnąć ten chodnik do ulicy Braci Stawowych i Łącznej, ale to trzeba chcieć…